Przejdź do treści
S-LAB 18/1 (Tilray) - 18% THC 1% CBD

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Na receptę

Pink Kush S-LAB THC 18% CBD ≤1%

Hodowca: Array

3,70 20 opinii
Terpen dominujący
Nerolidol
Aromat
Ziemisty
Indica 90% Sativa 10%

Pink Kush od producenta S-LAB to odmiana medycznej marihuany wydawana w polskich aptekach wyłącznie na receptę. Poniżej znajdziesz jej dane katalogowe: skład, genetykę i profil sensoryczny.

Pink Kush — dane katalogowe

Nazwa odmiany Pink Kush
Producent S-LAB
Zawartość THC 18%
Zawartość CBD <1%
Genetyka 10% sativa / 90% indica
Terpen dominujący Nerolidol
Pozostałe terpeny Kariofilen (Pieprzowy), Bisabolol (Rumiankowy), Humulen (Chmielowy)
Profil sensoryczny Ostry / Pieprzowy, Pikantny, Ziemisty

Skład

Deklarowana zawartość THC wynosi 18%, a zawartość CBD <1%. Wartości pochodzą z oznaczenia producenta i mogą różnić się między partiami suszu — dokładne dane dla konkretnej partii znajdują się na opakowaniu.

Pod względem genetycznym odmiana opisywana jest jako 10% sativa / 90% indica. Podział ten dotyczy pochodzenia hodowlanego rośliny, a nie jej działania.

Profil terpenowy

Terpenem dominującym jest Nerolidol. W profilu oznaczono ponadto: Kariofilen (Pieprzowy), Bisabolol (Rumiankowy), Humulen (Chmielowy). Terpeny to związki zapachowe obecne w roślinie i stanowią element jej składu; ich udział różni się między partiami i między producentami tej samej odmiany.

Aromat i smak

W profilu sensorycznym odmiany Pink Kush opisywane są nuty: ostry / Pieprzowy, pikantny, ziemisty. Odbiór zapachu i smaku jest indywidualny i bywa różny w zależności od partii oraz sposobu przechowywania suszu.

Różnice między partiami

Susz apteczny to produkt naturalny — zawartość kannabinoidów i proporcje terpenów różnią się między kolejnymi partiami tej samej odmiany, a producent podaje wartość z dopuszczalnym odchyleniem. Ta sama nazwa u innego producenta może oznaczać zupełnie inny profil. Dlatego przy zakupie warto zanotować numer partii z opakowania — to jedyny sposób, żeby później porównywać rzeczy porównywalne.

Jak sprawdzić, co ta odmiana daje właśnie Tobie

Reakcja na medyczną marihuanę jest indywidualna, a katalogowe parametry nie powiedzą Ci, jak konkretna partia zadziała w Twoim przypadku. Jedynym wiarygodnym źródłem takiej wiedzy są Twoje własne zapiski. Przy każdej sesji warto odnotować:

  • datę i porę — pozwala potem zestawiać sesje o podobnym przebiegu,
  • ilość i metodę przyjęcia — bez tego porównywanie sesji nie ma podstawy,
  • nasilenie objawu, który śledzisz, przed sesją i po niej,
  • własną ocenę sesji oraz to, jak długo trwało odczuwane działanie,
  • ewentualne skutki uboczne.

Po kilkunastu wpisach zestawienia liczone z Twoich danych pokażą, które sesje oceniałeś wyżej i czym się różniły — a to jest informacja, której żaden opis katalogowy nie zastąpi. Dziennik CannNotes prowadzi takie zapiski w całości na Twoim urządzeniu.

Zestawienie ma charakter wyłącznie informacyjny, nie stanowi porady medycznej ani zachęty do stosowania. O kwalifikacji do terapii i doborze leku decyduje lekarz prowadzący.

Genetyka tej odmiany opisana jest w katalogu: Pink Kush.

Terpeny w Pink Kush S-LAB THC 18% CBD ≤1%

Terpen dominujący
Nerolidol

Zapach kwiatowo-drzewny, rzadki jako terpen wiodący.

Aromat

Oceny cząstkowe

Wygląd 3,0 5
Zapach 2,8 5

20 opinii dla Pink Kush S-LAB THC 18% CBD ≤1%

  1. Amor

    Wygląd 1,0
    Zapach 2,0

    Słaby. Iście i łodygi są nawet…żałosne

  2. Zawiedziony

    Wygląd 1,0
    Zapach 1,0

    Jak ktoś opisuje kilka odmian ma zdjecia wszystkich i pisze elaborat chwalący na 300 wyrazów to się zastanówmy kto pisze…. niestety nie kupię już bo w White Widow sLab ostatnio liście były a nawet łodygi….za takie pieniądze… w Aurorze nigdy tego nie było…

  3. ChataWariatta

    Wygląd 5,0
    Zapach 5,0

    Ocena Mango Kush, seria MG
    Ogólnie dobry temat medyczny. Odradzam palenie z jointów, temat bardzo mocny + przy tej temperaturze spalania faza jest słaba. Mnie spada cukier, robi mi się zimno, jestem zmulony.
    Za to przy Vaporyzatorze ten temat świetnie się sprawdza. Przy 180-190 stopniach spore pobudzenie, nakręcenie ale też relaks, fajnie chce się działać, ciekawe przemyślenia itd. Przy temp 200-220 więcej body effects, duży relaks ale nie chce się spać, można się skoncentrować na filmie, można nastawić zmywarkę. Działa długo do 3-4 godzin. Przy mocnym spaleniu trochę możemy być spowolnieni zdezorientowani. Ogólnie całkiem niezły temat medyczny przy małych dawkach. Dobrze relaksuje, pogodny nastrój, gonitwa myśli ustaje. Nie chce się jeść dla mnie na plus ale jak już coś zjemy to fajnie smakuje.

  4. robin887

    Wygląd 3,0
    Zapach 1,0

    Opinia dotyczy odmiany Pink Kush od S-Lab…dramat. Chociaż susz kupowałem w zeszłym roku tj. 2022, od tamtego czasu mogło się coś zmienić. Wygląd 3/5 olać. Zapach 2/5 olać. Smak 2/5 olać. Ale działanie 1/5 już nie olać. Na mnie nie działało w ogóle. Spaliłem 5g w tydzień chyba. Mam PK od Aurory i jest to tylko 2% więcej THC, różnica w jakości suszu niebo, a ziemia. Mam tolerancję, a 0.2-0.3g aurory zawsze pięknie utuli do snu. to od S-Lab po prostu nie działało (na mnie w każdym razie). Polecam sprawdzić inne firmy, które szanują pieniądze i zdrowie swoich klientów/pacjentów

  5. Nowy

    A w tej chwili już pojawiła się 22%, ktoś już próbował?

  6. HugoMartinezzMeksyku

    Wygląd 5,0
    Zapach 5,0

    Zdjęcia:
    1 – Master Kush
    2-Jean Guy
    3-Jean Guy vs Master Kush
    4-Blueberry
    5,6-Rockstar

    Master Kush – super temat, bardzo rozluźnia i odpręża. Ciekawy smak i zapach 4/5
    Jean Guy- Topki pachną super świeżo, cytrusowo, a do tego wyglądają bardzo ciekawie. 4/5
    Blueberry- Piękny wygląd jak i zapach. Topki są ładnie zbite i wydajne. Działanie odprężające, idealny do zastosowania wieczorowego. 4/5
    Rockstar- Ładny wygląd topków, duża różnorodność kolorów. Zapach także jest przyjemny. Wydaje mi się że jak do tej pory, najmocniejszy szczep. Działa na mnie relaxująco, jednak nie ciągnie mnie do kanapy czy łóżka. Poprawia humor, jest chęć do robienia czegoś. 4,5/5

  7. Tomer

    Czy wiadomo kiedy będą jakieś nowe odmiany od S-Lab? Słyszałem coś o Rockstar i Blueberry

    • OdmianyMarihuany.pl

      Tak, Rockstar oraz Blueberry są już dostępne w aptekach. Numer serii dla Rockstar to „xxxxRSxxxx”, a dla Blueberry to „xxxxBBxxxx”. Możesz sprawdzić dostępność tych odmian na stronie https://www.gdziepolek.pl/produkty/117668/cannabis-flos-thc-18-cbd-1-s-lab-marihuana-lecznicza-medyczna/apteki, ale wcześniej skontaktuj się z apteką, aby dowiedzieć się, czy jest dostępna odmiana o podanym powyżej numerze serii.

    • Pacjent

      Są już dostępne, przedwczoraj odebrałem Blueberry i powiem tak – wow, jestem bardzo zaskoczony. Bardzo ładny zapach, bardzo ładne, zbite topy, smak też super. Pink kush jest o klasę lub dwie niżej, pół dawki blueberry działa na mnie mocniej niż pełna dawka pink kusha. Mocne odprężenie, sen nie do przerwania, polecam! Uwaga – mocne, najlepiej dawkować stopniowo.

  8. thebicz

    Pink Kush – 9,5/10, perfekcyjne remedium na wszystko, ból, stres, depresja, napięcie, problemy żołądkowe – to wszystko załatwia ta jedna odmiana, dodatkowo działa mega długo, bo ponad 3 godziny. Ślicznie wygląda, ślicznie pachnie, kwiatowo, słodko, cukierkowo wręcz, magia. Saszetka 62% konieczna.

    Mango – 7/10, trochę Pink Kush light, bardziej fizyczne działanie, niż psychiczne, takie połączenie LA Confidential i Pink Kush, jednak bez rewelacji. Istotny wpływ na problemy jelitowe i żołądkowe. Saszetka 62% konieczna.

    GSC – 6/10, prócz głodu i zmulenia niczego w tej odmianie nie uświadczyłem – dosłownie. Ładnie pachnie i ładnie wygląda, ale za to punktów nie daję. Jeśli chodzi o psychikę, fizycznie bardzo pomagało na problemy żołądkowe i wrzody, za to 6/10. Polecana saszetka 62%

    Jack Herer – Pamiętam, że działał na mnie jak dobra Yerba Mate, tylko bez lęków. Na depresję super, niestety dla mnie niezbyt użyteczne, ale generalnie to dobra odmiana, warto spróbować jak jest się fanem czystej sativy, więc zostawiam bez oceny. Saszetka 55% polecana.

    Master Kush – 7,5/10 znów Pink Kush light, lub Mango 2.0, tylko mocniej senny, generalnie bardziej wydajny, ale mniej relaksujący umysł niż Mango. Saszetka 62% konieczna.

    Headband – 9/10 W małych dawkach <0,15g rewelacyjny na dzień na depresję, skupienie, trzęsienie rąk, brak motywacji. Trzy buszki na spacerze, po pięciu minutach śmiech, totalny brak stresu i niekomfortowych myśli. Przy dawkach <0.20g dodatkowo wchodzi efekt rozpływania się, kojarzący mi się z Pinenem lub LA Confidential, czyli mega relaks fizyczny, który wchodzi po 20-30min, obniża ciśnienie krwi, mocno rozluźnia mięśnie, pojawia się czasem uczucie "headbanda", jednak nie jest to ból, a rozluźnienie. Nie ucisk, a komfort. Niektórzy się tego boją, więc nie bójcie się. Saszetka 62% polecana.

    Black Tuna – 8/10, mocno psychodeliczny, nietypowy, nie dla początkujących i mega wydajny, warty spróbowania ze względu na "rodziców" tej odmiany (Lamb's Bread + Herijuana). Jest to mocno odurząjący fizycznie haj, sklejający oczy, ale bardzo mocno aktywizujący psychicznie. To mi nie pasowało do tej odmiany. Critical 2.0 Plus łączył euforię ze stymulacją w sposób niesamowicie przyjemny (na 10/10), Black Tuna niezbyt. Saszetka 55% konieczna.

    Sour Diesel – niestety nie udało mi się spróbować, bo było takie zainteresowanie, że w miesiąc żeśta wszystko wykupili, wariaty. Opinie słyszałem jednak rewelacyjne.

    Jean Guy – 8/10 – love & hate relationship. Jak nie trafię z dawką, myśli potrafią uciec nie tam, gdzie trzeba, a wtedy robi się nieprzyjemnie. Do siedzenia, gierki, filmu – nerwicowcom absolutnie odradzam. Ocena wynika z tego, jak przez miesiąc ta odmiana zmieniła moje funkcjonowanie. Chce mi się wszystkiego. Ciągle chce mi się rozmawiać, tworzyć, pracować, robić COKOLWIEK, byle nie siedzieć. Wtedy jest cudownie, dodatkowo bardzo szybko zrzucam wagę. Cudownie pachnie i przecudownie wygląda, jest wyjątkowo wydajna. (w miesiąc zużyłem ledwo 3,5g z 5g) Saszetka 55% polecana.

    Ta recenzja jest efektem nieprzemyślanego wrzucenia pod jedną ocenę 10ciu odmian, dodatkowo wstawiliście pod te pozycje Blueberry zamiast S-LABów.
    Tilray = Blueberry, S-Lab = S-Lab, tak jest łatwiej i dla lekarza do wypisania recepty, i dla farmaceuty do wydania, i nie będzie efektu, gdzie ludzie nie mają pojęcia co oceniają, ani co tak naprawdę sprawdzają. Pozycja wprowadza więcej problemów niż wartościowych informacji, dlatego sorki, musiałem się rozpisać, żeby to naprostować, bardzo podoba mi się ta strona i chętnie zostawię tu swoje pięć groszy.
    Wartoby wprowadzić jakiś system ocen recenzji czy odniesień do nich, ze względu na recenzje jak ta Krisa. Ktoś nie bardzo orientujący się w tym jak wyglądają odmiany będzie wprowadzać innych w błąd takimi informacjami i skrajnymi hejterskimi ocenami. Chciałbym to też naprostować: Nie ma żadnego przesuszenia, kwiaty są rewelacyjnej jakości, ale nie są świeżutkie i nie ma co wymagać od 100% indiki ~16-18%THC, że będzie mogła robić za klej, czy będzie ją czuć trzy piętra niżej, to nie Sativa. Nie spływają z nich też soki jak z osiedlówek, często opychanych jeszcze mokrych, z wielu powodów, co potem kończy się pleśnią itd, itd… Aurora miewała przesuszone kwiaty.
    Nie wyglądają idealnie, mogliby lepiej poprzycinać, ale z każdym sortem jest coraz lepiej. S-Lab zrobił dla nas więcej, niż nasza władza. Dzięki nim, inni muszą teraz ich gonić, na czym wygrywamy my. Doceńmy to!

    A, i oto efekt Headbanda z rana… 😀

  9. Ja

    Bardzo „zamulająca” odmiana, nie jestem wstanie po tym kontynuować dnia. Oczy się same zamykają. Sprawdza się na problemy ze snem. Pomaga na ból, jednak w przypadku migren kiepsko się sprawdza względem chociażby Red No.2. Rzadko ale zdarzały się stany lękowe czego nie doświadczyłem w żadnej innej odmianie. Kupiłem bo nie bo nic innego nie było w kilku aptekach. Mam wrażenie że do Polski zjeżdża to co nie zejdzie na zachodzie.

  10. nicknick

    Jest ok. Generalnie działa (w moim przypadku przewlekłe bóle), a to najważniejsze. Fajnie, że w ramach jednej recepty można skompletować sobie trzy odmiany i używać ich na przemian, w zależności od sytuacji.

  11. Levy

    Od jakiegoś czasu oprócz wyżej wymienionych odmian w aptekach jest dostępny także Master Kush (MK w numerze serii). Potężny relaks i odprężenie 🙂

  12. PacjentMj

    Pink kush dobry właśnie pale jh tez paliłem kozak tylko słabe w działaniu chyba ze dużo wypalasz naraz

  13. Znawca

    PK – działanie indyki ale na głowie luz.
    Mango – w smaku mango daje chil
    GSC – super aromat daje chill
    JH – działanie sativove, troche taki afrodyzjak 😛
    MK – działanie indyki ale na głowie luz

  14. Sebaws

    Kupiłem dziś Mango bo nic innego na ubogim rynku polskim nie ma. Co to jest? Co z tego że są topki jak zapach prawdziwej marihuany 0. Zapachu i moc przypomina jak bym waporyzowal CBD. Zauwazylem że na rynek polski co raz gorszej jakości susz pojawia się. Poszło 850 PLN na krzaki…. Kiedyś człowiek idąc do dilera po lekarstwo zastanawiał się co dostanie dziś to samo zaczynasz dziać się w aptekach… Kasa kasa i jeszcze ras kasa liczy się.

  15. smk

    Dość neutralna i wydajna. Polecam. Bruksizm łagodzi mocno i nie przeszkadza w codziennych czynnościach.

  16. brow

    Nie jest to palenie imprezowe, raczej do fotela przy książce czy filmie. Dla osób na diecie nie polecam 🙂 apetyt ogromny. Jedna gwiazdka mniej za senność, trochę usypia a tego nie lubię

  17. Kozaczek

    Mam pink kusha i jest przekozak.
    Zamyka oczy i otwiera lodówkę:D
    Jest przekozak, palę już 10 lat więc wiem o czym mówię. Ja jako fan indici polecam każdemu spansko przepoteznie uderza w łeb. Nie rozumiem osób, które pisze że słaby zapach albo smak. Zapach jest konkretny smak tak samo. Strasznie pysk wysusza ale ogólnie szok, że ktoś może to o negować i narzekać na co kolwiek, być może trafiliście jakieś słabe topki ale nie wydaje mi się. Ja w opakowaniu 15g miałem same topki,zero gruzu. Ogólnie na prawdę kozaczek relaksuje fest i zgina do spanska. Właśnie tego szukałem w medycznej marihuanie to jest to co pozwala mi poczuć się beztrosko jak dziecko. Główka nie wiadomo kiedy opada i człowiek śpi. Na prawdę polecam

  18. mangook

    Paliłem Mango.

  19. mangook

    Jestem pozytywnie zaskoczony, preferuje sative ale ta odmiana o wiele lepsza niz Aurora 22, bardzo relaksująca i pobudzająca, uspokaja jednoczenie, dziala przeciwlekowo a nastrój jest wysmienity, dziala z opoznieniem.

  20. Avanturnice

    Miałam okazję próbować dwóch odmian suszu: Pink Kush i Mango (tego sotatniego nie jestem 100% pewna – zapomniałam zapytać farmaceutkę o to który typ mają, ale zapach po otwarciu mocno sugerował mango).
    Pink Kush w moim wypadku był strzałem w dzisiątkę, fantastyczny na koniec dnia, żeby się zrelaksować, mocna i przyjemna śmiechawa.
    Mango już troszkę mniejsze wrażenie na mnie zrobiło po PK. Ponieważ jestem w tych kilku %, na które indica i sativa mają odwrotne działanie (w wielkim skrócie: indica mnie „usadza”, a indica „podnosi”) w tym wypadku miałam wrażenie, że jak na moje potrzeby było za dużo sativy.

  21. Kris

    Bardzo niskiej jakości susz . Zero zapachu , smak nijaki a surowiec przesuszony . Złodziejstwo na polskim pacjencie .

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)