Blueberry od producenta Tilray to surowiec farmaceutyczny wydawany w polskich aptekach wyłącznie na receptę. Poniżej zebraliśmy dane katalogowe: skład, rodowód i profil zapachowy.
Dane katalogowe
| Nazwa odmiany | Blueberry |
| Producent | Tilray Portugal Unipessoal Lda |
| Nazwa na recepcie | Cannabis flos Tilray THC 18%, CBD 1% |
| Zawartość THC | 18% |
| Zawartość CBD | 1% |
| Genetyka | 20% sativa / 80% indica (deklaracja producenta) |
| Kraj uprawy | Portugalia |
| Opakowanie | 15 g |
| Terpen wiodący | kariofilen |
| Pozostałe terpeny | humulen, mircen |
| Profil zapachowy | jagodowy, słodki, waniliowy |
Ile THC i CBD deklaruje producent
Deklarowana zawartość THC wynosi 18%. Zawartość CBD podano na poziomie 1%.
To układ nietypowy dla aptecznych pozycji z tej półki. W większości z nich CBD zapisuje się jako wartość śladową.
Liczby pochodzą z oznaczenia producenta. Dokładne wartości dla konkretnej partii znajdują się na opakowaniu.
Czym waporyzować susz medyczny
Terpeny, które odpowiadają za aromat i charakter każdej odmiany, odparowują w różnych temperaturach. Dlatego przy suszu z apteki znaczenie ma waporyzator z regulacją temperatury — nie każde urządzenie „do ziół” ją ma.
Blueberry, czyli klasyk z lat siedemdziesiątych
To jedna z najstarszych rozpoznawalnych linii w obiegu. Jej powstanie przypisuje się amerykańskiemu hodowcy znanemu jako DJ Short.
Prace nad nią zaczęły się w latach siedemdziesiątych. Materiał wyjściowy pochodził z Azji Południowo-Wschodniej i Afganistanu.
Producent opisuje tę pozycję jako 20% sativa i 80% indica. Ten podział dotyczy pochodzenia hodowlanego rośliny, a nie jej działania.
Co pokazuje profil terpenowy
Terpeny to związki zapachowe obecne w roślinie. Ich udział zmienia się między partiami i między producentami tej samej odmiany.
Terpenem wiodącym jest kariofilen. To ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Drugi w kolejności jest humulen, odpowiedzialny za goryczkowy zapach chmielu w piwie. Trzeci to mircen, znany z chmielu i tymianku, spotykany też w mango.
Warto zauważyć rozjazd między oznaczeniem a opisem zapachu. W profilu przeważają nuty pieprzne i chmielowe, a opis handlowy mówi o jagodach.
Skąd jagodowy opis smaku
Nazwa odmiany bierze się od skojarzenia zapachowego, a nie od zawartości owoców. Blueberry to po angielsku borówka.
Producent opisuje ten susz jako jagodowy, słodki i waniliowy. Takie nuty powtarzają się w opisach całej linii od dziesięcioleci.
Odbiór zapachu i smaku bywa indywidualny. Zmienia go także sposób przechowywania suszu.
Kto stoi za tą etykietą
Tilray to firma o kanadyjskich korzeniach, obecnie notowana w Stanach Zjednoczonych. Susz na rynek europejski wytwarza jej portugalski oddział.
Na etykiecie widnieje pełna nazwa spółki: Tilray Portugal Unipessoal Lda. Do polskich aptek pozycja trafia w opakowaniach po 15 g.
Ten sam zakład wytwarza susz sprzedawany pod marką S-LAB. To dwie etykiety o wspólnym pochodzeniu.
Dlaczego kolejne partie się różnią
Susz apteczny to produkt naturalny. Zawartość kannabinoidów, czyli THC i CBD, zmienia się między partiami. Podobnie zmieniają się proporcje terpenów.
Ta sama nazwa u innego producenta może oznaczać zupełnie inny profil. Nazwa Blueberry występuje w wielu katalogach na świecie.
Dlatego warto zanotować numer partii z opakowania. To jedyny sposób, żeby później porównywać rzeczy porównywalne.
Własne zapiski mówią więcej niż tabela
Dane katalogowe opisują surowiec, a nie przebieg terapii. Reakcja na medyczną marihuanę jest indywidualna. Jedynym wiarygodnym źródłem wiedzy o niej są własne zapiski.
Przy każdej sesji warto odnotować:
- datę i porę,
- ilość oraz sposób przyjęcia,
- nasilenie objawu przed sesją i po niej,
- własną ocenę sesji oraz czas trwania,
- ewentualne skutki uboczne.
Po kilkunastu wpisach widać, które sesje wypadły lepiej i czym się różniły. Żaden opis katalogowy tego nie zastąpi. Dziennik CannNotes prowadzi takie zapiski w całości na urządzeniu użytkownika.
Zestawienie ma charakter wyłącznie informacyjny, nie stanowi porady medycznej ani zachęty do stosowania. O kwalifikacji do terapii i doborze leku decyduje lekarz prowadzący.
Genetyka tej odmiany opisana jest w katalogu: Blueberry.



K. Rędziny –
Moim zdaniem nie ma sobie równych w swojej kategorii. Pod każdym względem.😤 W małej ilości pobudza do działania a a w dużej co tu dużo mówić. Budzimy się rano 😆 daje 10/10!!! Polecam 👍
Tillray Blueberry –
Motywujący haj otwierający myśli ,uspokojenie ,kojące rozluźnienie mięśni szkieletowych ,brak dezorientacji pomimo dość silnego haju ,mój faworyt ponad wszystkie odmiany 😎
Paweł –
Świetna indica. Bardzo dobra jakość suszu. Nie za mocna, nie za słaba. Długi, przyjemny haj, zdecydowanie lżejsza głowa i większa senność jak po GG chociaż osobiście wolę Shishaberry od Canpoland. Nie wygląda tak dobrze ale u mnie sprawdza się dużo lepiej. Nieco łagodniejsza jest od Blueberry. Indici 80/20 są najlepsze!
Paweł z OdmianyMarihuany.pl –
Cześć, dzięki za pytanie! Mieliśmy mały problem techniczny, przez który napisanie nowej recenzji nie było możliwe, ale problem już został rozwiązany. Pod wszystkimi recenzjami jest już formularz, przez który możesz przesłać recenzję 🙂 Zachęcamy do dodania zdjęć! 🙂
Krystian92 –
Blueberry została pierwotnie opracowana w latach 70. lub 80. przez DJ Shorta, tajemniczego, ale płodnego hodowcę, który został nazwany „Willy Wonka trawki”.
Bardzo dobra odmiana od S Lab. Swieza. Swietnie dziala na bol neuropatyczny szczegolnie w odcinku dolnych konczyn.
Tomasz81 –
Dodam jeszcze (do pierwszego wpisu) – topy mocne, zbite. Zapach owocowy, świeży, ale mój zmysł powonienia nie należy do najmocniejszych. Co dla mnie najważniejsze – bardzo dobrze się po nim wysypiam. Po kilku dniach uważam ja za jedna z lepszych odmian, „haj” jest mocny, ale zrównoważony i działa długo.
I tak jak kolega wcześniej napisał – potrafi zakręcić w głowie, szczególnie z rana. Dzisiaj , zażywając na stojąco, o mało co się nie przewróciłem.
Krystian92 –
Jako mocna hybryda indica, Blueberry może sprawić, że jej użytkownicy doświadczą lekkiej dezorientacji, która, jeśli jest używana w komfortowych warunkach, może przejść w bardzo kojący spokój, a także ogólne poczucie spokoju.
Podobnie jak wiele innych odmian z przewagą genów Indica, Blueberry ma zwykle dość gęste bryłki. Ze względu na dużą ilość antocyjanów (pigment, który rozwija się w wyniku długotrwałego nasłonecznienia i unikalnej genetyki indica), pąki zwykle zmieniają się w interesujący wir purpury i czerwieni. To naprawdę się rozwinie tylko wtedy, gdy pozwoli się im odpowiednio wyschnąć, a także wyhodować je na tyle dobrze, aby osiągnęły swój pełny potencjał.
Stanem, który można leczyć, jest ogólne uczucie bólu, zwłaszcza bólu neuropatycznego. Ze względu na lekko usypiające i ogólnie relaksujące działanie Blueberry, bez wysiłku można pozbyć się wszelkiego rodzaju nieprzyjemnych bólów, które zakłócają Twój dzień.
Tomasz81 –
Właśnie spaliłem TILRAY (zapewne Blueberry, chyba, że mają inne odmiany, jak w S-Lab, dla którego też robią konopie). Efekt jest bardzo pozytywny – poprawa nastroju, duży relaks, ale nie jak w Master Kush – nie wbija w fotel, a działa bardziej motywująco. Przed paleniem bolały mnie stopy [nie na to zażywam konopie :)] i po spożyciu uczucie zdrętwienia zniknęło. Smaku nie poczułem jak w opisie (poza tym, że był bardzo, hmm, delikatny, słodkawy, nie duszący) to nie podam do końca czy czułem jagodę czy nie, ponieważ mój Fenix mini padł i czekam na nowy waporyzator.
Podsumowując tą „recenzję” powiem, że jest to najlepsza jak dla mnie odmiana [depresja, plecy] jaką miałem okazję próbować, a z dostępnych nie miałem tylko Girl Scout Cookies. Jest też najdroższa jaką miałem, ponad 960 zł za 15g. A jeżeli jesteś ciekawy/-a czy warto zapłacić za nią więcej niż za np. Headband czy Jack Herrer (mi te najbardziej podeszły, a i Aurora 20) – to Ci nie odpowiem. Jak będzie u mnie za miesiąc i będę miał więcej kasy to wezmę, jak nie to nie 🙂 a spróbować warto 🙂