Bakerstreet od producenta Canopy Growth to surowiec farmaceutyczny wydawany w polskich aptekach wyłącznie na receptę. Poniżej zebraliśmy dane katalogowe: skład, pochodzenie i profil zapachowy.
Dane katalogowe
| Nazwa odmiany | Bakerstreet (odmiana Hindu Kush) |
| Producent | Canopy Growth |
| Nazwa na recepcie | Cannabis flos, Canopy Growth THC 20%, CBD ≤ 0,5% |
| Zawartość THC | 20% |
| Zawartość CBD | ≤0,5% |
| Genetyka | 0% sativa / 100% indica (deklaracja producenta) |
| Opakowanie | 5 g |
| Terpen wiodący | mircen |
| Pozostałe terpeny | kariofilen, limonen, pinen |
| Profil zapachowy | drzewny, ziemisty |
Ile THC i CBD deklaruje producent
Deklarowana zawartość THC wynosi 20%. Zawartość CBD nie przekracza 0,5%.
Liczby pochodzą z oznaczenia producenta. Kolejne partie suszu różnią się między sobą. Dokładne wartości dla konkretnej partii znajdują się na opakowaniu.
Bakerstreet to nazwa handlowa, nie osobna linia
Bakerstreet nie jest nową genetyką. To nazwa, pod którą kanadyjska marka Tweed sprzedawała klasyczną odmianę Hindu Kush. Tweed należy dziś do Canopy Growth.
Stąd bierze się podwójne nazewnictwo na polskim rynku. Ta sama pozycja bywa opisywana jako Bakerstreet albo jako Hindu Kush.
Producent opisuje ją jako w pełni indyczną. Ten podział dotyczy pochodzenia hodowlanego rośliny, a nie jej działania.
Co pokazuje profil terpenowy
Terpeny to związki zapachowe obecne w roślinie. Ich udział zmienia się między partiami i między producentami tej samej odmiany.
Terpenem wiodącym jest mircen. To ten sam zapach, co w chmielu i tymianku, spotykany też w mango.
Dalej oznaczono kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi. Obok niego limonen o zapachu skórki cytryny i pomarańczy. Listę zamyka pinen, czyli zapach igliwia w sosnowym lesie.
Zapach w opisie producenta
Producent opisuje ten susz jako drzewny i ziemisty. To najczęstszy opis odmian z rodziny Kush. Odbiór zapachu bywa indywidualny i zależy też od sposobu przechowywania.
Kto stoi za tą etykietą
Canopy Growth to kanadyjska firma z siedzibą w Smiths Falls w prowincji Ontario. Tweed jest jedną z jej marek.
Do polskich aptek ten susz trafia w opakowaniach po 5 g. To mniej niż standardowe 10 g u części producentów.
Skąd bierze się zamieszanie z nazwą
Canopy Growth podpisuje polskie pozycje samą nazwą rejestrową. Brzmi ona „Cannabis flos, Canopy Growth THC 20%, CBD ≤ 0,5%”. Nazwa odmiany nie pada w niej wcale.
Odmianę dopisują dopiero katalogi i bazy. Jedne piszą Bakerstreet, inne Hindu Kush, jeszcze inne łączą oba warianty.
Dlatego przy porównywaniu zapisów pewnym punktem odniesienia jest liczba THC i numer serii. Nazwa odmiany bywa różna w różnych źródłach.
Dlaczego kolejne partie się różnią
Susz apteczny to produkt naturalny. Zawartość kannabinoidów, czyli THC i CBD, zmienia się między partiami. Podobnie zmieniają się proporcje terpenów.
Producent podaje wartość z dopuszczalnym odchyleniem. Ta sama nazwa u innego producenta może oznaczać zupełnie inny profil.
Dlatego warto zanotować numer partii z opakowania. To jedyny sposób, żeby później porównywać rzeczy porównywalne.
Własne zapiski mówią więcej niż tabela
Dane katalogowe opisują surowiec, a nie przebieg terapii. Reakcja na medyczną marihuanę jest indywidualna. Jedynym wiarygodnym źródłem wiedzy o niej są własne zapiski.
Przy każdej sesji warto odnotować:
- datę i porę,
- ilość oraz sposób przyjęcia,
- nasilenie objawu przed sesją i po niej,
- własną ocenę sesji oraz czas trwania,
- ewentualne skutki uboczne.
Po kilkunastu wpisach widać, które sesje wypadły lepiej i czym się różniły. Żaden opis katalogowy tego nie zastąpi. Dziennik CannNotes prowadzi takie zapiski w całości na urządzeniu użytkownika.
Zestawienie ma charakter wyłącznie informacyjny, nie stanowi porady medycznej ani zachęty do stosowania. O kwalifikacji do terapii i doborze leku decyduje lekarz prowadzący.
Genetyka tej odmiany opisana jest w katalogu: Hindu Kush.
MuslimPL –
Moja ulubiona odmiana zaraz po Pink Kush aurora 20%
Tobiart –
Myślę że najlepsza i najskuteczniejsza odmiana prócz Kryptona na bezsenność oraz ból, w moim przypadku plecy, stopy, barki oraz dłonie.
Jakość oraz aromat który wydziela ta roślina jest obłędny.
Maryla –
nie to chciałem na bezsenność ale lekarz zapewniał. g owno
Anna –
Świetna odmiana polecam
Johny –
Po otwarciu mocno cytrusowy/benzynowy zapach. Ja palę zmieszane z suszoną lawendą, jedna lufa w zupełności wystarczy. Efekty czuć po pierwszych 5 minutach, może pojawić się delikatny efekt psychodeliczny ale jest jak najbardziej w porządku. Raczej słaba opcja na pierwszy raz w powodu swojej mocy. Mocny efekt gastro i rozluźnienia. Wcześniej paliłem aurory i ten baker street zdecydowanie dla mnie lepszy, oczy są mniej czerwone oraz człowiek może się bardziej odprężyć. Ogólnie polecam
Xeon –
Ogólnie dobra w smaku, jeśli lubisz tego typu odmiany, zapach ziemisty, jeśli chodzi o działanie to jest spokojne powoli wszystko następuje, u mnie pojawił się natłok myśli, senność. Nie miałem natomiast dużej suchości w ustach, ani mocno czerwonych oczu. W tym przedziale ok
Łukaszek –
Właśnie na taką odmianę czekałem! To jest właśnie to, czego od medycznej Mery oczekuję!
Działanie na ciele i wyciszenie umysłu, a nie jak w przypadku innych odmian – gonitwa myśli. Odmiana nr jeden i już przy niej zostanę. Żadnych innych medykamentów na sen już mi nie potrzeba 🙂
Ziom –
Kolega ninja niżej to chyba kupował tą „zapach nie przypomina indici” na ulicy pokątnej, a nie w aptece xd ninja wyjaśnij jak pachnie indica i czy to jest tylko jeden zapach w całym świecie konopii? xd Twoje słownictwo też raczej wskazuje na życie uliczne aniżeli medyczne xd sorki nie chcę drwić ale straszne głupoty napisałeś. Jakiś kolega Ci szmelc wcisnął pewnie w medycznym pudełku i się wypowiada znawca teraz. Po wykorzystaniu 5g dodam jeszcze, że efekt jest 100% stoned. Nie ma natłoku myśli. Ale jest efekt psychoaktywny (polecam bardzo CBD redukuje psychoaktywność). Bardziej stoned niż usypiające. Pink Kush od Aurory usypia bardziej. Ale przy takim efekcie stoned no to zasypia się też bez problemu 😀 bardzo mocne, trzeba uważać z dawkowaniem.
ninja –
Dawno gorszego gowna nie palilem, jebie nawozami, zapach w ogole nie przypomina indyki, stan w ogole nie taki jaki powien byc. Podejrzewam, ze w pudelku jest zupelnie co innego niz byc powinno…
robin887 –
Jedna z lepszych odmian na rynku ogólnie i jedna z lepszych dla działania nasennego. Świetny wygląd, zapach, smak. Z nasennych stosowałem Aurora 20 LA i Pink Kush i obie polecam. Największa różnica między nimi, a Canopy Growth 20 brak sativy w tym wypadku. Aurory z jednej strony pięknie usypiają ale jednak często występuje natłok myśli, a tutaj absolutnie nie ma tego efektu. Czysta usypiająca indica. Polecam
Adam –
Odmiana zdecydowanie wykracza poziomem poza aptekę. Paliłem różne Kalifornię, Holandię, Hiszpanie różne olejki itp. ale powiem szczerze ta odmiana ma w sobie coś wyjątkowego. Polecam
Kubi –
Mega spokój odprężenie chyba najlepsza indica dostępna z medycznych. Uważać z dawkowaniem działa z lekkim opóźnieniem.
Mocne gastro
Znawca –
Super. Polecam. Działanie indyki mocne. Lepiej się po niej wstaje niż po Aurorze która trzyma jeszcze rano…
Bonifacy –
Lekarz przepisał mi ten susz na bezsenność, ale niestety na mnie działa zupełnie odwrotnie. Pobudza mnie i jeszcze trudniej jest mi zasnąć. Jeśli już zasnę to i tak się przebudzam. Oprócz tego powoduje brak apetytu, lekki szczękościsk oraz takie ogólne lekkie napięcie, a przecież powinien być relaks i odprężenie. Ostry, piekący i drapiący dym, moim zdaniem świadczy o użyciu sztucznych nawozów podczas uprawy. Nie mam waporyzatora więc palę ostrożnie po pół lufki (bo można łatwo przedawkować i dostać psychozy). Miałem już wcześniej doświadczenie z innymi odmianami konopi i tamto działanie było za każdym razem bardzo przyjemne i pozytywne, a w tym przypadku to jest nie wiadomo co. Raczej ma tendencję do obniżania nastroju niż podwyższania. Lekarz na pewno miał dobre intencje tylko trzeba dobrać susz, który będzie odpowiedni dla mnie.
Piotrek –
Relaks, ciężkie nogi, i duże wyciszenie na głowie, w moim wypadku tez uczucie rozluźnienia w brzuchu( choruje na Leśniowskiego-Crohna), potężne gastro i miły sen 🙂 do stosowania wieczorem
Arek –
Od dawna miałem problemy z bezsennością, ale dopiero niedawno miałem wizytę w jednej z klinik konopnych i dostałem receptę na Canopy 20. Jakaś tolerancje miałem, ale jak nabiałem lufkę z 0,1g to było dużo za dużo, a na recepcie miałem 1×0,2g 😆 Na początku spoko i czułem ze coś się dzieje, ale po kilku minutach już leżałem na łóżku i czułem jak mi opadają powieki. Rzeczywiście dziwne myśli przychodzą na myśl. Mam 30 lat i jak pomyślałem, ze jeszcze raz tyle i statystycznie koniec życia, to nie mieściło mi się to w głowie. Z biegiem czasu wjeżdżał coraz większe odprężenie, aż w końcu poczułem niesamowity spokój. Ale taki spokój, ze szok. Jakbym dostał jakieś benzodiazepiny. Bardzo przyjemne działanie. Takie samo uspokojenie występuje przy jednym-dwóch buszkach w ciągu dniach, tylko trzeba uważać bo jeden buszek może zakończyć dzień 😆 Polecam na bezsenność, tylko najlepiej położyć się spać jak się pomyśli o spaniu, bo 3 godziny po spaleniu działanie nasenne jest słabsze. Polecałbym konsumpcje około godzinę przed spaniem. Mi się juz skończył Bakerstreet 😞 5g wystarczyło mi na miesiąc, więc elegancko. Cena za 5g w Krakowie to 300zl. Topy mają korzenno-drzewiasto-haszyszowy aromat, są małe ale zwarte i soczyste. Po zmieleniu okazuje się, ze jest tego więcej niż by się wydawało przed skruszeniem.