Strawberry Cough ma jedną z najczęściej powtarzanych opowieści w branży konopnej. Roślina miała wyrosnąć przy polu truskawek i stąd wziąć zapach. Kłopot w tym, że opowieść dotyczy nie tej rośliny, tylko jej domniemanego rodzica. A hodowca, któremu przypisuje się odmianę, od lat powtarza, że jej nie stworzył.
Strawberry Cough w skrócie
| Inne nazwy w obiegu | SC, KKSC, błędnie: Strawbery Cough, Strawberry Couch |
| Hodowca | sporny — nieznany z nazwiska uprawiający z Connecticut; Kyle Kushman określa siebie jako popularyzatora |
| Rodowód | sporny — rynek podaje Strawberry Fields × Haze, firma Kushmana podaje coś innego |
| Rok | zwykle 1999; pojedyncze relacje przesuwają go na 1997–1998 |
| Typ | przewaga sativy; deklaracje od 70 do 80 procent |
| THC | 13–26% (deklaracje skrajnie rozbieżne) |
| Terpen wiodący | zależy od oznaczenia — pinen, mircen, terpinolen albo kariofilen |
| Nagroda | pierwsze miejsce za kwiat amerykański, konkurs branżowy 2013 |
Hodowca, który mówi, że hodowcą nie jest
Autorstwo odmiany przypisuje się amerykańskiemu hodowcy Kyle’owi Kushmanowi. On sam tego nigdy nie twierdził.
W wywiadach opisuje siebie jako osobę, która roślinę rozpowszechniła, a nie wyprowadziła. Przypisywane mu zdanie brzmi krótko: uczyniłem ją tylko popularną.
Wersja, którą powtarza, jest za każdym razem podobna. W 1999 roku w mieście Bridgeport w stanie Connecticut dostał sadzonkę od początkującego uprawiającego. Materiał przyjechał w kostce wełny mineralnej, w papierowej torbie.
Sadzonkę omal nie wyrzucił. Zatrzymał ją dopiero wtedy, gdy otworzył torbę i poczuł zapach truskawek. W 2004 roku przewiózł kilkaset sadzonek z Nowego Jorku do Kalifornii, rozdając je po drodze.
Cztery odpowiedzi na pytanie, co właściwie dostał
Rodowód tej odmiany rozpada się dokładnie w tym miejscu. Źródła nie zgadzają się co do tego, co znalazło się w papierowej torbie.
- Gotowa Strawberry Cough, czyli krzyżówka Strawberry Fields z Haze. Tak podaje większość baz odmian i banków nasion.
- Sadzonka nazywana wtedy po prostu „The Cough”, bez członu truskawkowego. Krzyżówkę ze Strawberry Fields miał wykonać dopiero Kushman, a materiał hazowy dołożyć jeszcze później. Tę wersję podaje strona jego własnej firmy nasiennej.
- Nasiona, nie sadzonka, z których fenotyp wybrał sam Kushman. Fenotyp to konkretny wygląd rośliny wyrosłej z nasiona, a z jednej partii potrafią wyrosnąć rośliny wyraźnie różne.
- Materiał cudzego autorstwa, przejęty i przemianowany. Ta wersja pada wyłącznie na jednym forum hodowlanym i nie ma poza nim potwierdzenia.
Druga wersja jest najciekawsza, bo odwraca kierunek całego rodowodu. Jeśli jest prawdziwa, człon truskawkowy dokleił się do nazwy dopiero po fakcie.
Pole truskawek dotyczy innej rośliny
Opowieść o roślinie rosnącej przy plantacji truskawek krąży w opisach tej odmiany od lat. Warto ją umieścić we właściwym miejscu.
Dotyczy ona Strawberry Fields, czyli domniemanego rodzica. To odmiana z pogranicza legendy, o której nie wiadomo nawet, z którego stanu pochodzi. Jedno źródło podaje Vermont, w innym miejscu ta sama baza dopisuje Wirginię, a część opisów mówi o stanie Nowy Jork.
Najważniejsze jest jednak to, co mówi sam Kushman. Przypisywana mu wypowiedź brzmi wprost: nie wie, jakim mechanizmem miałoby się to stać.
Botanika daje tu odpowiedź jednoznaczną. Substancje zapachowe konopi powstają w gruczołowych włoskach kwiatostanu, z materiału wytwarzanego przez samą roślinę. Sąsiedztwo truskawek jest w tej historii miejscem, nigdy przyczyną.
Rodzic, który bywa dzieckiem
Z nazwą Strawberry Fields wiąże się osobna pułapka i rzadko bywa ona zauważana.
Jeden z holenderskich banków nasion sprzedaje odmianę o dokładnie tej nazwie. Jej rodowód opisano jednak inaczej: jako Strawberry Cough krzyżowaną wstecznie z nieznaną indiką.
Innymi słowy, część materiału sprzedawanego dziś jako rodzic jest w istocie potomkiem. Nazwa „Strawberry Fields” bywa też odwołaniem do piosenki i nosi ją kilka niespokrewnionych odmian.
Cztery oznaczenia, cztery różne czoła profilu
Przy zapachu ta odmiana rozjeżdża się bardziej niż przy rodowodzie.
Analiza wykonana na zlecenie holenderskiego banku nasion postawiła na czele dwa związki po równo. Pierwszym jest mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku. Drugim pinen o zapachu igliwia, tym samym, co w sosnowym lesie.
Ta sama analiza przyniosła rzecz nieoczekiwaną. Suma obu postaci pinenu sięgnęła blisko jednej trzeciej wszystkich związków zapachowych. W konopiach to wartość rzadka, bo pinen zwykle stoi znacznie dalej.
Inne źródła układają czołówkę zupełnie inaczej. Jedna z największych baz odmian stawia na czele sam mircen. Dwa opisy branżowe wysuwają terpinolen o świeżym, żywicznym zapachu znanym z jałowca. Firma samego Kushmana wymienia zaś wyłącznie kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Cztery źródła, cztery różne odpowiedzi. Przy jednej roślinie taki rozrzut byłby trudny do wytłumaczenia. Przy nazwie, pod którą sprzedaje się materiał od kilku różnych hodowców, jest raczej spodziewany.
Truskawka na wejściu, ziołowy spód dalej
Opisy samego zapachu są za to zgodniejsze niż oznaczenia.
Przy otwarciu pojemnika prowadzi słodka nuta truskawkowa, bliższa dojrzałemu owocowi niż cukierkowi. W zestawieniu opartym na deklaracjach kupujących truskawkę wskazało blisko sześć osób na dziesięć. Słodycz wymieniła jedna czwarta, nutę kwiatową około jednej szóstej.
Po rozkruszeniu materiału owocowa góra przygasa. Wychodzi spod niej warstwa ziołowa i ziemista, z korzenną szorstkością.
Warto przy tym pamiętać, że truskawkowego związku zapachowego w konopiach nie ma. Zapach truskawki w owocu tworzą przede wszystkim estry i furaneol o karmelowo-owocowej woni. Żaden z nich nie należy do związków oznaczanych w konopiach, więc wrażenie powstaje przez podobieństwo, nie przez tożsamość.
Deklaracje, które nie mieszczą się w jednej tabeli
Liczby podawane przy tej odmianie rozjeżdżają się na każdej pozycji.
Czas kwitnienia bywa podawany jako 56 dni, jako 60 do 65 dni, jako dziewięć do dziesięciu tygodni oraz jako dziesięć do dwunastu tygodni. Skrajne wartości dzielą cztery tygodnie.
Najwyższą wartość podaje przy tym firma samego Kushmana, a najniższą jedna z baz odmian. Plon bywa podawany jako 400, 500 albo 550 do 600 gramów z metra kwadratowego.
Największy rozjazd dotyczy zawartości THC. Bank nasion, który wydał tę odmianę w Europie, podaje 15 do 20 procent. Baza opierająca się na wynikach analiz podaje 13 do 18 procent. Katalog handlowy podaje 22 do 26 procent, czyli wartość dwukrotnie wyższą od dolnej granicy.
Prawidłowość jest tu czytelna. Najniższe liczby podają ci, którzy roślinę wydali albo mierzyli. Najwyższe podają ci, którzy ją sprzedają.
Dlaczego w nazwie jest kaszel
Drugi człon nazwy jest w katalogu odmian osobliwością.
Angielskie słowo „cough” znaczy kaszel. Nie odsyła ani do budowy rośliny, ani do rodowodu, ani do zapachu. Nazwy odmian budowane są zwykle wokół woni, barwy, regionu albo odniesienia kulturowego, a ten człon nie należy do żadnej z tych grup.
Odsyła za to do relacji użytkowników, które powtarzają się od lat. Dym tej odmiany bywa opisywany jako drapiący, a napad kaszlu jako rzecz przy niej typowa. Jeśli wierzyć wersji o pierwotnej nazwie „The Cough”, to właśnie ta cecha była w nazwie pierwsza, a truskawka doszła później.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zostawionych w bazach odmian przez osoby, które same zgłaszały swoje wrażenia.
W zestawieniu opartym na blisko trzech tysiącach ocen powtarzają się trzy określenia: podniesienie nastroju, energia i dobry nastrój. Inne zestawienie podaje odsetki: dobry nastrój wskazało blisko czterech na dziesięciu, rozluźnienie około trzech na dziesięciu, podniesienie nastroju podobnie.
Ta druga kolejność jest ciekawa, bo kłóci się z reputacją odmiany. Strawberry Cough opisywana jest jako wyraźnie pobudzająca, tymczasem rozluźnienie wypadło w tym zestawieniu wyżej niż podniesienie nastroju.
Sprzeczność wraca nawet w jednym miejscu. Strona firmy Kushmana wymienia obok siebie działanie wyciszające i energetyzujące.
Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Nie są badaniem, bo pochodzą od osób, które same zgłosiły wrażenia. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały, a reakcje bywają indywidualne.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa opisuje też odczucia nieprzyjemne.
Najczęstsze to suchość w ustach i suchość oczu. Trzecie w kolejności są zawroty głowy. Część źródeł dopisuje bóle głowy oraz niepokój, zwłaszcza przy większych ilościach.
Osobno stoi podrażnienie gardła i kaszel, wpisane wprost w nazwę odmiany. Bank nasion, który ją wydał, odnotowuje je jako cechę materiału, a nie jako wyjątek.
Relacje o niepokoju są przy tym rozbieżne. Część osób opisuje jego brak nawet w sytuacjach towarzyskich, inne relacje mówią o silnej reakcji po zbyt dużej ilości. Deklarowana zawartość THC sięga przy tej odmianie 26%, a przy takich wartościach rośnie ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna.
Konopie wpływają na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25 roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowodu tej odmiany nie da się dziś rozstrzygnąć. Wersję Strawberry Fields razy Haze podaje większość źródeł, ale strona firmy prowadzonej przez samego Kushmana podaje wersję inną. Odnotowujemy obie.
Nazwisko pierwotnego uprawiającego z Connecticut nie jest znane. Jedyne krążące nazwisko pochodzi z pojedynczego wpisu na forum i traktujemy je jako przekaz środowiskowy, nie ustalenie.
Nagrody z 2013 roku nie udało się potwierdzić w archiwum organizatora — strona z wynikami tej edycji jest niedostępna. Podajemy ją za materiałami hodowcy i sprzedawców. Uwaga na pomyłkę: w tym samym roku ta sama pracownia zdobyła nagrodę w innym konkursie za Ghost Train Haze, a nie za tę odmianę.
Deklaracje kwitnienia, plonu i zawartości THC są rozbieżne, więc podajemy zakresy. Oznaczenia profilu zapachowego pochodzą z laboratoriów komercyjnych, w części przypadków nienazwanych; publikacji recenzowanej dla tej odmiany nie ma.
Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie. Nie są to dane z badań klinicznych.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
2 linie · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Strawberry Cough
- Strawberry Fields
- Haze


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.