Silver Haze to nazwa, która nie wskazuje jednej rośliny. Noszą ją co najmniej trzy różne genetyki z trzech różnych stron świata. Co gorsza, nawet materiały samego hodowcy podają dla niej dwa różne rodowody, dwa różne udziały sativy i dwa różne lata pierwszej nagrody.
Silver Haze w skrócie
| Inne nazwy w obiegu | SH, Silver Haze #9; na wschodnim wybrzeżu USA także Piff i Uptown Haze |
| Hodowca | Sensi Seeds, Amsterdam — z materiału założonego wcześniej w The Seed Bank |
| Rodowód | sporny: (Northern Lights #5 × Haze) × Haze albo Silver Pearl × Haze |
| Typ | odmiana z przewagą sativy; deklaracje mówią o 75% albo 80% |
| Kwitnienie | 65–75 dni według hodowcy |
| Terpen wiodący | zależy od oznaczenia — terpinolen albo mircen |
| Nie mylić z | Super Silver Haze — to odmiana konkurencyjnej hodowli |
Trzy rośliny pod jedną nazwą
Zacznijmy od porządku, bo bez niego reszta się nie klei.
Pierwsza Silver Haze to amsterdamska linia Sensi Seeds. To o niej jest to hasło.
Druga to Super Silver Haze z konkurencyjnego Green House Seeds. Inna hodowla, inny rodowód, inne nagrody.
Trzecia bywa pomijana, a jest najciekawsza. Na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych krąży sadzonka znana jako Piff albo Uptown Haze. W Nowym Jorku sprzedawano ją pod pierwszą z tych nazw, a na Florydzie właśnie jako Silver Haze. Jej rodowód zapisuje się zupełnie inaczej: Skunk #1 z Northern Lights #5. Z amsterdamską linią nie ma wspólnej historii.
Hodowca podaje dwa różne rodowody
Karta produktu Sensi Seeds zapisuje rodowód tak: Northern Lights #5 skrzyżowana z Haze, a potem jeszcze raz z Haze. Roślinę opisuje się tam jako sativę w 75%, a u części sprzedawców w 80%.
Duża baza odmian podaje jednak co innego. Według niej rodzicami są Silver Pearl i Haze.
To nie jest ten sam zapis, choć na pierwszy rzut oka wygląda podobnie. Silver Pearl sama jest krzyżówką: Early Skunk z Northern Lights #5. A Early Skunk to Skunk #1 z odmianą Early Pearl.
Rozpisane do końca daje to cztery składniki: Early Pearl, Skunk #1, Northern Lights #5 i Haze.
Tu wyjaśnia się drobiazg, który krąży po katalogach od lat. Część źródeł dopisuje do rodowodu Silver Haze skunka, a część nie. Skunk nie jest dopisany. Wchodzi w środku, opakowany w Silver Pearl.
Dwa puchary, dwa lata, dwa zapisy
Najciekawsze jest to, że oba te rodowody zostawiły ślad w tym samym miejscu — w wynikach amsterdamskiego konkursu.
W 1989 roku kategorię odmian z przewagą sativy wygrał zgłoszony przez The Seed Bank materiał opisany jako Early Pearl razy Skunk #1 razy Northern Lights #5 razy Haze. To dokładnie ta czteroskładnikowa wersja.
Rok później tę samą kategorię wygrało zgłoszenie zapisane krótko: Haze razy Northern Lights. Tym razem po stronie Sensi Seeds. To z kolei wersja uproszczona, powtarzana dziś najczęściej.
Dwa zapisy, które dziś ze sobą konkurują, stały więc na podium w dwóch kolejnych latach. Jeden bardziej szczegółowy, drugi skrócony.
Rozbieżność widać nawet wewnątrz materiałów hodowcy. Karta produktu przypisuje Silver Haze pierwsze miejsce w konkursie z 1989 roku. Firmowe zestawienie nagród podaje pod tym rokiem inne odmiany, a linię hazową umieszcza dopiero w roku 1990.
Trofeum przejęte razem z firmą
Zwycięstwo z 1989 roku ma jeszcze jedno dno.
The Seed Bank nie był poprzednią nazwą Sensi Seeds. To była osobna firma, założona przez Nevila Schoenmakersa — człowieka, który jako pierwszy zaczął wysyłać nasiona konopi na cały świat.
W lipcu 1990 roku Schoenmakersa zatrzymano w Australii na wniosek władz amerykańskich. Spędził w areszcie prawie rok. W 1991 roku sprzedał kolekcję i firmę braciom Dronkers, a ci włączyli ją do Sensi Seeds.
Nagroda z 1989 roku należała więc do firmy, którą Sensi Seeds dopiero później przejęło. Odziedziczono ją razem z nasionami.
Skąd wzięło się słowo „silver”
Człon nie mówi nic o rodowodzie. Opisuje wygląd.
Kwiatostany tej linii pokrywa gęsta warstwa żywicznych gruczołów. W świetle wygląda ona jak szron i daje srebrzysty połysk. Stąd nazwa.
Amsterdamskie banki nasion stosowały w latach 90. całą taką konwencję. Obok „silver” szły człony „white” i „platinum”, a wszystkie opisywały to samo wrażenie.
Dlaczego pomyłka z Super Silver Haze jest tak uporczywa
Bo obie linie mają wspólny punkt wyjścia i częściowo wspólnych ludzi.
Green House Seeds założono w 1994 roku. Nad hodowlą pracowali tam Scott Blakey, znany jako Shantibaba, oraz Arjan Roskam, a blisko z nimi współpracował Schoenmakers. Materiałem wyjściowym dla całej ich serii hazowej była linia Northern Lights #5 z Haze — czyli dokładnie ta, którą Schoenmakers założył wcześniej.
Super Silver Haze to ta sama podstawa z dołożonym materiałem skunkowym. Człon „Super” nie zapowiadał więc mocniejszej wersji, tylko trzeci składnik.
To ona wygrała amsterdamski konkurs trzy razy z rzędu, w latach 1997–1999. Tytuły te bywają w sieci przypisywane Silver Haze i to najczęstszy błąd przy obu nazwach.
Silver Haze ma jednak własny dorobek. Poza wynikiem z lat 1989–1990 wskazuje się przy niej pierwsze miejsca na holenderskim konkursie Highlife w 2015 i 2019 roku oraz trzecie miejsce w konkursie amsterdamskim w 2005 roku.
Terpeny: źródła nie zgadzają się nawet tutaj
Część opisów stawia na czele terpinolen, o świeżym, żywicznym zapachu znanym z jałowca i drzewa herbacianego. Jest to terpen typowy dla całej rodziny hazowej.
Oznaczenia z rynku amerykańskiego dają inny obraz. Prowadzi w nich mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku. Dalej idą kariofilen, znany z ostrości czarnego pieprzu, i limonen o zapachu skórki cytryny.
Sam hodowca opisuje aromat jako zależny od fenotypu, czyli od konkretnego wyglądu rośliny wyrosłej z nasiona. Wymienia rozpiętość od ziemistej i sosnowej słodyczy po drewno z nutą mięty i cytrusa.
Osobne zestawienie relacji użytkowników porządkuje smak jeszcze inaczej: drewno, tytoń i ziemia.
Taki rozrzut przy jednej nazwie nie jest zaskoczeniem, skoro rozjeżdża się już sam rodowód.
Budowa rośliny
Pokrój, czyli ogólna sylwetka rośliny, jest smukły i wyraźnie wyprostowany. Pęd główny dominuje nad bocznymi.
Międzywęźla, czyli odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi, są długie. Po przejściu do kwitnienia roślina potrafi potroić wysokość. Na zewnątrz dorasta nawet do trzech metrów.
Liść składa się z siedmiu do jedenastu wąskich listków o niemal równoległych brzegach. Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów i łapiące pyłek, są tu wyjątkowo długie. Przechodzą od bieli po rdzawy pomarańcz.
W części roślin kwiatostan narasta wieżyczkowato. Kolejne piętra wysuwają się ponad poprzednie, przez co szczyt pędu wydłuża się i zwęża. To znak rozpoznawczy rodziny hazowej.
Deklaracje plonu mówią o 400–450 gramach z metra kwadratowego w pomieszczeniu i o 500–700 gramach z rośliny na zewnątrz.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji, które zostawiło o niej ponad osiemset osób.
W opisach powtarzają się trzy odczucia: gadatliwość, radość i podniesienie nastroju. Z tego powodu odmiana bywa opisywana jako dzienna.
Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały, a reakcje bywają bardzo indywidualne.
Dochodzi do tego kłopot z nazwą. Skoro nosi ją kilka różnych roślin, część osób opisywała po prostu co innego.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa opisuje też skutki nieprzyjemne.
Najczęstsze to suchość w ustach. Dalej wymieniane są ból głowy i zawroty głowy. Przy odmianach hazowych relacje wskazują też niepokój.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje dla tej linii sięgają 23%.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowód opieramy na deklaracjach hodowcy i na zapisach baz odmian. Te dwa źródła podają różne wersje i żadnej nie potwierdza dokumentacja z lat 90.
Powiązanie zgłoszeń konkursowych z 1989 i 1990 roku z tą linią jest naszą lekturą wyników, a nie ustaleniem organizatora. Nazwy odmian w tamtych latach zapisywano wzorem krzyżówki, a nie nazwą handlową.
Deklaracje co do udziału sativy, plonu i zawartości THC są rozbieżne, więc podajemy zakresy. Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
2 linie · 1 źródło miejscoweDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Silver Haze
- Haze
- Northern Lightslinie afgańskie, wg części przekazów z domieszką tajską
Kursywą — populacja miejscowa, nie linia hodowlana.


187malpkaa –
zajebałem wiadro aktualnie i ogólnie w smaku spoko gadka jeszcze nie wiem ale kminy smieszne i ciekawe
Himen –
Siema. Mega Sztos, zaskoczyło mnie, po joincie z 0,5 z koleżką wystrzeliło nas jak po stymulantach, serio. Mega power, gadka, wyobraźnia na 120% i dyskusje 😀 (po godzinie kąpiel w jeziorze aaaa!!!)
Piotr Fronczewski –
Właśnie zajebałem wiadro z tego tematu i zmiotło elegancko, polecam i pozdrawiam, Piotr Fronczewski
Silver Haze –
Dobre zioło w Holandii średnio cena 11e za gram