Purple Kush ma metrykę odwrotną niż większość odmian. O jej rodowodzie nie wiadomo prawie nic pewnego. Za to jej geny odczytano co do litery — jako pierwszej odmianie konopi w historii.
Purple Kush w skrócie
| Inne nazwy w obiegu | Purple Kush, PK, Purple Hindu Kush |
| Hodowca | nieustalony; scena z Oakland w Kalifornii |
| Rodowód | Hindu Kush × Purple Afghani — wersja rynkowa, bez potwierdzenia u hodowcy |
| Typ | indica według deklaracji producentów |
| THC / CBD | 17–22% / poniżej 1% (deklaracje producentów, wartości rozbieżne) |
| Terpen wiodący | zależy od oznaczenia — mircen albo kariofilen |
Roślina, którą rozebrano na geny
W 2011 roku zespół z Uniwersytetu w Toronto ogłosił pierwszy szkic genomu konopi. Materiałem do tej pracy była właśnie Purple Kush.
Liczby są suche, ale mówią sporo. Genom ma około 534 milionów par zasad. Odczytano w nim blisko 30 tysięcy genów.
Badacze zestawili tę roślinę z odmianą włóknistą o nazwie Finola. Różnica okazała się jakościowa, a nie ilościowa. W Purple Kush pracował enzym prowadzący do THC, a w Finoli ten prowadzący do CBD.
Dla katalogu odmian wynika z tego rzecz ciekawa. Purple Kush jest opisana genetycznie dokładniej niż odmiany znacznie od niej słynniejsze. A o tym, kto ją wyprowadził, nadal nie wiadomo nic.
Rodowód bez autora
Rynek podaje zgodnie jeden zapis: Hindu Kush × Purple Afghani. Powtarzają go banki nasion, bazy odmian i sklepy.
Nie stoi za tym jednak żaden hodowca. Nikt nie przypisuje sobie tej krzyżówki. Nie ma daty, nie ma nazwy firmy.
Miejsce wskazuje się za to zgodnie. To Oakland w Kalifornii, przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.
Oboje rodzice pochodzą z tego samego rejonu Azji — z pasma gór na granicy Afganistanu i Pakistanu. Krzyżówka odbyła się więc wewnątrz jednej puli genetycznej, a nie między dwiema. Deklarowane „100% indica” nie jest tu zaokrągleniem, bo w tym rodowodzie nie ma czego zaokrąglać.
Fiolet, który trzeba najpierw odsłonić
Barwę dają antocyjany, czyli te same barwniki, co w jagodach i czerwonej kapuście. Roślina wytwarza je niezależnie od pogody.
Widać je jednak dopiero wtedy, gdy ustąpi zieleń. Chlorofil, czyli zielony barwnik liści, przykrywa wszystko inne. Rozkłada się pod koniec kwitnienia, a chłodne noce ten rozkład przyspieszają.
Stąd wzięło się przekonanie, że fiolet „robi zimno”. Zimno niczego nie tworzy. Odsłania tylko to, co w tkance już jest.
Dlatego ta sama linia raz wychodzi ciemnofioletowa, a raz niemal zielona. Kalifornijska scena wyprowadziła w tamtych latach także inne wybarwiające się odmiany, w tym Purple Urkle i Granddaddy Purple.
Zapach: zgoda co do kierunku, spór co do składu
Opisy zapachu są tu wyjątkowo zgodne. Wraca w nich słodycz z nutą winogronową i ziemiste, lekko korzenne tło.
Oznaczenia laboratoryjne rozchodzą się mocniej. Jedno zestawienie stawia na czele mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku. Dalej idą pinen o zapachu igliwia i kariofilen, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Inne oznaczenia odwracają tę kolejność i wysuwają kariofilen na pierwsze miejsce. Pojedyncza analiza nie opisuje więc całej linii, a tylko jedną partię.
Każdy bank nasion sprzedaje własną Purple Kush
Skoro nazwy nie zastrzegł żaden hodowca, korzysta z niej dziś kilkanaście firm. Każda opisuje swoją wersję inaczej.
Czas kwitnienia bywa podawany jako 55–60 dni, jako siedem do dziewięciu tygodni albo jako osiem do dziesięciu. Plon pod dachem jedni deklarują na 300–400 g z metra kwadratowego, inni na 500.
Największy rozjazd dotyczy wysokości. Część opisów mówi o roślinie niskiej i krzaczastej, poniżej pół metra. Inna karta katalogowa podaje 180–200 cm.
Takiej różnicy nie da się wytłumaczyć samą uprawą. To mocna przesłanka, że pod jedną nazwą sprzedaje się dziś kilka różnych roślin.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji, które zebrano poza naszą redakcją od ponad dwóch tysięcy osób.
Najczęściej wracają trzy określenia: senność, wyciszenie i wzmożony apetyt. Z powodu dwóch pierwszych odmiana bywa opisywana jako wieczorna.
Te relacje nie są badaniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia. Brak badań klinicznych, które by je potwierdzały.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa opisuje też skutki nieprzyjemne. Wymienia najczęściej suchość w ustach, suchość oczu i zawroty głowy.
Część osób raportuje zamiast wyciszenia niepokój. To dobra ilustracja tego, jak indywidualne bywają reakcje.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje producentów dla tej odmiany sięgają 22%.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowód podajemy jako wersję powtarzaną przez rynek. Nie potwierdza jej żaden hodowca ani dokument z epoki.
Wyników pracy genetycznej z 2011 roku nie należy odnosić do każdej partii sprzedawanej dziś pod tą nazwą. Badano jedną konkretną roślinę, a nie całą linię.
Deklaracje zawartości THC i opisy terpenów są rozbieżne, więc podajemy zakresy. Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników i nie są danymi z badań klinicznych.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
2 linie · 1 źródło miejscoweDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Purple Kush
- Hindu Kush
- Purple Afghaniwybarwiona selekcja materiału afgańskiego
Kursywą — populacja miejscowa, nie linia hodowlana.


DUŻY K –
Nie jest źle, ale jednak są lepsze gatunki. Przyjemnie odpręża tylko trzeba troszkę spalić.
Vito –
Bardzo pozytywne i smaczne palenie nie dusi .bardzo odpręża pilecam zaolacilem za 1g 14€