Przejdź do treści
Zbliżenie na pąk marihuany Lemon Haze – jasnozielony top z bursztynowymi słupkami i grubą warstwą trichomów, podkreślający cytrusowy charakter odmiany

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Sativa

Lemon Haze

Hodowca: nieujawniony

4,27 5 opinii
THC
17-20%
CBD
<1%
Terpen dominujący
Limonen
Aromat
Amoniak
Indica 30% Sativa 70%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Lemon Haze ma w nazwie obietnicę chemiczną. Cytryna w konopiach kojarzy się z jednym związkiem, a nazwa odmiany zdaje się na niego wskazywać. Rzecz w tym, że zbiorcze oznaczenia stawiają na czele zupełnie inny terpen, a nowsze badania podważają samo założenie.

Lemon Haze w skrócie

Inne nazwy w obiegu LH; często mylona z Super Lemon Haze
Hodowca brak jednego autora — nazwy używa co najmniej siedem banków nasion
Rodowód najczęściej podawany: Lemon Skunk z Silver Haze
Typ sativa według deklaracji producentów, 60–70%
THC / CBD 17–22% / poniżej 1% (deklaracje rozbieżne)
Terpen wiodący limonen według opisów, mircen według zbiorczych oznaczeń
Kwitnienie 9–10 tygodni według deklaracji

Nazwa, do której nikt nie ma tytułu

Lemon Haze nie jest marką jednego hodowcy. To etykieta opisowa, złożona z dwóch informacji.

Człon „lemon” mówi o zapachu. Człon „haze” wskazuje przynależność do rodziny wywodzącej się z kalifornijskich krzyżówek z lat 70.

Skutek widać w bazach odmian. Jedna z większych wymienia pod tą nazwą siedmiu różnych dostawców nasion, każdego z własnym materiałem.

Nikt nie ma do tej nazwy wyłączności. Każdy może ją nadać własnej roślinie, jeśli tylko pachnie cytryną i ma w rodowodzie linię Haze.

Stąd bierze się najczęstsze nieporozumienie. Lemon Haze bywa mylona z Super Lemon Haze, a to dwie osobne pozycje.

Ta druga ma znanego autora — holenderski Green House Seeds — i udokumentowany rodowód. To ona wygrała amerykański konkurs branżowy w 2008 i ponownie w 2009 roku.

W polskojęzycznych opisach te nagrody bywają przypisywane zwykłej Lemon Haze. Jest to skrót myślowy, a nie fakt.

Cytryna w nazwie, co innego w oznaczeniu

Opisy handlowe zgodnie stawiają na czele limonen. To związek odpowiedzialny za zapach skórki cytryny i pomarańczy — stąd zresztą jego nazwa.

Duży serwis zbierający wyniki oznaczeń podaje jednak co innego. Terpenem wiodącym jest tam mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku; spotyka się go również w mango.

Limonen figuruje w tym zestawieniu dopiero na trzeciej pozycji. Przed nim jest jeszcze kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.

Rozbieżność nie jest dziwactwem jednej bazy. Mircen prowadzi w bardzo wielu odmianach niezależnie od tego, jak pachną.

Skąd naprawdę bierze się nuta cytrusowa

Tu zaczyna się rzecz najciekawsza. W 2024 roku ukazała się praca, która podważa samo założenie leżące u podstaw tej nazwy.

Badacze wzięli pięć roślin pochodzących z jednego krzyżowania. Wszystkie przygotowano identycznie i wszystkie zbadano tą samą metodą.

Zawartość terpenów wypadła u nich bardzo podobnie. Zapach — zupełnie inaczej, co potwierdził panel oceniający.

Wniosek autorów jest jednoznaczny. O zapachu decydują związki obecne w śladowych ilościach, a nie te o najwyższym udziale.

Za nutę cytrusową odpowiadał w tym badaniu związek siarkowy, nie limonen. Ten sam rodzaj związków znany jest z marakui, grejpfruta i czarnej porzeczki, a nos wychwytuje je przy stężeniach niewyobrażalnie małych.

Autorzy dopisali do tego ostrzeżenie praktyczne. Porządkowanie odmian według procentu terpenu wiodącego bywa mylące, bo ten procent nie mówi, jak roślina pachnie.

Dla Lemon Haze wniosek jest niewygodny. Nazwa opiera się na założeniu, że cytrusowy zapach konopi bierze się z limonenu, a właśnie to założenie zostało podważone.

Cytrynowy skunk i haze ze srebrem w nazwie

Najczęściej podawany rodowód wskazuje dwoje rodziców. Po stronie cytrusowej stoi Lemon Skunk.

To linia wyselekcjonowana przez holenderską firmę z dwóch roślin skunkowych o najwyraźniejszej nucie cytrynowej. Hodowca opisuje, że roślinę mateczną zachowano w Las Vegas, a męską wybrano w Holandii.

Po stronie hazowej stoi Silver Haze. To krzyżówka linii Haze z Northern Lights, spopularyzowana w Amsterdamie.

Deklaracje pochodzenia rozchodzą się między dostawcami. Jeden podaje 60 procent materiału sativy, inny 70. Żaden nie pokazuje dokumentacji.

Lisie ogony, czyli kwiatostan, który nie chce się skończyć

Kwiatostan konopi nie jest pojedynczym kwiatem. To zestaw pięter narastających jedno nad drugim wzdłuż pędu.

W liniach wywodzących się ze stref równikowych ta oś potrafi ruszyć drugi raz. Tkanka wzrostowa na szczycie nie kończy pracy i zakłada kolejne piętra.

Powstają wtedy wąskie wypustki wystające ponad zarys kwiatostanu. W żargonie hodowlanym mówi się o lisich ogonach.

Cała rodzina Haze pochodzi ze stref równikowych i skłonność tę dziedziczy. Bywa ona jednak także odpowiedzią na warunki uprawy, więc nie da się jej czytać wyłącznie jako podpisu genetyki.

Lemon Haze pokazuje to w wersji umiarkowanej. Kwiatostany są wydłużone i wyraźnie piętrowe, ale bez skrajnego wyciągnięcia.

Barwa jest jasnozielona, miejscami żółtawa. Opisy wskazują też bursztynowe znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów, których zadaniem jest złapanie pyłku.

Zapach: kwaśny szczyt i ziołowy spód

Opisy sensoryczne układają się warstwami i są tu dość zgodne. Pierwszy jest ostry, kwaśny akcent świeżo przekrojonej cytryny.

Pod nim opisujący wskazują warstwę słodkawo-ziołową. Bywa porównywana do herbaty z cytryną.

Najgłębiej leży tło skunkowe, odziedziczone po jednym z rodziców. Serwis zbierający relacje wskazuje trzy najczęstsze określenia smaku: cytryna, cytrus i limonka.

Warto pamiętać o jednym. Lekkie związki zapachowe ulatniają się pierwsze, więc profil starszego materiału przesuwa się w stronę korzenną i drzewną.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.

W dużym serwisie z ocenami hasło ma ponad 2600 wpisów. Najczęściej powtarzane określenia to rozmowność, wesołość i energia.

Relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.

Dochodzi do tego problem opisany wyżej. Skoro nazwy używa co najmniej siedmiu dostawców, opisujący nie mieli do czynienia z jedną rośliną.

Działania niepożądane i ryzyka

Ta sama grupa wymienia też skutki nieprzyjemne. Najczęściej powtarza się suchość w ustach, dalej zawroty głowy.

Trzecie miejsce na tej liście zajmuje odczucie paranoi. Warto to odnotować, bo część tych samych osób opisuje wcześniej wesołość i rozmowność.

Reakcje bywają więc skrajnie różne przy tej samej nazwie. Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC, a deklaracje sięgają tu 22 procent.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Nazwa Lemon Haze jest opisowa i używa jej równolegle kilku dostawców. Pod jednym szyldem może więc kryć się materiał o różnym pochodzeniu.

Rodowód Lemon Skunk z Silver Haze powtarza większość źródeł hodowlanych, ale nie ma dokumentacji, która pozwoliłaby go sprawdzić.

Badanie z 2024 roku objęło pięć roślin z jednego krzyżowania i dotyczyło zapachu konopi w ogóle, a nie tej odmiany. Odnosimy je do Lemon Haze jako przesłankę, nie jako ustalenie o niej samej.

Nagrody z 2008 i 2009 roku dotyczą Super Lemon Haze od Green House Seeds. Deklaracje kwitnienia, plonu i zawartości THC pochodzą od dostawców nasion i są wartościami typowymi dla linii, a nie pomiarem partii.

Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją i nie są danymi z badań klinicznych.

Terpeny w Lemon Haze

Terpen dominujący
Limonen

Nuta cytrusowa, znana ze skórki cytryny i pomarańczy.

Aromat

Oceny cząstkowe

Wygląd 4,0 4
Zapach 4,8 4

5 opinii dla Lemon Haze

  1. Poli

    Zajebista na dzień, jedna z moich ulubionych. Jednakże na wieczór do spania średnio, ciężko ogarnąć rozkmine.

  2. Lemon

    Wygląd 3,0
    Zapach 5,0

    jest git, dobrze klepie fajna faza ale nie podoba mi się w nim to że wygląda jak gówno haze

  3. Tales

    Wygląd 4,0
    Zapach 5,0

    Na początku wchodzimy do krainy szczęścia, polecam muzykę do wejścia w inny wymiar i bycia w kosmosie mysli i różnych utworów przez 1.5, po tym czasie poczujesz ogromne rozluźnienie i wyłączenie mysli lub jak wolisz mozesz wejść w świat rozmyślań niczym grecki uczony nad rzeką rozmawiając z fantazja, polecam OGROMNIE chociaz raz może komuś posmakuje na szare ulewne dni. 😉

  4. Smutfet

    Wygląd 4,0
    Zapach 4,0

    Srogo, fajnie klepie. Wygląd na 4 bo nic niesamowitego, smak git. Fajny trip a potem pakman. Polecam

  5. Justg3thigh

    Wygląd 5,0
    Zapach 5,0

    Super haj . Na starcie relaks i euforia na koniec pacman :p

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek