White Rhino jest jedną z niewielu odmian, o których wiadomo dokładnie, kiedy przestały być jedną odmianą. Nie rozdzieliła jej hodowla ani genetyka. Rozdzielił ją rozpad spółki w Amsterdamie.
White Rhino w skrócie
| Inne nazwy w obiegu | White Rino, White Rhyno; ta sama praca hodowlana jako Medicine Man |
| Hodowca | Green House Seeds, Amsterdam |
| Rodowód | sporny — White Widow z odmianą północnoamerykańską; hodowca podaje też materiał afgański, brazylijski i południowoindyjski |
| Typ | indica, 80/20 według deklaracji hodowcy |
| THC / CBD | 20,19% / 0,11% w oznaczeniu hodowcy; 21% według dużej bazy odmian |
| Kwitnienie | 9 tygodni w pomieszczeniu; zbiór w pierwszym tygodniu października |
| Terpen wiodący | mircen |
| Nagrody | 2. miejsce Cannabis Cup 1996, 2. miejsce Champions Cup 2005 |
Jedna roślina, dwie firmy, dwie nazwy
To najciekawszy wątek tego hasła i jedyny dobrze udokumentowany.
Green House założył w Amsterdamie hodowca znany jako Shantibaba. Do spółki weszli z nim wspólnicy, w tym Arjan Roskam, który zajmował się sprzedażą. Firma w kilka lat zebrała rekordową liczbę nagród.
Po sukcesie White Widow wspólnicy pokłócili się i rozeszli. Shantibaba sprzedał udziały i odszedł. Wraz z nim odeszła jego praca hodowlana.
Nazwy zostały jednak przy firmie. Dlatego w nowym przedsięwzięciu trzeba było je zmienić. Powstało kilkanaście nowych etykiet dla roślin znanych już pod innymi.
Zamiana była konsekwentna. White Widow stała się Black Widow, Great White Shark — Shark Shock, a White Rhino — Medicine Man.
Skutek jest taki, że dwie nazwy w dwóch katalogach opisują tę samą pracę. Nie jest to ani spór o autorstwo, ani dwie różne rośliny. Jest to podział majątku przeprowadzony na etykietach.
Dlaczego akurat nosorożec
Nazwy zwierzęce w tej branży rzadko cokolwiek znaczą. Zwykle są ozdobnikiem albo zapożyczeniem z zupełnie innej dziedziny.
Tutaj jest inaczej. Drugi człon opisuje kształt rośliny, a konkretnie kwiatostanu na szczycie pędu. Jest on szeroki u nasady i zwęża się ku górze, więc z profilu przypomina róg.
Pierwszy człon działa według innej zasady. Słowo „white” było w amsterdamskich katalogach lat 90. po prostu rejestrem nazewniczym. Zwykle nie niosło żadnej informacji o materiale.
Akurat w tej jednej rodzinie coś jednak znaczy. White Widow, White Skunk i White Rhino faktycznie łączy wspólna linia matczyna. Późniejsze nazwy z tym samym słowem nie mają z nimi nic wspólnego.
Trzy wersje rodowodu
Rodowód jest sporny i krąży w trzech postaciach.
Pierwsza mówi o krzyżówce White Widow z bezimienną odmianą północnoamerykańską, zapisywaną jako North American Indica. Druga rozpisuje to samo na składniki: materiał brazylijski, południowoindyjski i afgański.
Trzecia jest najciekawsza, bo zmienia kategorię sprawy. Mówi ona, że nie było żadnego krzyżowania. White Rhino miałaby być fenotypem White Widow, czyli po prostu jedną z roślin wyrosłych z tej samej partii nasion.
Fenotyp to konkretny wygląd rośliny wyrosłej z nasiona. Z jednej partii potrafią wyrosnąć rośliny wyraźnie różne. Selekcja fenotypu nie tworzy nowej puli genetycznej, tylko wybiera z istniejącej.
Gdyby ta wersja była prawdziwa, obie odmiany byłyby genetycznie tym samym. Wszystkie trzy wersje stawiają zresztą po stronie matczynej White Widow.
Sylwetka niska i rozłożysta
Pokrój, czyli ogólny kształt i sylwetka rośliny, jest krępy i szeroki. Materiały hodowcy opisują roślinę średniej wysokości, która rozrasta się raczej wszerz niż w górę.
Międzywęźla, czyli odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi, są krótkie. W górnej części pędu są najkrótsze. Skupienia kwiatów wyrastają tam tak blisko siebie, że zlewają się w jedną bryłę.
Liść jest dłoniasty, czyli złożony z listków rozchodzących się jak palce dłoni. Listki bywają opisywane jako szerokie, w liczbie od siedmiu do dziewięciu. Barwa jest ciemna, za co odpowiada chlorofil, czyli zielony barwnik roślin.
Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów po to, by łapać pyłek, są krótkie i rdzawe. Na ciemnym tle dają wyraźny kontrast.
Fioletowych przebarwień ta linia zwykle nie ujawnia. Przy chłodnych nocach barwa się pogłębia, ale pozostaje zielona.
Dwa laboratoria, dwie czołówki terpenów
Hodowca podaje na czele mircen, znany z chmielu i tymianku, spotykany też w mango. Zaraz za nim wymienia pinen o zapachu igliwia oraz kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Duża zagraniczna baza odmian podaje zestaw inny. Mircen i pinen owszem, ale na trzecim miejscu stawia terpinolen o świeżym, żywicznym zapachu znanym z jałowca.
Różnica dotyczy trzeciego miejsca, więc nie jest dramatyczna. Pokazuje jednak, jak niepewne bywają takie wykazy. Kariofilen i terpinolen pachną zupełnie inaczej, a stoją w tym samym miejscu listy.
Sam zapach opisywany jest dość zgodnie. Hodowca pisze o nucie ziemistej i piżmowej z akcentem haszyszowym. Relacje kupujących dokładają drewno i ostrą, skunksową woń po stronie White Widow.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji, które zostawiło w zagranicznym serwisie ponad tysiąc dwieście osób.
Powtarzają się w nich trzy określenia: senność, rozluźnienie i mrowienie. Z powodu pierwszego materiał sprzedawany pod tą nazwą bywa opisywany jako wieczorny.
Nie wszyscy opisują to samo. Część relacji mówi o pobudzeniu, co trudno pogodzić z sennością z tego samego zestawienia.
Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia. Nie są badaniem i nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa wymienia też odczucia nieprzyjemne, i to równie często.
Najczęstsze są suchość w ustach i suchość oczu. Trzeci w kolejności jest ból głowy. Pojawia się także niepokój, czyli odwrotność rozluźnienia opisywanego przez innych.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Oznaczenie hodowcy podaje dla tej odmiany ponad 20%.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Historię rozpadu spółki i zmiany nazw znamy z relacji uczestników oraz z opracowań branżowych. Dokumentów firmowych nikt nie opublikował.
Rodowodu hodowca nigdy nie rozpisał do końca. Drugi rodzic figuruje w katalogu bezimiennie. Trzy krążące wersje podajemy jako relacje, bez rozstrzygania.
Dane o zawartości THC, plonie i czasie kwitnienia pochodzą z materiałów hodowcy i dotyczą jego własnych nasion. Materiał sprzedawany pod tą nazwą przez inne podmioty bywa czym innym.
Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
2 linie · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
White Rhino
- White Widow
- North American Indica


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.