Przejdź do treści
Gorilla Glue #4 (GG4) - Odmiana marihuany

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Hybryda

Gorilla Glue (GG4)

Hodowca: GG Strains

4,67 3 opinii
THC
20-24%
CBD
<1%
Terpen dominujący
Kariofilen
Aromat
Olej napędowy
Indica 60% Sativa 40%
🏆 Nagrody konkursowe: 4
  • 🥇 IC 420 Growers Cup 2018 kluby konopne (kwiat); zgłoszenie „Original Glue (GG4)", klub weedyoubcn
  • 🥇 High Times World Cannabis Cup 2015 hybryda (kwiat); Life is Good
  • 🥇 High Times Medical Cannabis Cup 2014 hybryda (kwiat); Herbal Solutions
  • 🥇 High Times Medical Cannabis Cup 2014 hybryda (kwiat); Standard Seed Collective
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Gorilla Glue to odmiana, która musiała oddać własną nazwę. Przegrała ją nie w branży, tylko w sądzie — z producentem kleju. Drugi kłopot jest cichszy. Zapis rodowodu, który przepisują dziś wszystkie katalogi, nie zgadza się z tym, co opowiadał sam hodowca.

Gorilla Glue w skrócie

Nazwy w obiegu GG4, Original Glue, Gorilla Glue #4, GG #4, Glue
Hodowca GG Strains — Don Peabody (Joesy Whales) i Ross Johnson (Lone Watty), Stany Zjednoczone
Rok około 2013
Rodowód Chem’s Sister, Sour Dubb i Chocolate Diesel — układ ról sporny
Typ hybryda według deklaracji producentów
THC / CBD 20–30% / poniżej 1% (deklaracje, wartości rozbieżne)
Terpen wiodący kariofilen
Nagrody Cannabis Cup Los Angeles 2014, Cannabis Cup Michigan 2014, World Cannabis Cup Jamajka 2015

Nazwa, którą trzeba było oddać

Nazwa była zapożyczeniem wprost. Hodowcy wzięli oznaczenie amerykańskiej marki klejów i dołożyli do niego wizerunek goryla. Dopóki linia krążyła w niszy, nikomu to nie przeszkadzało.

Zmieniły to trzy nagrody w dwa sezony. W marcu 2017 roku The Gorilla Glue Company pozwała GG Strains przed sądem federalnym w Ohio. Zarzuty były cztery: naruszenie znaku towarowego, rozwodnienie znaku, nieuczciwa konkurencja i zawłaszczenie domeny.

Do wyroku nie doszło. W październiku 2017 roku strony zawarły ugodę.

Warunki spisano drobiazgowo. Hodowcy zobowiązali się porzucić słowo „gorilla” i wszelkie wizerunki goryla. Na wygaszenie dotychczasowych oznaczeń dostali dwanaście miesięcy. Firmy współpracujące miały na to dziewięćdziesiąt dni, licząc od 19 września 2017 roku.

Od połowy grudnia 2017 roku wolno im było używać starych oznaczeń wyłącznie z dopiskiem „dawniej znane jako”. Domenę gorillaglue4.com trzeba było przekazać producentowi kleju do 1 stycznia 2020 roku.

Pieniądze nie zmieniły przy tym właściciela. Współzałożyciel GG Strains oszacował jednak koszt sporu i przebrandowania na około 250 tysięcy dolarów.

Nowe nazwy przyjęto od 19 września 2017 roku. Gorilla Glue #4 stała się GG4 albo Original Glue. Numer piąty dostał zapis GG5 lub New Glue, pierwszy — GG1 lub Sister Glue.

Ugoda zmieniła oznaczenia w Stanach Zjednoczonych, ale nie wymazała nazwy z obiegu. Poza tamtym rynkiem pierwotna forma żyje dalej. To rzadki przypadek, w którym o nazwie odmiany konopi przesądził dokument sądowy, a nie zwyczaj.

Trzy wersje jednego wypadku

Historia samej rośliny zaczyna się od wpadki w uprawie. Co do tego zgadzają się wszyscy. Dalej relacje się rozchodzą.

Wersja pierwsza, powtarzana przez większość katalogów, mówi o Chem’s Sister. Roślina miała wytworzyć pyłek i zapylić rosnącą obok Sour Dubb.

Wersja druga odwraca role. To Sour Dubb ma być stroną męską, a Chem’s Sister zapyloną.

Wersja trzecia pochodzi od samego hodowcy i różni się od obu. Joesy Whales opowiadał, że w jego uprawie stały cztery rzeczy naraz: Chocolate Diesel, Sour Dubb, Chem’s Sister oraz gotowe krzyżówki Chem’s Sister z Sour Dubb, zrobione wcześniej przez wspólnika. Po dwóch przeprowadzkach roślin w kilka dni to właśnie te krzyżówki wypuściły pyłek i zapyliły całe pomieszczenie.

Zachowane nasiona pochodziły przy tym z Chocolate Diesel. Jeśli ta wersja jest prawdziwa, to Chocolate Diesel była matką całej linii, a nie trzecim składnikiem dopisanym na końcu.

Zapis „Chem’s Sister × Sour Dubb × Chocolate Diesel” niczego z tego nie oddaje. Wygląda na sumę trzech odmian, a opisuje coś zupełnie innego.

Numery to nie pokolenia

Numer w nazwie bywa czytany jako czwarte podejście hodowlane. Tak nie było.

Z zachowanych nasion wysiano zaledwie pięć albo sześć sztuk. Wzeszły z nich cztery rośliny żeńskie. Trzy dostały numery, a czwartą odrzucono jako zbyt podobną do Sour Dubb.

Numery oznaczają więc siostry z jednej garści nasion, a nie kolejne pokolenia selekcji. Fenotyp, czyli konkretny wygląd rośliny wyrosłej z nasiona, potrafi się w takiej partii wyraźnie różnić — i tu właśnie się różnił.

Numer drugi trafił do hodowcy w Michigan i przepadł. Numer pierwszy GG Strains zatrzymała dla siebie. Do obiegu poszedł czwarty.

Skąd wzięło się słowo „glue”

Krążą dwie opowieści i obie dotyczą tego samego: lepkości żywicy.

Według pierwszej żywica sklejała nożyczki podczas przycinania kwiatostanów. Według drugiej przykleiła hodowcy słuchawkę telefonu do dłoni, dokładnie jak w reklamie kleju.

Druga wersja tłumaczy nazwę lepiej, bo tłumaczy też skojarzenie z konkretną marką. Pierwsza jest za to powtarzana częściej.

Klon, nie nasiono

GG4 nigdy nie została ustabilizowana nasiennie. Rozchodziła się wyłącznie jako sadzonki.

W chwili, gdy czwarta z sióstr poszła do rozmnażania z sadzonek, jej zapis genetyczny został zamrożony. Wszystko, co dziś nosi tę nazwę, jest w zasadzie tą samą rośliną, powielaną od kilkunastu lat.

Zamrożenie nie oznacza jednak pełnej niezmienności. W liniach utrzymywanych tak przez lata kumulują się drobne zmiany, a poszczególne linie sadzonek rozchodzą się w szczegółach. To jeden z powodów, dla których opisy tej samej odmiany z różnych lat bywają rozbieżne.

Hodowca rozdawał sadzonki przez forum internetowe pod jednym warunkiem: miały iść dalej za darmo. Warunek nie przetrwał zderzenia z rynkiem. Materiał sprzedawany dziś w nasionach pod tą nazwą to zwykle inne rośliny.

Zapach: analiza wygląda niepozornie

Terpenem o najwyższym udziale jest kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi. Dalej idą limonen o zapachu skórki cytryny i mircen, znany z chmielu i tymianku.

Taki zestaw ma kilkadziesiąt innych linii. Zapach GG4 rozpoznaje się jednak natychmiast, bo jego najgłośniejsza warstwa nie pochodzi od terpenów.

Ostra nuta paliwowa i rozpuszczalnikowa wiązana jest z lotnymi związkami siarki. Występują w ilościach śladowych, ale człowiek wykrywa je przy stężeniach tysiące razy mniejszych niż terpeny. Są przy tym nietrwałe i słabną szybciej niż reszta profilu.

Pod warstwą paliwową opisy wskazują ziemistość i drewno, a w tle akcent kakaowy. Ten ostatni przypisuje się wkładowi Chocolate Diesel.

Amerykańskie i europejskie oznaczenia się rozchodzą

Oznaczenia z rynku amerykańskiego lokują tę linię zwykle między 25 a 30% THC. Pojedyncze wyniki przekraczały 32%.

Producenci europejscy deklarują mniej, przeważnie od 20 do 24%. Duża baza odmian podaje z kolei 20% jako wartość typową. Różnice biorą się z innej selekcji, innych warunków uprawy i innych zwyczajów pomiarowych.

To samo oznaczenie na opakowaniu nie oznacza więc identycznego składu.

Budowa rośliny

Kwitnienie deklarowane jest zwykle na osiem do dziewięciu tygodni. Roślina przestawiona do kwitnienia przy 45–50 cm kończy najczęściej między 100 a 130 cm.

Znakiem rozpoznawczym jest sposób narastania kwiatostanu. Zamiast zbiegać się ku jednemu wierzchołkowi, rozbudowuje się nierówno i w kilku kierunkach naraz. Boczne odgałęzienia dorównują wtedy szczytowi.

Cechę tę wniosła strona chemowa rodowodu i to ona najczęściej ujawnia się w potomstwie GG4.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji, które zostawiło o niej ponad pięć tysięcy osób.

W opisach powtarzają się trzy odczucia: rozluźnienie, senność i wzmożony apetyt. Z powodu dwóch pierwszych odmiana bywa opisywana jako wieczorna.

Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały, a reakcje bywają bardzo indywidualne.

Działania niepożądane i ryzyka

Ta sama grupa opisuje też skutki nieprzyjemne i wymienia je równie często.

Najczęstsze to suchość w ustach i suchość oczu. Trzeci w kolejności jest niepokój — czyli odczucie odwrotne do rozluźnienia, o którym pisze inna część tych samych osób.

Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje dla tej linii należą do najwyższych na rynku i sięgają 30%.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Przebieg sporu o znak towarowy i warunki ugody odtworzyliśmy z doniesień prasowych oraz komentarzy prawniczych z lat 2017–2018. Treść samej ugody nie jest publicznie dostępna w całości.

Okoliczności powstania linii opierają się na relacjach hodowców, nie na dokumentacji. Trzy krążące wersje zapylenia podajemy obok siebie, bo żadnej nie da się dziś zweryfikować. Wersję trzecią, zgodną z opowieścią Joesy’ego Whalesa, uznajemy za najlepiej umocowaną, ale nie za rozstrzygnięcie.

Obaj hodowcy nie żyją — Ross Johnson zmarł w 2019 roku, Don Peabody w maju 2020. Nawet co do jego wieku źródła się różnią: podawane są 66 i 69 lat.

Dane o zawartości kannabinoidów, czyli grupy związków charakterystycznych dla konopi, w tym THC i CBD, pochodzą z oznaczeń producentów i różnią się między partiami. Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników zebranych poza naszą redakcją.

Terpeny w Gorilla Glue (GG4)

Terpen dominujący
Kariofilen

Zapach pieprzowy i korzenny, ten sam co w pieprzu czarnym. Jedyny terpen konopny o budowie pozwalającej wiązać się z receptorem kannabinoidowym, co czyni go przedmiotem odrębnego zainteresowania badawczego.

Aromat

Oceny cząstkowe

Wygląd 4,5 2
Zapach 4,0 2

3 opinie dla Gorilla Glue (GG4)

  1. Kubson

    Wygląd 5,0
    Zapach 3,0

    Smak okropny przy paleniu, jak wymiociny jakieś. Działanie moim zdaniem gorsze niż np. Mango Kush. Trzyma długo ale umysł mglisty. To nie jest ten poziom skupienia co przy Indikach.

  2. xxxx0x

    Wygląd 4,0
    Zapach 5,0

    Fotel taa. Youtube też daje radę i co najważniejsze faktycznie ma się wszystko w doopie 😀

  3. ultimatebicz

    Odebrałem dzisiaj receptę, obiecałem podzielić się wrażeniami, więc…

    Załadowane 0,13g GG4 + 0,15g suszu CBD 0,20g.

    Chciało mi się wszystkiego już podczas waporyzacji i podczas niej weszły kwestie, których nie czułem od lat, jakbym palił pierwszy raz. Wszystko jest takie ultraciekawe, mimo przyklejenia do fotela, nie miałbym kłopotu żeby iść na jakieś zakupy, ale nie byłbym w stanie powstrzymać śmiechu. Wcale mi to nie przeszkadza. Puściłem sobie na początku The Pink Room, Davida Lyncha – idealny utwór na wejście tej odmiany. Później już nie ma znaczenia, co puścimy, wszystko sprawia przyjemność, a high dostosowuje się do tego, na co sami mamy ochotę. Płynie, jakby razem z muzyką.
    Bóle stawowe i, co dla mnie nieco dziwne, zęba do jutrzejszego zabiegu, który nie dawał mi żyć – brak. Ból nie istnieje. Efekty dny moczanowej absolutnie nieodczuwalne. Kręgosłup? Zapomniałem, że istnieje. Problemy? Co to? xD Do tego przytłaczająca euforia i momentalne wbicie w fotel, bardzo podobne do uderzenia po Critical 2.0 Plus, tylko jest zauważalna kreatywność i przedelikatna delikatna stymulacja. Nie da się uniknąć przymknięcia oczu w przypływie euforii, a dzięki tej odrobinie doskonałego działania sativy depresja wyparowuje, nóżka chodzi, morda się śmieje, nie przyśniemy przez większość czasu. Ciało nie istnieje. Nie istnieje nic, poza przyjemnością i lekkością istnienia.

    Dla lękowców i nowicjuszy szczególnie, mała rada… do tej przepotężnej odmiany podejść zasadą „start low and go slow”, żeby się nie przejechać. Zacznijcie od minimalnych dawek. Więcej napiszę pewnie na Insta, po miesiącu stosowania terapeutycznego.
    Niesamowita odmiana, między innymi dzięki temu efektowi „Ogarniam wszystko, a to wszystko jest takie piękne, cokolwiek mnie czeka, nie mam zamiaru martwić się czymkolwiek, bo liczy się teraz. Jutro nie istnieje”.
    Mój aktualny top2 ex-aequo z Pink Kush. Boję się to publikować, żebyśta znowu nie wykupili jak Sour Diesla… 10/10

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek