Zkittlez to odmiana, która straciła własną nazwę. W 2023 roku jej twórcy zrzekli się jej w ugodzie z producentem cukierków. Roślina została, nazwa odeszła — a rynek i tak sprzedaje ją po staremu, bo samej rośliny nikt nie jest w stanie zawłaszczyć.
Zkittlez w skrócie
| Inne nazwy w obiegu | The Original Z, Z, Zkittles, Skittlez, Skittles |
| Hodowca | sporny — Terp Hogz, 3rd Gen Family, Dying Breed Seeds; północna Kalifornia |
| Rodowód | sporny — Grape Ape z Grapefruit i nienazwany trzeci rodzic |
| Typ | przewaga indiki według deklaracji producentów, około 70 do 30 |
| THC | 13–25% zależnie od źródła |
| Terpen wiodący | kariofilen, humulen albo limonen, zależnie od oznaczenia |
| Wyróżnienia | Cannabis Cup 2015, kategoria indica; Emerald Cup 2016, pierwsze miejsce |
Nazwa, z której zrezygnowali sami twórcy
Nazwa powstała z przeróbki oznaczenia cukierków Skittles. Pierwszą literę zamieniono na „Z”, końcówkę zapisano inaczej. Miało to utworzyć dystans wobec zastrzeżonego znaku.
W maju 2021 roku właściciel marki cukierków złożył pozew w sądzie federalnym w Illinois. Zarzucił naruszenie znaku towarowego i pasożytowanie na renomie.
Pozwani próbowali doprowadzić do odrzucenia sprawy. W listopadzie 2021 roku sąd ich wniosek oddalił.
Ugodę złożono w lipcu 2023 roku. Warunki są nietypowe i dobrze pokazują, o co naprawdę toczył się spór.
Firma nie zapłaciła odszkodowania. Zobowiązała się natomiast przestać używać nazwy Zkittlez, oddać domenę internetową i porzucić dwa slogany oraz znak z literą „Z” w kole.
Zachowała jedną rzecz: prawo do posługiwania się nazwą The Original Z. Pod nią sprzedaje dziś tę samą roślinę.
Skutek widać już w bazach odmian. Największy serwis z ocenami prowadzi hasło pod nazwą The Original Z, choć adres strony wciąż zawiera starą pisownię.
Dlaczego przekręcona pisownia nie chroni
Cała gałąź nazw cukierkowych opiera się na tym samym zabiegu. Jedna litera w bok, końcówka inaczej — i niby już nie to samo.
Prawo znaków towarowych patrzy jednak inaczej. Podobieństwo ocenia się całościowo: wygląd, brzmienie i skojarzenie, a nie liczbę zmienionych liter.
Stąd wniosek szerszy niż jedna sprawa. Przekręcona pisownia sama z siebie niczego nie zabezpiecza.
Jest jeszcze druga strona tej historii. Nazw odmian konopi nikt nie rejestruje i nie chroni, więc chroniona bywa wyłącznie marka.
Dlatego w obiegu funkcjonują równolegle zapisy Zkittlez, Zkittles, Skittlez i po prostu Skittles. Skoro nikt nie ma tytułu do rośliny, każdy zapisuje nazwę po swojemu.
Osobna sprawa to nazwy złożone. Zkittlez Haze i podobne oznaczenia to krzyżówki z udziałem tej linii, a nie warianty zapisu.
Rodowód, którego współtwórca nie potwierdza
Powszechnie powtarzany zapis brzmi: Grape Ape skrzyżowany z linią Grapefruit. Do tego dochodzi trzeci rodzic, którego nigdy nie ujawniono.
Sam współtwórca odmiany opowiada to jednak inaczej. W wywiadzie mówi o roślinie matecznej znalezionej około 2012 roku i o męskiej Grapefruit z hrabstwa Humboldt.
Grape Ape w jego relacji w ogóle się nie pojawia. Nie pada też nazwa trzeciego rodzica.
Krąży wreszcie trzecia wersja, w której odmiana nie została wyhodowana przez nikogo z tej grupy. Według niej zachowaną sadzonkę znalazł hodowca z hrabstwa Mendocino, a firma, która nadała jej nazwę, dostała gotowy materiał.
Trzech opowieści nie da się dziś rozstrzygnąć. Wszystkie pochodzą z relacji ustnych, żadnej nie towarzyszy dokumentacja.
Pewne jest jedno. Skrzyżowana z linią Gelato dała odmianę Runtz, a przez nią całą gałąź nazw z tym członem.
Nagroda przyznana za coś innego niż moc
Zestaw wyróżnień jest niecodzienny. W 2015 roku odmiana wygrała kategorię indica na dwóch amerykańskich konkursach, w San Francisco i w Michigan.
Rok później sięgnęła po pierwsze miejsce na kalifornijskim Emerald Cup. Materiał uprawiał tam zespół z hrabstwa Humboldt.
Ciekawa jest liczba, z którą wygrała. Relacje prasowe podają około 19 procent sumy aktywnych kannabinoidów, czyli związków takich jak THC i CBD.
To wynik przeciętny jak na konkurs. Emerald Cup ocenia jednak także zapach, wygląd i sposób uprawy, więc sama zawartość THC nie przesądza o wyniku.
Cukierek, jagoda i ślad po winogronie
Opisy zapachu są tu zgodniejsze niż opisy rodowodu. Przy otwarciu pojemnika powtarza się nuta słodko-kwaśna, wyraźnie cukierkowa.
Po rozkruszeniu materiału opisujący wskazują jagody i cytrusa. Warstwa kwaśna przesuwa się wtedy w stronę ostrego, skunkowego tła.
Serwis zbierający relacje wskazuje trzy najczęstsze określenia smaku. To grejpfrut, winogrono i jagoda.
Trzy oznaczenia, trzy różne czołówki
Profil terpenowy tej odmiany bywa opisywany rozbieżnie. Najczęściej na czele stawia się kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Jedno rozbicie profilu podaje kariofilen na poziomie 9,8 procent frakcji zapachowej. Zaraz za nim pinen o zapachu igliwia z 8,7 procent i limonen z 7,3 procent. Limonen odpowiada za zapach skórki cytryny i pomarańczy.
Dalej w tym samym zestawieniu idą humulen i linalol. Humulen to ten sam związek, który odpowiada za goryczkowy zapach chmielu w piwie, a linalol daje kwiatowy zapach lawendy.
Inne oznaczenie stawia jednak na pierwszym miejscu humulen. Jeszcze inne — limonen.
Taki rozstęp jest za duży jak na jedną roślinę. Wskazuje raczej na to, że pod tą nazwą krąży dziś kilka różnych materiałów.
Skąd bierze się fiolet
Kwiatostany bywają ciemnozielone z fioletowymi przebarwieniami. Powszechne wyobrażenie o tym fiolecie jest odwrotne do tego, co dzieje się w roślinie.
Barwa nie powstaje na końcu. Odpowiadają za nią antocyjany, czyli barwniki dające fiolet i bordo — te same, co w jagodach i czerwonej kapuście.
Gromadzą się one wewnątrz komórek skórki przez cały rozwój rośliny. Zasłania je tylko chlorofil, czyli zielony barwnik, dzięki któremu rośliny są zielone.
Dopiero gdy chlorofil zaczyna się rozkładać, spod zieleni wychodzi to, co było ukryte. Dwie rośliny o tym samym zapisie genetycznym mogą więc wyglądać różnie, bo różni je tempo tego rozkładu.
Budowa rośliny
Kwiatostany mają obrys wyraźnie zaokrąglony. Bierze się to z przylistków, czyli łuskowatych osłonek otulających pojedynczy kwiat, z których składa się szyszka.
Tutaj są one szerokie u nasady i krótkie. Zachodzą na siebie gęsto, więc całość układa się w skupienia o gładkim zarysie.
Deklaracje uprawowe podają kwitnienie w okolicach dziesięciu tygodni. Wysokość pod dachem to zwykle 80 do 140 centymetrów, na zewnątrz do dwóch metrów.
Rozbieżne są za to deklaracje zawartości THC. Jeden serwis podaje 13 do 15 procent, inny 20, a banki nasion sięgają 25.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.
W dużym serwisie z ocenami hasło ma ponad tysiąc wpisów. Trzy najczęściej powtarzane określenia to wyciszenie, senność i wzmożony apetyt.
Relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.
Dochodzi do tego problem opisany wyżej. Skoro pod jedną nazwą sprzedaje się kilka materiałów, część osób opisywała po prostu inną roślinę.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa wymienia też skutki nieprzyjemne. Na pierwszym miejscu stoi ból głowy, dalej suchość w ustach i suchość oczu.
Ból głowy jako najczęstszy skutek uboczny jest tu wart uwagi. W większości zestawień pierwsze miejsce zajmuje suchość w ustach, więc ta odmiana odstaje od reguły.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje dla tej nazwy sięgają 25 procent.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Przebieg sporu o znak towarowy relacjonujemy za doniesieniami prasy amerykańskiej i oświadczeniem strony pozwanej. Nie dysponujemy treścią ugody ani orzeczenia.
Rodowód pozostaje sporny w stopniu wyjątkowym nawet jak na tę branżę. Podajemy trzy krążące wersje i żadnej nie uznajemy za ustaloną.
Kolejność terpenów podajemy za oznaczeniami hodowców i różni się ona między partiami. Deklaracje zawartości THC rozchodzą się dwukrotnie.
Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją i nie są danymi z badań klinicznych.
Rodowód — 3 pokolenia wstecz
7 linii · 5 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Zkittlez
- Grape Ape
- Mendocino Purps
- Skunk #1linia afgańska
- Colombian Goldpopulacja z Sierra Nevada de Santa Marta (Kolumbia)
- Acapulco Goldpopulacja z regionu Guerrero, okolice Acapulco (Meksyk)
- Afghaniodmiany miejscowe Hindukuszu (Afganistan, płn. Pakistan)
- Grapefruitdwie linie pod jedną nazwą
- Grape Ape
Kursywą — populacja miejscowa, nie linia hodowlana.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.