Przejdź do treści
Bubba Kush

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Indica

Bubba Kush

Hodowca: nieujawniony

Rodowód
nieustalony; wiązany z OG Kush i nieznaną linią afgańską
Terpen dominujący
Kariofilen
Aromat
Kawowy
Indica 80% Sativa 20%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Bubba Kush ma rodowód, który rynek podaje inaczej niż człowiek stojący za nazwą. Katalogi piszą o OG Kush i nieznanej linii afgańskiej. Sam „Bubba” opowiada co innego. W jego wersji matką była Northern Lights, a odmiana powstała przez pomyłkę.

Bubba Kush w skrócie

Inne nazwy w obiegu Bubba, BK, Pre-98 Bubba Kush
Hodowca Matt „Bubba” Berger, Kalifornia — według jego własnej relacji
Rodowód sporny — hodowca: Northern Lights × „Kush”; rynek: OG Kush × linia afgańska
Typ indica według deklaracji producentów, zapis bliski 80/20
THC / CBD 12–24% / poniżej 1% (oznaczenia rozbieżne, średnia z serii ok. 18,6%)
Terpen wiodący kariofilen

Kim był Bubba?

To pytanie długo uchodziło za bez odpowiedzi. Polskie i część zagranicznych opisów do dziś powtarzają, że nazwisko nigdy nie padło.

Padło. Chodzi o Matta Bergera, przezywanego Bubba. Berger występował pod własnym nazwiskiem na branżowych konferencjach i sam opowiadał historię tej odmiany.

Zaczyna się ona na początku lat 90. Berger dostał w Nowym Orleanie nasiona Northern Lights od znajomego znanego jako Fat Larry. Wysiał je w Gainesville na Florydzie. Jedną z roślin uznał za najlepszą w partii i nazwał ją Bubba — od własnego przezwiska.

Odmiana, której nikt nie planował

Drugi składnik przyszedł od innego znajomego, Aleca Andersona. Był to klon rośliny zwanej po prostu Kush. Wyrosła z nasienia znalezionego w suszu kupionym na południu Florydy. Ta sama linia weszła później do obiegu jako OG Kush.

W 1996 roku Berger przeniósł oba klony do Los Angeles. Pomieszczenie było za małe. Rośliny Kush wyciągnęły się i jedna z nich, zestresowana, wytworzyła pyłek. Pyłek trafił na Bubbę.

Z tego zapylenia wysypały się nasiona. Tak, według relacji hodowcy, powstała Bubba Kush. Nie było w tym zamiaru hodowlanego — było przepełnione pomieszczenie i przypadek.

Trzy rodowody na jedną roślinę

W obiegu funkcjonują dziś trzy wersje pochodzenia i wszystkie trzy da się spotkać w opisach handlowych.

Pierwsza to wersja Bergera: Northern Lights skrzyżowana z wczesnym Kushem. Druga, najpowszechniejsza, mówi o OG Kush i nieznanej linii afgańskiej. Trzecia wskazuje na Bubble Gum po jednej ze stron.

Rozbieżność jest znacząca, bo dotyczy samego charakteru rośliny. Wersja rynkowa czyni z Bubba Kush odmianę czysto afgańską. Wersja hodowcy daje jej matkę z linii holenderskiej, a więc już mieszanej.

Żadnej z tych wersji nie potwierdza dokumentacja. Relacja Bergera ma nad pozostałymi tę przewagę, że pochodzi od uczestnika zdarzeń i jest spójna od lat.

Co znaczy „Pre-98”

Ten dopisek nie mówi nic o roślinie. Mówi o dacie przekazania sadzonki.

Bubba Kush nigdy nie stała się linią nasienną. Krąży wyłącznie w postaci klonu, czyli sadzonek pobieranych z sadzonek. Przy takim rozmnażaniu nie ma pokoleń, jest jeden ciąg cięć.

Ciąg ten nie jest doskonały. Przy każdym podziale komórek zdarzają się drobne błędy w zapisie DNA i one się nie cofają. Sadzonka dziedziczy wszystkie, bo bierze fragment tego samego ciała rośliny. Dochodzą do tego wirusy, które przenoszą się razem z cięciem.

Po dwudziestu latach linia klonalna nie jest już dokładnie tą samą rośliną. Zapis „Pre-98” ma znaczyć, że dana sadzonka odgałęziła się wcześnie. Sprawdzić tego nie sposób.

Cztery terpeny i jedna liczba, która się nie zgadza

Zestawienie oparte na oznaczeniach laboratoryjnych stawia na czele kariofilen. To ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.

Za nim idzie humulen, odpowiedzialny za goryczkowy zapach chmielu w piwie. Dalej limonen o zapachu skórki cytryny i mircen, znany z chmielu i tymianku. Udziały są do siebie zbliżone, co przy konopiach jest rzadkie.

Ciekawsza jest rozpiętość zawartości THC. W serii oznaczeń dolny wynik to nieco ponad 12%, a górny ponad 24%. Sam Berger mówi, że jego rośliny mieściły się w przedziale 17–20% i rzadko go przekraczały.

To dwukrotna różnica między próbkami sprzedawanymi pod jedną nazwą. Najprostsze wyjaśnienie jest takie, że nie wszystkie pochodzą z tego samego klonu.

Kawa, ziemia i gorzka czekolada

Otwarcie jest ciężkie i kawowe, z wyraźną ziemistością. To najczęściej wskazywana cecha tej linii.

Po rozkruszeniu kwiatostanu wychodzi słodycz bliska gorzkiej czekoladzie. Pod nią leży korzenna ostrość, typowa dla całej rodziny nazw z członem „kush” — jak Hindu Kush czy Purple Kush.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.

W opisach wracają trzy odczucia: wyciszenie, senność i wzmożony apetyt. Z powodu dwóch pierwszych odmiana bywa opisywana jako wieczorna.

Relacje trzeba czytać ostrożnie. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały. Reakcje bywają silnie indywidualne.

Działania niepożądane i ryzyka

Ta sama grupa opisuje też odczucia nieprzyjemne.

Najczęściej wymieniana jest suchość w ustach i suchość oczu. Dalej pojawiają się zawroty głowy oraz niepokój. Część osób raportuje więc odczucie odwrotne do wyciszenia, o którym pisze inna część.

Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Przy tej odmianie pojedyncze oznaczenia przekraczały 24%.

Konopie wpływają na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają też interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Relacja o powstaniu odmiany pochodzi od jednej osoby i nie ma niezależnego potwierdzenia. Podajemy ją jako wersję hodowcy, nie jako ustalenie.

Pozostałe dwa rodowody krążą w katalogach bez wskazania źródła. Przy linii rozmnażanej wyłącznie z sadzonek nie istnieje próbka wzorcowa, do której dałoby się porównać materiał z rynku.

Opis dryfu w liniach klonalnych opiera się na ogólnej wiedzy o rozmnażaniu roślin, a nie na badaniu tej konkretnej odmiany. Bubba Kush wraca w rodowodach późniejszych linii, między innymi Kush Mints, ale i te zapisy są deklaracjami hodowców.

Terpeny w Bubba Kush

Terpen dominujący
Kariofilen

Zapach pieprzowy i korzenny, ten sam co w pieprzu czarnym. Jedyny terpen konopny o budowie pozwalającej wiązać się z receptorem kannabinoidowym, co czyni go przedmiotem odrębnego zainteresowania badawczego.

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Bubba Kush”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek