Przejdź do treści
Afghani Skunk

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Indica

Afghani

Hodowca: nieujawniony

Rodowód
odmiany miejscowe Hindukuszu (Afganistan, płn. Pakistan)
Terpen dominujący
Mircen
Aromat
Ziemisty
Indica 100% Sativa 0%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Afghani rzadko stoi w katalogach samodzielnie. Za to wraca w rodowodach setek innych pozycji, prawie zawsze po jednej stronie zapisu. Mało kto wie, że ta nazwa była najpierw terminem botanicznym, a dopiero potem handlowym.

Afghani w skrócie

Zapisy nazwy Afghani, Afgani, Afghan, Afgan, Afghanica
Hodowca brak — nazwa obejmuje grupę populacji, nie linię
Rodowód odmiany miejscowe Hindukuszu: Afganistan i północny Pakistan
Typ indica, w deklaracjach sprzedawców podawana jako 100%
THC około 18% według dużej bazy odmian; deklaracje sięgają 20%
Terpen wiodący sporny — większość źródeł podaje mircen, część terpinolen

Najpierw nazwa naukowa, potem handlowa

To najciekawszy wątek tego hasła i najsłabiej znany.

W 1929 roku rosyjski botanik Nikołaj Wawiłow opublikował wyniki wyprawy do Afganistanu. Opisał tamtejsze konopie jako odrębną grupę i nadał jej nazwę afghanica.

Reklama GanjaFarmer.com.pl — nasiona marihuany

Powód był prosty. Rośliny z Afganistanu nie pasowały do wzorca, którym dysponowała wtedy botanika.

Wzorzec ten pochodził z Indii. W 1785 roku francuski przyrodnik Jean-Baptiste Lamarck opisał roślinę zebraną na subkontynencie i nazwał ją Cannabis indica. Była wysoka, luźno rozgałęziona, o wąskich listkach.

Roślina afgańska wyglądała odwrotnie: niska, krępa, o szerokich i ciemnych listkach. Nie była tym, co opisał Lamarck.

Zachód zobaczył ją na oczy dopiero pół wieku później. W 1974 roku profesor Richard Schultes z Harvardu opublikował opisy i zdjęcia afgańskich konopi. Dla hodowców zza oceanu był to materiał zupełnie nowy.

Słowo „indica” na półce znaczy dziś co innego

Z tego bierze się sprzeczność, która przetrwała do dziś w każdym katalogu.

Kiedy sklep pisze „indica”, opisuje roślinę niską, krępą, o szerokich listkach. Czyli dokładnie tę, którą botanika nazwała afghanica.

Roślina, którą Lamarck naprawdę nazwał indica, była jej przeciwieństwem. W dzisiejszym języku handlowym trafiłaby raczej pod etykietę „sativa”.

Nazwa handlowa oderwała się więc od naukowej i zaczęła znaczyć co innego. Etykieta „Afghani” jest w tym układzie jedyną, która pozostała na miejscu.

Warto to mieć z tyłu głowy przy czytaniu opisów. Podział na indicę i sativę opisuje pochodzenie hodowlane rośliny, a nie sposób, w jaki wpływa ona na organizm.

Co znaczy zapis „× Afghani” w rodowodzie

W zapisach hodowlanych ta nazwa pojawia się dziesiątki razy. Prawie zawsze w tej samej roli: jako druga strona krzyżówki.

Żaden z takich zapisów nie wskazuje konkretnej rośliny. Afghani jest nazwą kategorii materiału, a nie odmiany z autorem i rokiem wprowadzenia.

Wynika stąd wniosek, który umyka przy czytaniu drzew rodowych. Dwie linie z identycznym zapisem nie muszą mieć wspólnego przodka. Każdy hodowca sięgał po materiał, jakim akurat dysponował.

Po co go w ogóle wprowadzano? Linie z okolic równika miały luźne, wydłużone kwiatostany i kwitły cztery miesiące. Materiał afgański wnosił budowę odwrotną i kwitnienie krótsze o połowę.

Widać to w rodowodach klasyków: Skunk #1, Super Skunk, Northern Lights i Master Kush mają go w prostej linii.

Pokrój, który nazwano indycznym

Budowa roślin z tej grupy stała się wzorcem opisowym dla całej kategorii.

Pokrój, czyli ogólny kształt i sylwetka rośliny, jest niski i szeroki. Pęd główny rozgałęzia się nisko, a pędy boczne wyrastają blisko siebie.

Międzywęźla, czyli odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi, są mocno skrócone. Dlatego roślina bardziej przypomina krzew niż wieżę.

Liść jest dłoniasty, czyli złożony z listków rozchodzących się jak palce dłoni. Listków bywa od siedmiu do dziewięciu, a ich blaszka, czyli płaska część liścia bez ogonka, jest szeroka i tępo zakończona.

Barwa jest ciemna i nasycona. Odpowiada za nią chlorofil, czyli zielony barwnik roślin, którego w tych liściach jest szczególnie dużo.

Częsta jest też fioletowa i śliwkowa barwa liści. Dają ją antocyjany, te same barwniki, co w jagodach i czerwonej kapuście. Ujawniają się przy chłodnych nocach, więc ta sama roślina w cieplejszym miejscu zostanie zielona.

Terpen wiodący: dwie różne odpowiedzi

Większość źródeł stawia na czele mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku, spotykany również w mango. Obok niego wracają kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi, oraz linalol, znany z lawendy.

Duża baza odmian podaje jednak co innego. Na pierwszym miejscu stawia terpinolen o świeżym, żywicznym zapachu jałowca. To rozbieżność poważniejsza niż zwykle.

Wyjaśnienie jest prawdopodobnie prozaiczne. Przy nazwie zbiorczej profil jest cechą populacji, a nie odmiany. Rośliny z jednej partii nasion potrafią różnić się mocniej niż dwie ustabilizowane hybrydy.

Sam zapach opisywany jest zgodniej. Pierwsza przy otwarciu pojemnika jest ciężka, wilgotna ziemistość z ciemną słodyczą. To ona stoi za przymiotnikiem „afgański”, używanym w opisach jako punkt odniesienia.

Afghani, Afghan Kush, Hindu Kush

Te trzy nazwy różnią się poziomem ogólności, a nie miejscem na mapie.

Afghani to etykieta zbiorcza całej grupy odmian miejscowych regionu. Afghan Kush i Hindu Kush to konkretne pozycje wyprowadzone z tej puli.

Żadna z nich nie jest zastrzeżona ani przez nikogo sprawdzana. Materiał opisywany dziś którąkolwiek z nich bywa krzyżówką nawiązującą do pierwotnych populacji.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną. To zestawienie relacji, które zostawiło w zagranicznym serwisie ponad siedemset osób.

Powtarzają się w nich trzy określenia: senność, rozluźnienie i wzmożony apetyt. Z powodu pierwszego materiał z tej puli bywa opisywany jako wieczorny.

Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia. Nie są badaniem i nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.

Dochodzi do tego problem opisany wyżej. Skoro nazwa obejmuje wiele różnych roślin, część osób opisywała po prostu co innego.

Działania niepożądane i ryzyka

Ta sama grupa wymienia też odczucia nieprzyjemne.

Najczęstsze są suchość w ustach i suchość oczu. Trzecie w kolejności są zawroty głowy. Pojawia się także niepokój, czyli odwrotność rozluźnienia opisywanego przez innych.

Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje dla materiału z tej puli sięgają 20%.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Odmiany miejscowe nie mają dokumentacji hodowlanej. Ich pochodzenie opiera się na relacjach i tradycji regionu.

Wątek nazewnictwa naukowego podajemy za opracowaniami z zakresu botaniki konopi. Sam podział gatunku pozostaje w nauce sporny i nie ma jednego przyjętego układu nazw.

Opis budowy rośliny i profilu zapachowego dotyczy typowego materiału z tej grupy, a nie pojedynczej rośliny.

Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.

Terpeny w Afghani

Terpen dominujący
Mircen

Najpowszechniejszy terpen konopny, o ziemistym i lekko piżmowym zapachu. Ten sam związek występuje w tymianku i chmielu.

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Afghani”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek