Pineapple Express to prawdopodobnie jedyna znana odmiana, która powstała po swoim własnym filmie. Scenarzysta komedii z 2008 roku twierdzi, że w czasie zdjęć taka roślina nie istniała. Najpierw był tytuł, a rynek dopiero potem dostarczył do niego roślinę.
Pineapple Express w skrócie
| Inne nazwy w obiegu | PE, Pineapple Express #2, Pineapple Express Auto |
| Hodowca | sporny — najczęściej typowane G13 Labs, bez dokumentacji |
| Rodowód | rozbieżny — rynek podaje Trainwreck × Hawaiian, G13 Labs w swoim katalogu Big Bud × Hawaiian Skunk |
| Typ | zależnie od wersji: przewaga sativy albo przewaga indiki |
| THC / CBD | 12–26% / poniżej 1% (deklaracje producentów, wartości rozbieżne) |
| Terpen wiodący | zależy od oznaczenia — kariofilen albo mircen |
| Pochodzenie nazwy | prognoza pogody, nie hodowla |
Najpierw była pogoda
Nazwa jest starsza od rośliny i starsza od filmu. W amerykańskiej meteorologii oznacza rzekę atmosferyczną.
To wąski korytarz wilgotnego powietrza w atmosferze. Formuje się w okolicach Hawajów i sięga zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Przynosi tam wielodniowe opady.
Ananas jest w tej nazwie skrótem myślowym oznaczającym Hawaje. Wyspy kojarzono przez cały XX wiek z plantacjami tego owocu.
Scenarzysta mówi: wymyśliliśmy to
Scenariusz filmu napisali Seth Rogen i Evan Goldberg. W dziesiątą rocznicę premiery Rogen napisał publicznie coś, co branża do dziś przemilcza.
Według niego w czasie pracy nad filmem nie istniała żadna odmiana o tej nazwie. Zespół potraktował to jako sprawdzian skuteczności. Jeśli kiedyś ktoś zacznie sprzedawać coś pod tą nazwą, film się udał.
Rogen tłumaczył też, skąd wzięli tytuł. Określenie zna każdy, kto ogląda prognozy pogody na zachodnim wybrzeżu. Goldberg usłyszał je i uznał za dobry tytuł.
Anglojęzyczne opracowania filmowe zapisują tę kolejność wprost. To film dał nazwę roślinie, a nie odwrotnie.
Wersja przeciwna i jej słabe miejsce
Część branży nasiennej twierdzi co innego. Według niej odmiana krążyła w katalogach już przed premierą, a stworzył ją amsterdamski bank nasion G13 Labs.
Kłopot w tym, że wersji nie podpiera żaden dokument. Nie ma katalogu z datą ani opisu partii nasion sprzed 2008 roku.
Na forach hodowlanych z tamtych lat ta sama historia brzmi ostrzej. Powtarza się w nich zdanie, że pod nową nazwę podstawiono materiał, który już wcześniej krążył.
Jest też trop trzeci. Część wypowiedzi wskazuje na odmianę Cinderella 99, znaną z owocowego zapachu na długo przed filmem. Nazwa miałaby więc trafić na roślinę pachnącą już wcześniej odpowiednio.
Jeden hodowca, dwa rodowody
Najciekawszy argument leży w katalogu samego G13 Labs. Bank sprzedaje pod tą nazwą krzyżówkę Big Bud z Hawaiian Skunk.
Opisuje ją przy tym jako roślinę z przewagą pochodzenia indica. Kwitnienie podaje na 50–56 dni.
Rynek tymczasem zgodnie powtarza coś zupełnie innego: Trainwreck skrzyżowany z Hawaiian, z przewagą pochodzenia sativa mniej więcej sześć do czterech.
Ten sam bank ma w ofercie drugą pozycję, oznaczoną numerem dwa. W jej opisie za „oryginalną Pineapple Express” uznaje właśnie Trainwreck z Hawaiian.
Jedna firma podaje więc w dwóch miejscach dwa wykluczające się rodowody. Nazwa okazuje się etykietą handlową, a nie linią hodowlaną.
Ile roślin nosi tę nazwę
Przegląd katalogów potwierdza ten wniosek. Pod jednym oznaczeniem sprzedaje się rzeczy niepodobne do siebie.
Jeden bank oferuje wersję samokwitnącą, czyli taką, która przechodzi w kwitnienie sama, bez skracania dnia. Jej rodowód nie ma nic wspólnego z Trainwreck.
Drugi podaje krzyżówkę trzech linii. Trzeci sprzedaje klasyczne Trainwreck z Hawaiian.
Liczby rozchodzą się równie mocno. Wysokość bywa podawana jako 40–50 cm i jako półtora metra. Zawartość THC deklaruje się od 12% do 26%.
To rozrzut zbyt duży jak na jedną roślinę.
Ananas, którego nie ma w tabeli
Wykazy terpenowe tej odmiany mają wspólną cechę. Żaden z nich nie tłumaczy jej nazwy.
Na czele stawiany bywa kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi. Inne oznaczenia wysuwają na pierwsze miejsce mircen, znany z zapachu chmielu i tymianku. Dalej idą limonen o zapachu skórki cytryny, pinen kojarzony z igliwiem i ocymen o nucie słodko-ziołowej.
Żaden z tych związków nie pachnie owocem tropikalnym. Terpen o zapachu ananasa po prostu nie istnieje.
Zapach dojrzałego ananasa budują estry. To związki powstające z połączenia kwasu z alkoholem. Ta sama rodzina odpowiada za owocowy zapach jabłka i banana.
W konopiach estry występują w ilościach śladowych. Standardowe wykazy terpenowe zwykle w ogóle ich nie podają.
Wniosek jest niewygodny dla tabel. Wykaz terpenowy nie tłumaczy tej nazwy, bo nazwa dotyczy warstwy zapachu, której wykaz nie obejmuje.
Zapach warstwami
Opisy zapachu są tu zgodniejsze niż opisy rodowodu. Przy otwarciu pojemnika najwyraźniejsza jest słodka nuta tropikalna z cytrusowym akcentem.
Po rozkruszeniu materiału wychodzi warstwa druga: ostrość sosnowa i ziemiste tło. W parze z waporyzatora owoc wraca na pierwszy plan, z korzennym wykończeniem.
Wbrew nazwie słodycz nie jest cukierkowa. Bliżej jej do owocu kwaśnego niż do syropu.
Budowa rośliny
Opis budowy zależy od tego, którą wersję odmiany ma przed sobą autor. To kolejny skutek bałaganu z rodowodem.
Wersja z hawajskim rodzicem ma pokrój wysmukły, czyli sylwetkę wyciągniętą i lekką. Międzywęźla są długie — to odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi na łodydze.
Kwiatostany wychodzą wydłużone i luźniejsze niż w liniach o przewadze pochodzenia indica. Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów, są rdzawopomarańczowe.
Wersja opisywana przez G13 Labs wygląda inaczej. Bank pisze o roślinie średniej i wysokiej naraz oraz o słabych odgałęzieniach, które trzeba podpierać.
Fenotypy tej linii rozchodzą się szeroko. Fenotyp to konkretny wygląd rośliny wyrosłej z nasiona — z jednej partii potrafią wyrosnąć rośliny wyraźnie różne. Ten sam bank przyznaje, że ma u siebie zarówno rośliny zwarte, jak i wyciągnięte.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji, które zostawiło o niej kilka tysięcy osób w zagranicznych serwisach.
W opisach powtarzają się trzy odczucia: radość, rozbawienie i energia. Z tego powodu odmiana bywa opisywana jako dzienna.
Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.
Dochodzi do tego problem opisany wyżej. Skoro pod jedną nazwą sprzedaje się kilka różnych roślin, część osób opisywała po prostu co innego.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa wymienia też odczucia nieprzyjemne. Wymienia je równie często jak przyjemne.
Najczęstsze to suchość w ustach i suchość oczu. Trzeci w kolejności jest niepokój, czyli odczucie odwrotne do energii opisywanej przez inną część tych samych osób.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje dla tej odmiany sięgają 26%.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Kolejności wydarzeń wokół tej nazwy nie da się dziś rozstrzygnąć. Wypowiedź scenarzysty pochodzi od niego samego i nikt jej dotąd nie obalił dokumentem.
Wersję o starszeństwie odmiany podaje część branży nasiennej, również bez dowodu. Pewne jest tylko jedno: najstarszy z trzech obiegów tej nazwy jest meteorologiczny.
Rodowody podawane przez poszczególne banki nasion wykluczają się nawzajem. Podajemy je obok siebie, bo nie ma podstawy, żeby któryś uznać za obowiązujący.
Estry przywołujemy dla wyjaśnienia mechanizmu zapachu owoców. Nie są one wynikiem analizy tej odmiany.
Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
2 linie · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Pineapple Express
- Trainwreck
- Hawaiian


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.