Przejdź do treści
Cotton Candy - odmiana marihuany hybrydowa

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Hybryda

Cotton Candy

Hodowca: Delicious Seeds

Rodowód
Power Plant × Lavender
Terpen dominujący
Mircen
Aromat
Słodki
Indica 50% Sativa 50%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Cotton Candy ma najgłębszy rodowód w całym naszym katalogu. Rozpisany do końca sięga pięciu pokoleń wstecz i sześciu regionów świata. Kłopot w tym, że jednego z jego zapisów nie da się przeczytać jednoznacznie — i nikt nie wie, gdzie postawić przecinek.

Cotton Candy w skrócie

Inne nazwy w obiegu Cotton Candy Kush, CCK; błędnie Coton Candy
Hodowca Delicious Seeds, Walencja — w sprzedaży od 2009 roku
Rodowód Power Plant × Lavender; rozpisany dalej — patrz niżej
Warianty wersja podstawowa oraz Early Version (EV) z udziałem ruderalis
Typ sporny — hodowca podaje 75% sativy, bazy odmian przewagę indiki
Kwitnienie 60–70 dni według hodowcy
Terpen wiodący zależy od zestawienia — mircen albo kariofilen

Pięć pokoleń wstecz

Zapis rodowodu wygląda niepozornie: Power Plant razy Lavender. Dwie nazwy, jedno działanie.

Rozwinięcie zaczyna się po prawej stronie. Lavender to odmiana z amsterdamskiego Soma Seeds, sama złożona z trzech linii.

Jedną z nich jest Super Skunk. Ta z kolei to Skunk #1 skrzyżowana z linią afgańską.

Skunk #1 rozkłada się jeszcze raz. Powstała w Kalifornii w latach 70. z materiału kolumbijskiego, meksykańskiego i afgańskiego.

Dopiero tu rodowód się kończy, bo dalej są już odmiany miejscowe — takie, które ukształtowały się w jednym regionie bez krzyżowania z innymi. Licząc od Cotton Candy do nich, wychodzi pięć poziomów.

Dla porównania: większość haseł w tym katalogu kończy rozpisywanie na drugim albo trzecim poziomie. Dalej po prostu nie ma zapisów.

Rodowód, w którym nie wiadomo, gdzie postawić przecinek

Tu zaczyna się właściwy problem. Skład Lavender zapisuje się w źródłach jednym ciągiem: Super Skunk, Big Skunk Korean, Afghani Hawaiian.

Pytanie brzmi, ile w tym ciągu jest składników. Trzy — jeśli „Big Skunk Korean” i „Afghani Hawaiian” są nazwami własnymi dwóch odmian.

Pięć — jeśli to skróty zapisane bez znaków rozdzielających. Wtedy czyta się je jako Big Skunk plus koreańska odmiana miejscowa oraz Afghani plus Hawaiian.

Oba odczytania krążą równolegle i oba mają zwolenników. Nasze własne hasło o odmianie Lavender rozpisuje ten fragment na cztery człony, czyli wybiera drogę pośrednią.

Rozstrzygnięcia nie ma. Wiadomo tylko, że Big Skunk Korean naprawdę istnieje jako osobna nazwa hodowlana — więc odczytanie na trzy składniki ma mocniejszą podstawę.

To dobra ilustracja tego, jak działa cały ten katalog. Rodowody zapisywano przez dekady bez żadnej konwencji, a potem przepisywano z katalogu do katalogu wraz z brakującą interpunkcją.

Materiał z sześciu stron świata

Niezależnie od tego, jak policzyć składniki, zasięg geograficzny wychodzi ten sam.

Strona lewa to Republika Południowej Afryki. Power Plant zbudowano na południowoafrykańskich odmianach miejscowych i wprowadzono do sprzedaży w 1997 roku.

Strona prawa wnosi Afganistan — dwa razy, przez Super Skunk i przez człon afgański w Lavender. Dochodzi do tego Korea, obecna w nazwie Big Skunk Korean.

Przez Skunk #1 wchodzą Meksyk i Kolumbia. Przez człon hawajski — wyspy Pacyfiku.

Sześć regionów z czterech kontynentów w jednym nasionie. W katalogu, w którym większość odmian sprowadza się do materiału afgańskiego i kalifornijskiego, to rzadkość.

Warto przy tym zauważyć rzecz, której zapis nie pokazuje. Afghani wchodzi tu co najmniej dwiema drogami naraz, więc jego udział jest wyższy, niż wynikałoby z liczby nazw w rodowodzie.

Składnik, o który był spór

Jeden człon tego rodowodu ma własną, nieprzyjemną historię.

Big Skunk Korean opisuje się jako połączenie Big Bud, Skunk #1 i koreańskiej odmiany miejscowej. Nie wiadomo jednak, kto i kiedy ją złożył.

Materiał wiąże się z kręgiem hodowców z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, wskazuje się na stan Oregon. Nazwiska nie padają.

Hodowca odmiany Blueberry twierdził publicznie, że linia powstała właśnie tam, a amsterdamski bank nasion wziął ją stamtąd bez zgody i zbudował na niej własny katalog. Druga strona tego nie potwierdziła.

Koreański składnik pozostaje przy tym najsłabiej udokumentowanym elementem całej układanki. Poza samą nazwą nie ma o nim żadnych zapisów.

Hiszpańska nazwa, holenderski materiał

Cotton Candy figuruje w katalogach jako odmiana hiszpańska. Delicious Seeds prowadzi bank nasion w Walencji i sprzedaje ją od 2009 roku.

Cały materiał wyjściowy jest jednak amsterdamski. Power Plant pochodzi z Dutch Passion, Lavender z Soma Seeds.

Wniosek jest ogólniejszy niż jedno hasło. Kraj przy nazwie odmiany mówi, gdzie wydano nasiona, a nie skąd pochodzi materiał roślinny.

Sama nazwa nie mówi zaś nic o rodowodzie. Odsyła do waty cukrowej, czyli do zapachu, pod który prowadzono selekcję.

Spór o proporcje, którego nikt nie rozstrzygnie

Podział na indicę i sativę jest przy tej odmianie sporny w sposób nietypowo ostry.

Hodowca opisuje ją jako 75% sativy i 25% indiki. Bazy odmian klasyfikują ją odwrotnie, jako roślinę z przewagą pochodzenia indica.

To nie jest różnica kilku punktów, tylko odwrócenie kierunku. Dokumentacji nie ma po żadnej stronie.

Przy rodowodzie tak rozgałęzionym liczby i tak byłyby oszacowaniem, a nie pomiarem. Dlatego zostawiamy odmianę w kategorii hybryd i nie podajemy jednej wartości.

Dlaczego czuć lawendę, choć prowadzi mircen

Deklaracje terpenów też się rozjeżdżają, choć mniej dramatycznie.

Część zestawień stawia na czele mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku. Inne podają kariofilen, który daje ostrość czarnemu pieprzowi, w przedziale 0,6–0,9%.

Za nim idzie limonen o zapachu skórki cytryny i pomarańczy, około 0,4–0,7%. Linalol, czyli kwiatowy zapach lawendy, pojawia się w ilościach śladowych — rzędu 0,2–0,3%.

Odbiór jest jednak odwrotny do tych proporcji. Pierwsze, co wychodzi z pojemnika, to właśnie nuta kwiatowa.

Odpowiada za to próg wyczuwalności, czyli najmniejsze stężenie, przy którym człowiek jeszcze rozpoznaje daną woń. Progi różnią się między związkami o kilka rzędów wielkości. Linalol należy do tych o progu bardzo niskim, mircen ma go znacznie wyższy.

Skutek jest arytmetyczny. Składnik obecny w ilościach śladowych potrafi zdominować odbiór nad składnikiem, którego jest dziesięć razy więcej.

Linalol jest przy tym najczytelniejszym śladem po stronie Lavender. To jedyna cecha, po której rodzica da się rozpoznać bez zaglądania w rodowód.

Budowa rośliny i wieżyczkowate kwiatostany

Kwiatostany narastają wieżyczkowato: kolejne piętra wysuwają się ponad poprzednie, przez co szczyt pędu wydłuża się i zwęża.

Barwa jest zielona, z liliowymi przebarwieniami na liściach otulających kwiaty. Hodowca opisuje ten odcień jako metaliczną lawendę, co przy nazwie rodzica brzmi jak żart, ale odnosi się do realnie widocznej cechy. Dają ją antocyjany, czyli te same barwniki, które odpowiadają za kolor jagód i czerwonej kapusty.

Kwitnienie hodowca podaje na 60–70 dni, ze zbiorem na zewnątrz w połowie października. Deklaracje plonu mówią o 600 gramach z metra kwadratowego w pomieszczeniu i ponad półtora kilograma z rośliny na zewnątrz.

Osobno prowadzona jest linia Early Version. Hodowca użył w niej ruderalis, czyli formy, która nie reaguje na długość dnia, tylko przechodzi kolejne fazy według własnego zegara.

Ta cecha dziedziczy się recesywnie, czyli ujawnia się dopiero wtedy, gdy roślina dostanie ją od obojga rodziców. Dlatego wymaga osobnej linii, zamiast być dodatkiem do wersji podstawowej.

Dorobek konkursowy

Odmiana zbierała nagrody przez ponad dekadę i na trzech kontynentach.

Pierwszą wskazuje się w 2011 roku: drugie miejsce w uprawie pod dachem na hiszpańskim konkursie regionalnym. Potem pierwsze miejsce w kategorii sativ w konkursie na Wyspach Kanaryjskich.

Późniejsze tytuły dotyczą już wyrobów pochodnych. Wskazuje się pierwsze miejsca w Urugwaju w 2017 roku i w stanie Michigan rok później.

Ostatni z wymienianych tytułów pochodzi z Argentyny z 2022 roku. Wszystkie te wyniki podaje sam hodowca.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji, które zostawiło o niej blisko tysiąc osób.

W opisach powtarzają się trzy odczucia: wyciszenie, euforia i podniesienie nastroju. Wśród określeń smaku prowadzą lawenda, nuta kwiatowa i słodycz.

Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały, a reakcje bywają bardzo indywidualne.

Działania niepożądane i ryzyka

Ta sama grupa opisuje też skutki nieprzyjemne.

Najczęstsze to suchość w ustach i suchość oczu. Trzecie w kolejności są zawroty głowy.

Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje hodowcy dla tej odmiany mówią o 23%, a w pojedynczych oznaczeniach o 25%.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Rodowód Power Plant razy Lavender podaje hodowca. Weryfikowalnych zapisów krzyżowania nie ma. Skład samej Lavender wymieniany jest w źródłach w kilku wariantach i to właśnie ta rozbieżność jest tematem hasła.

Historia Big Skunk Korean opiera się na relacjach środowiskowych i na wypowiedzi jednej ze stron sporu. Druga strona się do niej nie odniosła. Podajemy to jako przekaz, nie ustalenie.

Opis progów wyczuwalności odnosi się do ogólnej wiedzy o tych zjawiskach, a nie do pomiarów wykonanych dla tej odmiany. Deklaracje plonu, kwitnienia i zawartości THC pochodzą od hodowcy.

Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.

Rodowód — 4 pokolenia wstecz

9 linii · 6 źródeł miejscowych

Diagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.

  • Cotton Candy
    • Power Plantpołudniowoafrykańskie odmiany miejscowe
    • Lavender
      • Super Skunklinia afgańska
        • Skunk #1linia afgańska
          • Colombian Goldpopulacja z Sierra Nevada de Santa Marta (Kolumbia)
          • Acapulco Goldpopulacja z regionu Guerrero, okolice Acapulco (Meksyk)
      • Big Skunk Korean
      • Afghaniodmiany miejscowe Hindukuszu (Afganistan, płn. Pakistan)
      • Hawaiian

Kursywą — populacja miejscowa, nie linia hodowlana.

Terpeny w Cotton Candy

Terpen dominujący
Mircen

Najpowszechniejszy terpen konopny, o ziemistym i lekko piżmowym zapachu. Ten sam związek występuje w tymianku i chmielu.

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Cotton Candy”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek