Chemdawg 91 ma w nazwie liczbę, która nie jest numerem. To rok. Kłopot w tym, że nawet roślina stojąca za tym rokiem opisywana jest na kilka sprzecznych sposobów. Pod jedną nazwą krąży dziś więcej niż jeden klon.
Chemdawg 91 w skrócie
| Inne nazwy w obiegu | Chem 91, Chem #91, ’91 Chemdawg, Chemdog ’91, Chem 91 Skunk VA |
| Co znaczy „91” | rok 1991 — data partii nasion, nie numer siewki |
| Hodowca | znalazca z Massachusetts występujący jako Chemdog; klon utrwalił hodowca znany jako Skunk VA |
| Rodowód | nieznany — w obiegu co najmniej cztery wersje |
| Typ | hybryda; opisy wahają się od przewagi sativy po przewagę indiki |
| THC | 20–27% (deklaracje rozbieżne) |
| Terpen wiodący | zależy od oznaczenia — mircen, limonen albo kariofilen |
Liczba, która jest datą
Przy odmianach z liczbą w nazwie odruch jest zawsze ten sam. Czyta się ją jako numer wybranej rośliny. Tak działa Northern Lights #5, gdzie piątka wskazuje jeden konkretny egzemplarz.
Tutaj liczba znaczy coś innego. „91” to rok 1991, czyli data partii nasion. Kto szuka roślin o numerach od jednego do dziewięćdziesiątego, szuka czegoś, czego nigdy nie było.
Koncert, torba i trzynaście nasion
Opowieść założycielska jest zgodna w zarysie. Latem 1991 roku, na koncercie zespołu Grateful Dead w stanie Indiana, młody człowiek z Massachusetts kupił uncję suszu. Sprzedawcy nazywali ten materiał „dogbud”. Później dosłali mu pocztą kolejne porcje, a w jednej z nich były nasiona.
Dalej zaczynają się rozbieżności. Najczęściej podaje się trzynaście nasion. Część relacji z tego samego środowiska uważa jednak tę liczbę za dorobioną po latach.
Z pierwszego wysiewu wyszedł jeden egzemplarz męski i kilka żeńskich. Jedna z roślin żeńskich dostała później oznaczenie 91. Kolejne nasiona z tej samej partii wysiano dopiero w 2001 i 2006 roku.
Sama nazwa też jest złożeniem. Powstała ze słów „chemweed”, czyli określenia chemicznego zapachu, oraz „dogbud” — nazwy, pod jaką susz sprzedawano.
Cztery wersje jednego rodowodu
Materiał wyjściowy nie jest znany i nikt tego nie ukrywa. W obiegu funkcjonują co najmniej cztery wersje.
- Susz przyjechał z Kolorado, a sama roślina miała pochodzić z pogranicza Kalifornii i Oregonu. Tę wersję podaje jeden ze sprzedawców z 1991 roku.
- Krzyżówka linii nepalskiej z tajską.
- Materiał kushowy, Hash Plant albo Northern Lights, z domieszką tajską.
- Potomstwo Chemdawg i linii skunkowej.
Żadnej z tych wersji nie da się sprawdzić. Nie ma zapisu hodowlanego ani próbki odniesienia. Jeden z uczestników tamtych zdarzeń podsumował sprawę krótko: nigdy się tego nie dowiemy.
Dwa klony, jedna nazwa
Najważniejszy spór wokół tej pozycji nie dotyczy jednak rodowodu. Dotyczy tego, którą roślinę sprzedaje się dziś jako 91.
Sam znalazca miał stracić swój egzemplarz. Do obiegu wrócił on od hodowcy występującego jako Skunk VA, który przechowywał klon od połowy lat dziewięćdziesiątych. Ta linia bywa opisywana jako jedyna potwierdzona.
Równolegle rozszedł się jednak drugi materiał. Przekazywał go inny uczestnik tamtej transakcji, a relacje z forów hodowlanych mówią, że była to zupełnie inna roślina. Bliżej jej było do linii paliwowych niż do wyjściowej 91. Trafiła przy tym do większości zainteresowanych.
Hodowcy, którzy postawili oba klony obok siebie, opisują je jako dwie różne rośliny. Nazwa jest ta sama, materiał nie jest.
To ma następstwo praktyczne. Opis zapachu, wyglądu czy odczuć spisany z jednego klonu niekoniecznie pasuje do drugiego, choć oba noszą tę samą nazwę.
Kto komu co przekazał
Sam łańcuch przekazania klonu opisywany jest w źródłach na dwa niezgodne sposoby.
Według pierwszej wersji Skunk VA dostał klon w 1995 roku od osoby występującej jako Staten Island. Według drugiej wymiana nastąpiła około dwa lata wcześniej i miała formę handlu zamiennego: klon 91 poszedł za Super Skunk.
Druga wersja ma nieoczekiwane następstwo. Jeśli obie rośliny stały obok siebie w jednej uprawie, to Chem D nie jest siostrą 91, tylko jej dzieckiem. Katalogi opisują tymczasem całą czwórkę oznaczeń Chem jako rodzeństwo z jednej partii nasion.
Sour Diesel: dwa opisy tego samego wypadku
Odmiana Sour Diesel powstała przypadkiem i akurat to powtarza się we wszystkich relacjach. Zapylenie było niezamierzone.
Sprzeczne jest to, co owo zapylenie spowodowało. Jedna wersja wskazuje Super Skunk. Druga mówi o roślinie obupłciowej z cudzej uprawy, której nikt nie zidentyfikował. Datę podaje się zwykle na koniec 1994 roku.
Przez Sour Diesel materiał tej rośliny wszedł do całej rodziny paliwowej. Tą samą drogą wywodzi się od niej część opisów rodowodu OG Kush. Również i tutaj żadna wersja nie ma potwierdzenia.
Zapach: paliwo, amoniak, cytryna
Opisy woni rozchodzą się mocniej, niż zwykle bywa przy jednej roślinie.
Duża baza opisów użytkowników wymienia trzy określenia: chemiczne, skunksowe i amoniakalne. Inna baza opisuje ten sam materiał zupełnie inaczej — jako cytrusowy, cytrynowy i sosnowy, na ziemistym i korzennym tle.
Wspólny mianownik jest jeden. Otwarcie pojemnika jest ostre i paliwowe. Wszystko, co dzieje się dalej, zależy od tego, którą partię ktoś opisywał.
Terpeny: dwa oznaczenia, dwa różne czoła
Oznaczenia laboratoryjne również się nie zgadzają.
Jedno zestawienie stawia na czele mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku. Dalej idzie terpinolen o świeżym, żywicznym zapachu znanym z jałowca. Trzeci jest limonen, o zapachu skórki cytryny.
Inne opisy odwracają tę kolejność. Na czoło wysuwają limonen albo kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Przy roślinie, pod której nazwą krążą dwa różne klony, taki rozrzut nie jest zaskoczeniem. To raczej jego naturalne następstwo.
Co raportują użytkownicy
Poniższe zdania nie są naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zostawionych w bazach odmian przez osoby, które same zgłaszały swoje wrażenia.
W jednym zestawieniu, opartym na ponad dwustu ocenach, powtarzają się trzy określenia: dobry nastrój, rozmowność i euforia. Inna baza wymienia kreatywność i towarzyskość.
Część relacji opisuje odczucie jako pobudzające, część jako rozluźniające ciało. Nie ma badań klinicznych, które by to rozstrzygały. Reakcje bywają przy tym indywidualne, a relacje pochodzą od osób, które same się zgłosiły.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa opisuje też odczucia nieprzyjemne i wymienia je równie często.
Najczęstsze to suchość w ustach i suchość oczu. Trzecie w kolejności są zawroty głowy. Osobno wracają relacje o niepokoju przy większych ilościach.
Deklarowana zawartość THC sięga przy tej linii 27%. Przy takich wartościach rośnie ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna.
Konopie wpływają na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25 roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowodu tej rośliny nie da się dziś ustalić. Wszystkie krążące wersje pochodzą z relacji uczestników i żadna nie ma potwierdzenia w zapisie hodowlanym.
Spór o to, który klon jest właściwy, opisujemy jako spór i nie rozstrzygamy go. Część relacji krąży wyłącznie na forach hodowlanych — traktujemy je jako przekaz środowiskowy, nie jako ustalenie.
Deklaracje zawartości THC oraz opisy profilu terpenowego są rozbieżne, więc podajemy zakresy zamiast pojedynczych liczb. Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją i nie są danymi z badań klinicznych.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.