
Terpeny to lotne związki zapachowe zbudowane z powtarzalnych, pięciowęglowych jednostek izoprenu. To one odpowiadają za woń igliwia, skórki cytryny, chmielu, lawendy i kwiatostanów konopi — i to głównie ich proporcje sprawiają, że dwie rośliny o tej samej nazwie handlowej pachną inaczej. Cały ten tekst opisuje terpeny wyłącznie od strony zapachu, budowy cząsteczki i występowania w przyrodzie.
Zapach konopi bywa kwitowany jednym słowem — „cytrusowy”, „ziemisty”, „paliwowy” — ale za każdym z tych określeń stoi mieszanina kilkudziesięciu związków. Poniżej rozkładamy ją na czynniki pierwsze i tłumaczymy, dlaczego tabela podpisana „profil terpenowy” mówi mniej, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
Terpeny — co to za związki i skąd wzięła się nazwa

Nazwa pochodzi od terpentyny — destylatu otrzymywanego z drzew iglastych, w którym dziewiętnastowieczni chemicy po raz pierwszy uporządkowali tę grupę związków. Sama terpentyna wzięła zaś imię od pistacji terpentynowej (Pistacia terebinthus), krzewu, z którego pozyskiwano ją w basenie Morza Śródziemnego na długo przed erą przemysłową.
Porządek w tej rodzinie zaprowadziła reguła izoprenowa. Otto Wallach zauważył pod koniec XIX wieku, że szkielety węglowe terpenów dają się rozłożyć na powtarzające się pięciowęglowe fragmenty izoprenu (C5H8). Leopold Ružička rozwinął tę obserwację w latach 50. XX wieku do postaci biogenetycznej reguły izoprenowej, opisującej, jak roślina te fragmenty składa. Obaj dostali za prace nad terpenami Nagrodę Nobla — Wallach w 1910, Ružička w 1939 roku.
Liczba jednostek izoprenowych dzieli całą grupę na klasy i to podział, który w praktyce tłumaczy najwięcej:
- monoterpeny — dwie jednostki, dziesięć atomów węgla (C10H16). Lekkie, najbardziej lotne. Tu należą mircen, limonen, pinen i terpinolen;
- seskwiterpeny — półtora raza więcej, piętnaście atomów węgla (C15H24). Cięższe i mniej lotne: kariofilen, humulen, nerolidol, bisabolol;
- diterpeny i wyższe — dwadzieścia atomów węgla i więcej. W zapachu praktycznie nieobecne, bo w temperaturze pokojowej nie odparowują.
Warto też znać różnicę między terpenem a terpenoidem. Terpen w ścisłym sensie to czysty węglowodór — same atomy węgla i wodoru. Terpenoid to jego utleniona pochodna, zawierająca dodatkowo tlen: alkohol, aldehyd, keton albo tlenek. Linalol, bisabolol i eukaliptol to formalnie terpenoidy, choć w praktyce branżowej wszystkie te związki wrzuca się do jednego worka z napisem „terpeny”. W przyrodzie opisano ich razem ponad trzydzieści tysięcy, a w konopiach oznaczono dotąd ponad sto pięćdziesiąt.
Terpeny nie są zresztą wyłącznością roślin. Wytwarzają je także grzyby, porosty, a nawet zwierzęta — u koralowców miękkich opisano komplet enzymów potrzebnych do ich syntezy.
Po co roślinie zapach, czyli terpeny jako metabolity wtórne
Terpeny należą do metabolitów wtórnych. To znaczy, że nie biorą udziału w podstawowej gospodarce rośliny — nie budują tkanek, nie uczestniczą w oddychaniu ani w fotosyntezie. Roślina mogłaby bez nich rosnąć. Wytwarza je mimo to, wydając na nie realną część związanego węgla, bo załatwiają jej sprawy, których nie da się załatwić inaczej: kontakt ze światem zewnętrznym.
Powstają w dwóch osobnych szlakach biochemicznych, ulokowanych w różnych częściach komórki. Monoterpeny syntetyzowane są szlakiem MEP w plastydach, seskwiterpeny — szlakiem mewalonianowym w cytoplazmie. Ta rozdzielność ma konsekwencję praktyczną: udział monoterpenów i seskwiterpenów w profilu może zmieniać się niezależnie, bo sterują nimi inne enzymy w innych przedziałach komórki.
Za końcowy kształt cząsteczki odpowiadają syntazy terpenowe. W genomie konopi zidentyfikowano kilkanaście genów tej rodziny, a wiele zakodowanych w nich enzymów jest wielofunkcyjnych — jeden enzym daje mieszaninę produktów, w dość stałych proporcjach. Stąd charakterystyczne pary, które w wynikach analiz niemal zawsze chodzą razem, jak kariofilen z humulenem.
Gotowe związki gromadzą się w drobnych włoskach gruczołowych na powierzchni kwiatostanów żeńskich i otaczających je liści przykwiatowych. To wydzielina zewnętrzna — dlatego zapach czuć, zanim cokolwiek się z rośliną zrobi, i dlatego tak łatwo go stracić.
Funkcje ekologiczne tej wydzieliny są w botanice dobrze opisane:
- obrona bezpośrednia — część związków zniechęca roślinożerców i hamuje rozwój grzybów oraz bakterii na powierzchni tkanek;
- obrona pośrednia — uszkodzona roślina uwalnia mieszaninę lotnych związków, która wabi drapieżne owady polujące na szkodniki. Zapach pełni tu funkcję wezwania pomocy;
- wabienie — inne związki z tej samej grupy przyciągają zapylacze; u roślin wiatropylnych, takich jak konopie, ma to znaczenie drugorzędne, ale u ich krewnych bywa kluczowe;
- sygnalizacja — lotne terpeny uwolnione przez zaatakowaną roślinę bywają odbierane przez sąsiednie egzemplarze, które wcześniej uruchamiają własne mechanizmy obronne.
Terpeny a kannabinoidy: wspólny początek, rozejście się dróg

Kannabinoidy i terpeny zestawia się zwykle jako dwie osobne grupy związków, ale chemicznie mają wspólny punkt wyjścia. Pirofosforan geranylu (GPP) — ta sama dziesięciowęglowa cegiełka, z której powstają monoterpeny — łączy się z kwasem oliwetolowym w kwas kannabigerolowy (CBGA). Dopiero z niego trzy różne enzymy tworzą kwasowe formy THC, CBD i CBC.
Kannabinoid jest więc pod względem budowy cząsteczką mieszaną — połowa pochodzi ze szlaku terpenowego, połowa ze szlaku fenolowego. Chemicy nazywają takie związki meroterpenoidami albo terpenofenolami. Różnica praktyczna sprowadza się natomiast do lotności. Terpeny odparowują w temperaturze pokojowej — dlatego mają zapach i dlatego można je wychwycić nosem. Kannabinoidy w tych samych warunkach pozostają nielotne i zapachu nie mają w ogóle. Wszystko, co czujemy, pochodzi z frakcji lotnej.
Siedem terpenów, które najczęściej wychodzą na prowadzenie
Ponad sto pięćdziesiąt oznaczonych związków to liczba robiąca wrażenie, ale zdecydowana większość występuje w ilościach śladowych. O charakterze zapachu decyduje zwykle kilka pozycji z poniższego zestawienia.
| Terpen | Klasa | Nuta zapachowa | Gdzie jeszcze występuje |
|---|---|---|---|
| Mircen | monoterpen | ziemista, piżmowa, korzenna | chmiel, mango, tymianek, liść laurowy |
| Limonen | monoterpen | cytrusowa, skórka owocu | cytryna, pomarańcza, kminek |
| Kariofilen | seskwiterpen | korzenna, drzewna, goździkowa | pieprz czarny, goździki, rozmaryn |
| Pinen | monoterpen | iglasta, terpentynowa | sosna, rozmaryn, bazylia, koper włoski |
| Linalol | terpenoid | kwiatowa, lawendowa | lawenda, kolendra, drzewo różane |
| Terpinolen | monoterpen | ziołowo-owocowa, jabłkowa | gałka muszkatołowa, jabłka, kminek |
| Humulen | seskwiterpen | chmielowa, goryczkowa | chmiel, imbir, szałwia |
Mircen — chmiel, mango i tymianek w jednej cząsteczce
Mircen to monoterpen acykliczny, czyli o łańcuchu otwartym, bez pierścienia. Brak pierścienia czyni go cząsteczką stosunkowo giętką i chemicznie reaktywną. W przyrodzie jest wszechobecny: nadaje ton szyszkom chmielu, dojrzałemu mango, tymiankowi, trawie cytrynowej i liściom laurowym.
Zapachowo trudno go opisać jednym słowem — bywa określany jako ziemisty, piżmowy, lekko korzenny, z owocowym tłem, które zdradza pokrewieństwo z mango. W profilach publikowanych przez wytwórców mircen bardzo często zajmuje pierwsze albo drugie miejsce; wśród linii kojarzonych z jego przewagą wymienia się między innymi Master Kush.
Limonen — dwa odbicia lustrzane tej samej cząsteczki
Limonen jest monoterpenem cyklicznym, z jednym sześcioczłonowym pierścieniem. Najciekawsze jest w nim to, czego nie widać we wzorze sumarycznym: cząsteczka występuje w dwóch odmianach lustrzanych, zwanych enancjomerami. Zbudowane są z tych samych atomów połączonych w ten sam sposób, a mimo to nie da się ich na siebie nałożyć — jak lewej dłoni na prawą.
I pachną inaczej. (R)-limonen, dominujący w skórce pomarańczy, ma woń słodkiego cytrusa. (S)-limonen, obecny w igliwiu i w mięcie, jest ostrzejszy, bardziej terpentynowy. Powód tkwi w naszym nosie: receptory węchowe zbudowane są z białek, a te również są chiralne, więc na każdą wersję reagują inaczej. Najbardziej efektowny przykład tego zjawiska daje spokrewniony karwon — jego jedna forma pachnie kminkiem, druga miętą zieloną.
Analizy laboratoryjne podają zwykle jedną liczbę dla „limonenu”, bez rozróżnienia formy. To pierwsze miejsce, w którym tabela profilu upraszcza rzeczywistość. Nazwy odmian bywają zresztą deklaracją zapachową same w sobie — jak w przypadku Lemon Haze czy Super Lemon Haze.
Kariofilen — jedyny z pierścieniem cyklobutanowym
β-kariofilen to seskwiterpen o budowie wyjątkowej na tle całej grupy. Jego szkielet zawiera pierścień cyklobutanowy — czteroczłonowy, a więc bardzo napięty. Kąty między wiązaniami węgla wynoszą w nim około 90 stopni zamiast naturalnych 109,5, co oznacza duże naprężenie kątowe i podwyższoną reaktywność. Wśród terpenów roślinnych to rzadkość; w konopiach kariofilen jest jedynym powszechnym przedstawicielem takiej budowy.
Pachnie korzennie i drzewnie, z wyraźną nutą czarnego pieprzu i goździków — nic dziwnego, bo to właśnie kariofilen odpowiada w dużej mierze za zapach obu tych przypraw, a także rozmarynu i chmielu. W konopiach należy do najczęstszych dominantów profilu; w zestawieniach wytwórców najwyższe udziały osiąga w liniach pokrewnych Gorilla Glue (GG4).
Pinen — najpospolitszy terpen świata i jego izomery
Pinen jest prawdopodobnie najobficiej wytwarzanym terpenem na Ziemi — lasy iglaste emitują go do atmosfery w milionach ton rocznie. Występuje w dwóch izomerach, które różnią się położeniem podwójnego wiązania w bicyklicznym szkielecie: α-pinen ma je wewnątrz pierścienia, β-pinen na zewnątrz.
Tę drobną różnicę słychać w nosie. α-pinen pachnie żywo i ostro, jak świeżo przełamana gałązka sosny. β-pinen jest bardziej suchy i ziołowy, kojarzony z koprem włoskim i pietruszką. Do tego każdy z nich ma jeszcze dwie formy lustrzane: (+)-α-pinen dominuje w sosnach Ameryki Północnej, (−)-α-pinen w europejskich — i to jeden z powodów, dla których las iglasty pachnie inaczej po obu stronach Atlantyku.
W konopiach pinen rzadko wychodzi na pierwsze miejsce, ale bywają wyjątki: w publikowanych profilach linii z rodziny OG Kush zdarzały się wyniki, w których stanowił ponad połowę oznaczonych terpenów.
Linalol — alkohol, nie węglowodór
Linalol wyłamuje się z reguły, bo nie jest czystym węglowodorem — ma grupę hydroksylową, czyli formalnie jest alkoholem terpenowym. Ta jedna grupa zmienia bardzo dużo: cząsteczka staje się bardziej polarna, lepiej miesza się z wodą i inaczej wiąże z receptorami węchu.
Znamy go przede wszystkim z lawendy, ale jest też w kolendrze, bazylii, bergamotce i drzewie różanym; to jeden z najczęściej używanych surowców zapachowych w perfumerii. Podobnie jak limonen występuje w dwóch formach lustrzanych o wyraźnie różnym charakterze: (R)-linalol, zwany licareolem, pachnie drzewnie i lawendowo, (S)-linalol, czyli koriandrol — słodko i cytrusowo.
W konopiach linalol rzadko dominuje, częściej pojawia się jako mocny akcent drugoplanowy, odpowiedzialny za kwiatowe tło. Sama nazwa odmiany Lavender odsyła wprost do tego skojarzenia zapachowego.
Terpinolen — najbardziej nietrwały z całej stawki
Terpinolen należy do czwórki blisko spokrewnionych monoterpenów — α-terpinen, β-terpinen, γ-terpinen i terpinolen różnią się wyłącznie położeniem dwóch podwójnych wiązań. W terpinolenie jedno z nich znajduje się poza pierścieniem, co czyni go najbardziej podatnym na utlenianie z całej grupy.
To ma bezpośrednie przełożenie na zapach. Terpinolen jest jednym z pierwszych związków, które znikają z profilu przy dostępie powietrza, światła i ciepła — próbka, która świeżo po analizie miała wyraźną nutę jabłkową i ziołową, po kilku miesiącach potrafi pachnieć znacznie bardziej płasko. Jego świeża, ziołowo-owocowa woń z akcentem gałki muszkatołowej i kminku jest natomiast łatwo rozpoznawalna, bo dominuje w stosunkowo niewielu liniach — między innymi w Jack Herer i Durban Poison.
Humulen — chemiczny bliźniak kariofilenu
α-humulen ma dokładnie ten sam wzór sumaryczny co kariofilen — C15H24 — a mimo to jest zupełnie inną cząsteczką. Różnica leży w szkielecie: humulen ma jeden duży, jedenastoczłonowy pierścień, kariofilen dwa pierścienie, w tym ten napięty czteroczłonowy. To podręcznikowy przykład izomerii strukturalnej.
Nazwa pochodzi od chmielu zwyczajnego (Humulus lupulus), w którym humulen odpowiada za goryczkową, chmielową nutę znaną z piwa. Ponieważ oba związki powstają z udziałem tego samego enzymu, w wynikach analiz niemal zawsze idą w parze — jeśli w profilu jest kariofilen, humulen zwykle stoi tuż za nim. Widać to w zestawieniach linii takich jak Sour Diesel czy Gelato.
Drugi plan: związki, które rzadko trafiają na pierwsze miejsce
Poniżej związki, które w tabelach pojawiają się z niskimi udziałami, a potrafią zdecydować o rozpoznawalności zapachu:
- ocymen — monoterpen o świeżej, słodko-ziołowej nucie, obecny w bazylii i mięcie pieprzowej;
- trans-nerolidol — seskwiterpenowy alkohol, kwiatowo-drzewny, z akcentem jabłka i kory; jako dominant występuje rzadko, więc profile nerolidolowe łatwo rozpoznać, jak w Galaxy Walker OG;
- α-bisabolol — główny składnik olejku rumiankowego, miękka, słodkawo-ziołowa nuta;
- eukaliptol (1,8-cyneol) — terpenoid o budowie eteru cyklicznego, chłodny i mentolowy, znany z eukaliptusa i rozmarynu;
- borneol — alkohol o wyraźnie kamforowej woni, spotykany w rozmarynie i imbirze;
- farnezen — acykliczny seskwiterpen, odpowiedzialny między innymi za woskowo-jabłkową nutę skórki jabłek.
Dlaczego „terpen wiodący” to ranking, a nie opis
To najczęstsze nieporozumienie wokół profili terpenowych. Wartości procentowe podawane przy odmianach oznaczają udział danego związku w sumie oznaczonych terpenów, a nie jego zawartość w materiale roślinnym. Zapis „kariofilen 46%” znaczy tyle: kariofilen stanowił 46 procent wszystkich terpenów wykrytych w tej konkretnej próbce. Cała frakcja lotna to zwykle ułamki procenta do kilku procent masy — zupełnie inna skala.
Konsekwencje tego drobnego rozróżnienia są większe, niż się wydaje:
- ranking nie mówi o intensywności. Próbka z kariofilenem na 46 procent może pachnieć słabiej niż inna z tym samym dominantem na 30 procent, jeśli ta druga ma po prostu więcej terpenów w ogóle;
- liczy się kształt profilu, nie sam szczyt. Układ 49/20/10 to zupełnie inny zapach niż 25/22/20 przy tym samym dominancie — pierwszy jest jednoznaczny, drugi złożony i trudniejszy do opisania;
- ranking zależy od tego, czego szukano. Laboratorium oznaczające dziesięć związków i takie oznaczające czterdzieści policzą procenty od innej podstawy. Ten sam materiał da dwa różne rankingi;
- drugi i trzeci wynik bywa ważniejszy od pierwszego. Kariofilen z humulenem pachnie inaczej niż kariofilen z limonenem, choć w obu przypadkach dominant jest ten sam.
Próg wyczuwalności, czyli dlaczego udział nie równa się zapachowi
Próg wyczuwalności to najniższe stężenie związku w powietrzu, przy którym połowa badanych osób rozpoznaje jego obecność. Wartość ta różni się między związkami dramatycznie — i to jest brakujące ogniwo między tabelą a nosem.
Typowe monoterpeny wychwytujemy w stężeniach rzędu części na miliard. Niektóre związki siarki — rzędu części na bilion, czyli tysiąc razy niżej, a w skrajnych przypadkach jeszcze mniej. Rozpiętość progów w obrębie jednej mieszaniny sięga sześciu rzędów wielkości. Znaczy to tyle, że związek obecny w ilości niewidocznej w tabeli, poniżej progu oznaczenia, może decydować o pierwszym wrażeniu zapachowym, podczas gdy dominujący mircen tworzy zaledwie tło.
Dochodzą do tego zjawiska, których żadna suma procentów nie odda: maskowanie, wzmacnianie i adaptacja węchowa — po kilkudziesięciu sekundach nos przestaje rejestrować woń, do której zdążył się przyzwyczaić. Dlatego pierwsze wrażenie zapachowe niesie najwięcej informacji.
Lotność: dlaczego mono- i seskwiterpeny starzeją się w innym tempie
Podział na monoterpeny i seskwiterpeny to nie tylko ciekawostka chemiczna. Za różnicą pięciu atomów węgla stoi różnica mas cząsteczkowych — około 136 kontra 204 gramy na mol — a za nią różnica prężności par i temperatur wrzenia. Monoterpeny wrzą w okolicach 155–180 stopni Celsjusza, seskwiterpeny dopiero w przedziale 250–270 stopni.
W praktyce oznacza to, że frakcja monoterpenowa ulatnia się pierwsza, a profil z upływem czasu przesuwa się w stronę seskwiterpenów. Ta sama próbka po pół roku ma zwykle relatywnie więcej kariofilenu i humulenu, a mniej mircenu, limonenu i terpinolenu — nie dlatego, że tych ciężkich przybyło, tylko dlatego, że lekkich ubyło. Zjawisko znamy dobrze z kuchni: suszony tymianek pachnie inaczej niż świeży, a starta skórka cytryny traci woń w kilkanaście minut.
Drugim procesem jest utlenianie. Limonen przechodzi w tlenek limonenu i karweol, α-pinen w werbenon, kariofilen w tlenek kariofilenu. Powstające związki mają własne, zwykle bardziej stęchłe nuty. Terpinolen, jak wspomnieliśmy, jest w tej konkurencji najbardziej wrażliwy.
Dlaczego ta sama odmiana pachnie inaczej u dwóch producentów
To pytanie wraca najczęściej i ma co najmniej sześć niezależnych odpowiedzi. Wszystkie obowiązują jednocześnie:
- nazwa opisuje pochodzenie, nie pojedynczą roślinę. Ta sama krzyżówka daje rodzeństwo o różnych profilach — dwie rośliny z jednej partii nasion mogą mieć innego dominanta. Jeśli dwaj wytwórcy pracują na innych liniach tej samej genetyki, oba wyniki będą uczciwe i oba będą inne;
- środowisko zmienia ekspresję enzymów. Natężenie i widmo światła, temperatura, wilgotność powietrza — wszystko to przekłada się na aktywność syntaz terpenowych, a więc na proporcje w profilu;
- moment pobrania próbki. Frakcja lotna zmienia się w czasie, więc analiza wykonana w innym momencie da inny obraz;
- metoda oznaczania. Chromatografia gazowa z detektorem masowym (GC-MS) i z detektorem płomieniowo-jonizacyjnym (GC-FID) dają wyniki, których nie da się porównywać wprost. Znaczenie ma też, czy próbkę badano metodą headspace, czy po ekstrakcji rozpuszczalnikiem;
- panel oznaczanych związków. Jedni raportują dziesięć terpenów, inni czterdzieści. Procenty liczone od różnych podstaw nie są tą samą liczbą;
- partia, nie odmiana. Certyfikat analityczny opisuje konkretną serię. Kolejna dostawa tej samej nazwy bywa wyraźnie inna — to norma, nie wpadka.
Z tego samego powodu deklarowany typ rośliny mówi o zapachu jeszcze mniej niż profil terpenowy; rozwijamy ten wątek w tekście o różnicach między indicą, sativą i hybrydą.
Tiole i związki siarki, których w tabeli terpenów nie widać
Tabela terpenów opisuje jedną rodzinę związków — najlepiej zbadaną, ale nie jedyną obecną we frakcji lotnej. Najbardziej wyrazistym przykładem tego, czego w niej nie ma, są lotne związki siarki (VSC), a wśród nich tiole.
Tiole mają grupę sulfhydrylową (–SH), z terpenami nie są chemicznie spokrewnione i charakteryzują się skrajnie niskimi progami wyczuwalności. Ta sama klasa odpowiada za woń przypalonego czosnku, skunksa i piwa zepsutego światłem — w tym ostatnim przypadku sprawcą jest 3-metylo-2-buteno-1-tiol, powstający z chmielowych związków goryczkowych. Ostra nuta znana z konopi ma to samo źródło chemiczne; nazwa linii Skunk #1 jest wprost odwołaniem do tego skojarzenia.
W 2021 roku opisano w konopiach osobną rodzinę prenylowanych lotnych związków siarki, wcześniej nieznaną. Występowały w ilościach śladowych — poniżej progu wykrywalności typowych analiz terpenowych — a odpowiadały za nutę, którą wcześniej bezskutecznie próbowano przypisać mircenowi. Dwa lata później ta sama grupa badaczy pokazała, że za owocowe i „gazowe” profile odpowiadają w dużej mierze związki nieterpenowe: estry, takie jak octan i maślan heksylu, oraz skatol, indolowa pochodna o serowo-zwierzęcym charakterze. To między innymi one stoją za woniami opisywanymi jako serowe czy paliwowe — jak w Cheese.
Wniosek dla czytającego tabele jest prosty: profil terpenowy to najlepiej zbadany fragment zapachu, a nie jego pełny opis. Jeśli dwie próbki mają zbliżone tabele, a pachną wyraźnie inaczej, różnica siedzi zwykle w związkach, których nikt nie oznaczał.
Pytania, które przy terpenach wracają najczęściej
Czym różni się terpen od terpenoidu?
Terpen to czysty węglowodór zbudowany z jednostek izoprenowych — same atomy węgla i wodoru. Terpenoid zawiera dodatkowo tlen: jest alkoholem, aldehydem, ketonem albo tlenkiem. Linalol, bisabolol i eukaliptol to formalnie terpenoidy, choć w tabelach analitycznych figurują razem z terpenami pod wspólną nazwą.
Ile terpenów zawierają konopie?
W roślinie oznaczono dotąd ponad sto pięćdziesiąt związków z tej grupy, ale zdecydowana większość występuje śladowo. O charakterze zapachu decyduje zwykle od trzech do sześciu pozycji, a cała frakcja lotna stanowi od ułamków procenta do kilku procent masy materiału roślinnego.
Czy po zapachu można rozpoznać konkretną odmianę?
Zapach pozwala trafnie rozpoznać dominującą nutę — cytrusową, iglastą, chmielową — ale nie nazwę. Dziesiątki linii mają zbliżone profile, a ta sama nazwa u dwóch wytwórców potrafi pachnieć różnie. Zapach opisuje próbkę, nie etykietę.
Skąd biorą się procenty podawane przy terpenach?
To udział danego związku w sumie terpenów oznaczonych w konkretnej partii, a nie jego zawartość w materiale. Zapis „limonen 35%” znaczy, że limonen stanowił 35 procent wszystkich wykrytych terpenów w tej serii — kolejna seria tej samej odmiany może dać inny wynik.
Czy syntetyczne terpeny pachną tak samo jak roślinne?
Nie zawsze, a winna jest chiralność. Synteza chemiczna daje zwykle mieszaninę racemiczną, czyli obie formy lustrzane po połowie, podczas gdy roślina wytwarza najczęściej jedną. Syntetyczny limonen pachnie więc inaczej niż wyizolowany ze skórki pomarańczy, mimo identycznego wzoru sumarycznego.
Źródła
- Booth J.K., Page J.E., Bohlmann J., Terpene synthases from Cannabis sativa, PLoS ONE 2017;12(3):e0173911 — DOI: 10.1371/journal.pone.0173911
- Booth J.K., Bohlmann J., Terpenes in Cannabis sativa — From plant genome to humans, Plant Science 2019;284:67–72 — DOI: 10.1016/j.plantsci.2019.03.022
- Oswald I.W.H. i in., Identification of a New Family of Prenylated Volatile Sulfur Compounds in Cannabis Revealed by Comprehensive Two-Dimensional Gas Chromatography, ACS Omega 2021;6(47):31667–31676 — DOI: 10.1021/acsomega.1c04196
- Oswald I.W.H. i in., Minor, Nonterpenoid Volatile Compounds Drive the Aroma Differences of Exotic Cannabis, ACS Omega 2023;8(42):39203–39216 — DOI: 10.1021/acsomega.3c04496
- Brenna E., Fuganti C., Serra S., Enantioselective perception of chiral odorants, Tetrahedron: Asymmetry 2003;14(1):1–42 — DOI: 10.1016/S0957-4166(02)00713-9
Materiał ma charakter informacyjny i encyklopedyczny. Nie stanowi porady medycznej ani zachęty do stosowania. Medyczna marihuana jest w Polsce dostępna wyłącznie na receptę, a o doborze produktu decyduje lekarz prowadzący.
Opisujemy odmiany na podstawie deklaracji producentów i dokumentacji hodowlanej. Gdy dane nie istnieją, zapisujemy to wprost, zamiast podawać domysł.
