Przejdź do treści
Zamal — wizualizacja poglądowa pąka odmiany, kadr studyjny na białym tle

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Sativa

Zamal

Hodowca: nieujawniony — populacja miejscowa bez jednego autora; linie nasienne prowadzą m.in. French Touch Seeds, ACE Seeds i Underground Seeds, nasiona kalité zbiera kolektyw Breeders Bourbon

Rodowód
brak — odmiana miejscowa z wyspy Reunion, ukształtowana z materiału malgaskiego, wschodnioafrykańskiego i indyjskiego
Aromat
Cytrusowy
Indica 0% Sativa 100%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Zamal to odmiana miejscowa z wyspy Reunion na Oceanie Indyjskim. Wyspa jest departamentem Francji, więc jest to jedna z bardzo nielicznych roślin tego rodzaju rosnących na terytorium Unii Europejskiej. Jest przy tym odmianą miejscową bez własnej ojczyzny — bo zanim przypłynęli tam ludzie, konopi na tej wyspie nie było wcale.

Wyspa, na której nic nie rosło

Reunion leży 679 kilometrów na wschód od Madagaskaru i 175 kilometrów na południowy zachód od Mauritiusa. Do stałego lądu Afryki jest stamtąd znacznie dalej.

Przed przybyciem Europejczyków wyspa była bezludna. Francja objęła ją w posiadanie w 1642 roku, a osadnictwo ruszyło w 1665 roku.

Dla naszego tematu ma to wagę zasadniczą. Odmiana miejscowa, po angielsku landrace, kształtuje się zwykle przez stulecia w jednym regionie, z materiału, który już tam rósł.

Tutaj nie rosło nic. Każda konopna roślina na Reunionie pochodzi od nasion przywiezionych przez ludzi w czasach historycznych.

Zamal jest więc populacją zbudowaną od zera w ciągu mniej więcej dwóch stuleci. To rzadki przypadek, bo odmianę miejscową da się tu datować.

Trzy stulecia w trzech opisach

Źródła podają trzy różne daty przywiezienia konopi na wyspę. Jedne mówią o wieku siedemnastym, inne o osiemnastym, jeszcze inne o dziewiętnastym.

Różnią się też co do przywożących. Wymieniani są niewolnicy z Madagaskaru i wschodniej Afryki, załogi kompanii handlowych oraz robotnicy kontraktowi z Indii.

Te wersje wykluczają się tylko pozornie. Wystarczy zestawić je z kalendarzem samej wyspy.

Niewolnictwo zniesiono na Reunionie 20 grudnia 1848 roku. Robotnicy kontraktowi z Indii przyjeżdżali dopiero po tej dacie, głównie w latach 1848–1864.

Wersja indyjska nie może więc opisywać pierwszego przywiezienia. Opisuje falę późniejszą.

Wcześniejszą granicę wyznacza sąsiednia wyspa. Na Mauritiusie władze kolonialne zakazały konopi w 1840 roku, pisząc w dokumencie, że roślina jest tam codziennie sprowadzana i jawnie sprzedawana.

Od Reunionu dzieli Mauritius 175 kilometrów. Konopie były więc w tej części oceanu na długo przed przyjazdem robotników z Indii.

Najprostsze ułożenie tych wersji wygląda tak. Najpierw materiał malgaski i wschodnioafrykański z czasów niewolnictwa, potem domieszka indyjska po 1848 roku.

Trzy krążące daty opisują wtedy trzy różne fale, a nie trzy konkurencyjne prawdy. Sprzeczność bierze się z tego, że każde źródło opisuje inną z nich.

Nazwa przypłynęła z Madagaskaru

Słowo „zamal” pochodzi z języka malgaskiego. Podawane są dwa zapisy źródłowe: „zamala” oraz „jamala”.

Na Mauritiusie ta sama roślina nazywa się inaczej. Miejscowa nazwa brzmi tam „gandia” i wywodzi się z Indii.

Relacje z Reunionu wspominają też określenia „bakka” i „bonga”, przypisywane robotnikom z Indii. Dwie nazwy z dwóch kierunków to ślad dwóch fal przywozu.

Na samej wyspie „zamal” oznacza dziś po prostu konopie. Nazwa nie odsyła do jednej rośliny, tylko do wszystkiego, co tam rośnie.

Czy to na pewno Afryka

Sprzedawcy nasion opisują Zamal jako afrykańską odmianę miejscową. Nasze hasło African wymienia go w tej samej grupie.

Geografia jest tu mniej oczywista. Reunion to wyspa oceaniczna, oddalona od stałego lądu Afryki o ponad tysiąc kilometrów.

Klasyfikacja regionów stosowana przez Organizację Narodów Zjednoczonych zalicza tę wyspę do Afryki. Politycznie jest to jednak departament Francji i jeden z regionów najbardziej oddalonych Unii Europejskiej.

Sam materiał roślinny też nie jest afrykański w prostym sensie. Jest mieszaniną malgaską, wschodnioafrykańską i indyjską.

Nazwa „afrykańska” działa więc jak skrót administracyjny. Opisuje położenie na mapie regionów, a nie pochodzenie roślin.

Dla porównania warto zestawić inne nazwy geograficzne z katalogu. Durban Poison odsyła do okolic jednego miasta, a Jamaican do jednej wyspy po drugiej stronie świata.

Kalité to nie odmiany

Miejscowa klasyfikacja Zamalu opiera się na słowie „kalité”. Bywa ono tłumaczone jako odmiana, ale znaczy raczej „rodzaj albo jakość”.

Rozróżnienie jest istotne. Kalité mieszają w jednym pojęciu trzy rzeczy: pochodzenie, wygląd rośliny i ocenę zbioru.

Najbardziej znana jest „mangu’ karot”, nazwana od zapachu mango i marchwi. Dalej wymienia się „fil rouz” o jaskrawoczerwonych włoskach na kwiatach oraz ostrą, korzenną „kalité poiw” z kotliny Mafate.

Część nazw nie opisuje rośliny w ogóle. „Le grain” bywa tłumaczone jako roślina wydająca dużo nasion, a bywa jako ocena partii zbioru.

Jeszcze dalej idzie „une taff”. To już wyłącznie ocena, bez żadnej treści botanicznej.

Liczba kalité różni się między źródłami. Jedne wymieniają cztery, inne pięć, jeszcze inne siedem.

Spis kalité podważa opowieść o czystej linii

W zestawieniach kalité są dwie pozycje, które nie pasują do obrazu nietkniętej odmiany miejscowej.

Pierwsza to „sek o pié”, czyli w wolnym tłumaczeniu „suchy na pniu”. Źródła francuskie przypisują jej pochodzenie północnoafrykańskie albo afgańskie, a więc spoza puli wyspiarskiej.

Druga to „kalité loroche”. Opisy francuskie datują jej pojawienie się na koniec lat osiemdziesiątych i mówią wprost o krzyżówce.

Wniosek jest prosty. Pod jedną nazwą stoi dziś dawna populacja miejscowa razem z późniejszymi domieszkami.

Wymieniana bywa też „kalité trois dwa”, opisywana jako rzadkość o liściach złożonych zaledwie z trzech wąskich listków. Takiego opisu nie potwierdza żaden zbiór zielnikowy.

Mango rośnie obok, ale zapachu nie oddaje

Z kalité „mangu’ karot” wiąże się miejscowe wyjaśnienie jej zapachu. Rośliny sadzono podobno przy drzewach mangowych i stąd miała się brać mangowa nuta.

Ta sama opowieść wraca w wersji z cytryną. Roślina posadzona przy cytrynowcu ma pachnieć cytrusowo.

Wyjaśnienie jest ładne, ale botanicznie nie działa. Zapach rośliny powstaje z jej własnych związków, a sąsiedztwo innego gatunku ich nie przenosi.

Bardziej prawdopodobne jest, że obie rzeczy po prostu rosły obok siebie. Nazwa zapachu przykleiła się wtedy do miejsca, a nie do genetyki.

Roślina, która nie kończy kwitnienia

Opisy botaniczne zgadzają się w jednym. To roślina bardzo duża i bardzo powolna.

Podawane wysokości sięgają od trzech do czterech i pół metra. Szerokość bywa opisywana jako trzy metry.

Kwitnienie rozjeżdża się jeszcze mocniej. Źródła podają od dwunastu do szesnastu tygodni, a przy części linii nawet kilka miesięcy.

Nasienne linie prowadzone w Europie podają 15–18 tygodni. Jedno z zestawień skraca to do trzynastu tygodni.

Na samej wyspie kwitnienie bywa w ogóle nie domykane. Relacje opisują rośliny zbierane wybiórczo i kwitnące dalej przez kolejne sezony.

Kwiatostany są luźne i wydłużone. Przylistki, czyli łuskowate osłonki otulające pojedynczy kwiat, odstają tu od osi i między piętrami widać prześwity — a to z nich składa się szyszka.

Liście opisywane są jako bardzo wąskie, złożone z dziewięciu do trzynastu listków. Taka budowa wraca w opisach roślin z klimatu równikowego.

Jedyny pomiar dotyczy potomka, nie przodka

Dla samego Zamalu nie ma opublikowanego oznaczenia z laboratorium. Krążące wykazy związków zapachowych pochodzą z opisów aromatu.

Jest za to oznaczenie dla krzyżówki, która ma Zamal po jednej stronie. Hiszpański bank nasienny podaje dla niej terpinolen o świeżej, żywicznej nucie znanej z jałowca oraz mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku; spotyka się go też w mango.

Ten wynik bywa przypisywany Zamalowi. To ta sama pomyłka co przypisywanie potomkowi nagród przodka, tylko odwrócona.

Druga strona tamtej krzyżówki to linia zbudowana z materiału z Malawi i z Tajlandii. Obie wnoszą własne związki zapachowe.

O samym Zamalu wiadomo z opisów tylko tyle, że wracają w nich mango, marchew, cytrus i nuta korzenna.

Kto dziś prowadzi te nasiona

Materiał z Reunionu rozszedł się po Europie kanałami nieformalnymi. Uprawa konopi jest we Francji zakazana, więc żaden bank nasienny nie mógł zbierać na wyspie legalnie.

Nasiona opisywane jako Zamal prowadzi dziś kilka firm. Francuska hodowla French Touch Seeds sprzedaje linię pod nazwą „mangu karot”.

Hiszpańska ACE Seeds buduje na Zamalu własne krzyżówki. Underground Seeds prowadzi z kolei wersję o innym układzie kannabinoidów, czyli związków charakterystycznych dla konopi, w tym THC i CBD.

Zachowaniem miejscowych linii zajmuje się kolektyw z samej wyspy, znany jako Breeders Bourbon. Zbiera nasiona poszczególnych kalité i rozprowadza je dalej.

Żadna z tych linii nie ma dokumentacji pochodzenia. Wiadomo, kto ją prowadzi, nie wiadomo, skąd dokładnie wzięto materiał wyjściowy.

Zamal na wyspie dzisiaj

Zamal nie jest na Reunionie wspomnieniem. Rośnie tam nadal, głównie w trudno dostępnych kotlinach w środku wyspy: Mafate, Salazie i Cilaos.

Uprawa pozostaje nielegalna. Żandarmeria co jakiś czas wykopuje plantacje liczące po kilkaset roślin.

Nazwa weszła przy tym do języka i kultury wyspy. Wraca w miejscowej muzyce maloya, w humorze i w mowie potocznej.

To rzadki układ. Odmiana miejscowa jest tu jednocześnie elementem tożsamości regionu i przedmiotem zakazu.

Nota redakcyjna

Daty przywiezienia konopi na Reunion są sporne i podajemy wszystkie trzy krążące wersje. Zestawienie ich z kalendarzem wyspy jest naszym ułożeniem, a nie ustaleniem źródeł.

Spisy kalité różnią się między źródłami liczbą i nazwami pozycji. Zapisy kreolskie bywają przy tym podawane w kilku wariantach ortograficznych.

Dla Zamalu nie istnieją zbiory referencyjne ani okazy zielnikowe. Nie ma więc czego z czym porównać, kiedy dwa opisy przestają do siebie pasować.

Deklaracje co do wysokości i czasu kwitnienia są rozbieżne. Podajemy zakresy, a nie pojedyncze liczby.

Nie zamieszczamy zestawienia odczuć. Pod nazwą „zamal” kryje się na wyspie rodzina linii, a nie jedna roślina, więc takie zestawienie nie opisywałoby żadnej z nich.

Terpeny w Zamal

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Zamal”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek