Przejdź do treści
Panama Red — wizualizacja poglądowa pąka odmiany, kadr studyjny na białym tle

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Sativa

Panama Red

Hodowca: brak — dziś odtwarzana przez kilka pracowni

Rodowód
odmiana miejscowa z Panamy — brak udokumentowanej ciągłości między dzisiejszymi liniami a materiałem z lat 70.
Indica 0% Sativa 100%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Panama Red to nazwa, która przetrwała roślinę. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych oznaczała konkretny towar przywożony z Ameryki Środkowej. Dziś oznacza kilka różnych linii nasiennych, z których żadna nie jest tamtą rośliną.

Panama Red w skrócie

Inne nazwy w obiegu Panama, Panamanian Red, Red Weed
Pochodzenie Panama — wskazywane są Wyspy Perłowe oraz obszar przy granicy z Kolumbią
Hodowca brak — odmiana miejscowa, dziś odtwarzana przez kilka pracowni
Okres świetności ok. 1965–1978
Typ sativa, w opisach podawana jako czysta
Kwitnienie 9–12 tygodni w deklaracjach współczesnych linii

Odmiana miejscowa, czyli co to znaczy

Panama Red należy do grupy określanej jako landrace. To dawna odmiana miejscowa, ukształtowana w jednym regionie bez krzyżowania z liniami z zewnątrz.

Takie rośliny nie mają hodowcy ani daty powstania. Mają za to miejsce, klimat i pokolenia rolników, którzy odkładali nasiona z najlepszych roślin.

W przypadku tej odmiany najczęściej wskazywanym miejscem są Wyspy Perłowe na Pacyfiku. Część relacji przesuwa jej korzenie na kontynent, w rejon przy granicy z Kolumbią.

Obie wersje mogą być prawdziwe naraz. Odmiany miejscowe rzadko mają jedno źródło i zwykle są mieszaniną spokrewnionych populacji.

Skąd „red” — trzy odpowiedzi

Pierwsza mówi o barwie samej rośliny. Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów i łapiące pyłek, wybarwiają się w tej linii różowo i rdzawo.

Za taką barwę odpowiadają antocyjany — te same barwniki, które dają kolor jagodom i czerwonej kapuście. W chłodniejsze noce wychodzą wyraźniej.

Druga odpowiedź dotyczy nie rośliny, lecz towaru. Susz przywożony wówczas do Stanów był sprasowany i po transporcie miał barwę rdzawobrązową. Kupujący widzieli więc czerwień, której na żywej roślinie mogło nie być.

Trzecia odpowiedź jest najprostsza i pojawia się w części opisów: „red” miało być po prostu znakiem pochodzenia, jak „gold” w innych nazwach z tamtych lat. Podobną konwencję widać przy Acapulco Gold i Colombian Gold.

Piosenka, która utrwaliła nazwę

Niewiele odmian ma własny utwór muzyczny. Ta ma.

W 1973 roku amerykański zespół country-rockowy wydał płytę zatytułowaną od tej nazwy, a tytułowa piosenka opowiada o postaci nazwanej Panama Red. Utwór grywano też wcześniej w środowisku muzyków bluegrassowych.

Efekt był taki, że nazwa weszła do języka potocznego wcześniej, niż ktokolwiek zaczął ją stabilizować jako linię nasienną. To rzadka kolejność i tłumaczy część dzisiejszego zamieszania.

Dlaczego zniknęła

Koniec tej odmiany na rynku amerykańskim to splot kilku rzeczy, a nie jedno wydarzenie.

W drugiej połowie lat siedemdziesiątych Stany finansowały opryski upraw konopi w Meksyku środkiem chwastobójczym. Rolnicy odpowiadali wcześniejszym zbiorem, więc opryskany materiał i tak trafiał do obrotu. Badania z 1978 roku wykazały jego obecność w kilkunastu procentach próbek z południowego zachodu kraju. Sprawa skończyła się pozwem organizacji pozarządowej i wstrzymaniem finansowania.

Zaufanie do importu z regionu spadło wtedy gwałtownie. Równolegle w Panamie rosła opłacalność handlu kokainą, a pola i lądowiska zaczęły wypierać uprawy konopi.

Trzecim czynnikiem była konkurencja. Amerykańscy hodowcy mieli już wtedy własne linie o krótszym kwitnieniu, w tym pierwsze pokolenia Haze. Odmiany z Ameryki Środkowej, w tym meksykańskie, straciły przewagę.

Dziewięć linii i jedna nazwa

Tu zaczyna się właściwy problem tej odmiany. Nasion sprzedawanych jako Panama Red jest dziś kilka i nie są tym samym.

Zestawienie sporządzone przez hodowców na forum wymienia dziewięć takich pozycji. Za bliskie oryginałowi uznano w nim cztery, a resztę odrzucono.

Osobno stoją linie sprzedawane po prostu jako „Panama”. Jedna z hiszpańskich pracowni opisuje swoją jako połączenie trzech panamskich odmian miejscowych i sama nie nazywa jej Panama Red. Pisze jedynie, że część roślin wybarwia się rdzawo, tak jak dawne opisy.

To uczciwe postawienie sprawy i warto je powtórzyć. Materiał z Panamy owszem, ciągłość genetyczna z suszem z 1971 roku — nie do wykazania.

Budowa rośliny

Opisy współczesnych linii zgadzają się co do sylwetki. Rośliny są wysokie i mocno rozgałęzione.

Pokrój, czyli ogólny kształt rośliny, jest smukły i luźny. Odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi na łodydze są długie, a listki wąskie.

Kwitnienie deklarowane jest jako 9–12 tygodni w pomieszczeniu, a na otwartym powietrzu jako trzecia dekada października. Dawne przekazy o roślinach z Panamy mówiły o okresach jeszcze dłuższych.

W jednej linii hodowca opisuje dwa różne fenotypy, czyli dwa wyglądy roślin wyrosłych z tej samej partii nasion. Jeden wybarwia się rdzawo, drugi zostaje zielony.

Zapach

Opisy zapachu tej odmiany są zaskakująco zbieżne mimo różnych źródeł nasion.

Wracają w nich cytryna, wanilia i nuta kadzidlana. W części roślin dochodzi słodycz porównywana do truskawki.

Smak opisywany jest jako ziołowy i korzenny, z owocowym tłem, w którym pojawia się grejpfrut.

Co raportują użytkownicy

Poniższe zestawienie nie jest naszą oceną. To streszczenie relacji, w tym relacji historycznych sprzed pół wieku.

Powtarza się w nich szybki początek i wyraźna warstwa myślowa. Dawne opisy używały wprost określenia „psychodeliczny”.

Nowsze relacje z konkretnych linii dzielą się na dwie grupy. Część opisuje odczucie lekkie i pobudzające, część — cięższe i bardziej cielesne. Hodowca jednej z linii wiąże tę różnicę z fenotypem rośliny.

Relacje pochodzą od osób, które same zgłosiły wrażenia, więc nie są badaniem. Brak badań klinicznych, które by je potwierdzały. Porównywanie ich z opisami z lat siedemdziesiątych jest dodatkowo zawodne, bo materiał był wtedy zupełnie inny.

Działania niepożądane i ryzyka

Ta sama warstwa relacji wymienia odczucia nieprzyjemne i robi to od początku.

Już dawne opisy odnotowywały niepokój u osób bez wcześniejszych doświadczeń. Nowsze relacje dokładają suchość w ustach, suchość oczu i zawroty głowy.

Odmiany o silnej warstwie myślowej bywają w tym względzie opisywane jako trudniejsze. Reakcje są jednak indywidualne i nie da się ich przewidzieć z góry.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Ciągłości genetycznej między dzisiejszymi nasionami a suszem z lat siedemdziesiątych nikt nie wykazał. Piszemy o tym wprost, bo cała wartość tej nazwy opiera się na takim domniemaniu.

Oceny, które linie są bliskie oryginałowi, pochodzą od hodowców z forum branżowego. To przekaz środowiskowy, nie ustalenie — dlatego nie podajemy nazw pracowni.

Dane o okresie świetności i o przyczynach zaniku pochodzą z opracowań historycznych i z dokumentów sprawy sądowej z 1978 roku. Opisy odczuć z tamtych lat traktujemy jako świadectwo epoki.

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Panama Red”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek