Przejdź do treści
Mexican Airlines — wizualizacja poglądowa pąka odmiany, kadr studyjny na białym tle

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Sativa

Mexican Airlines

Hodowca: Fast Buds

Rodowód
meksykańska odmiana miejscowa × kolumbijska odmiana miejscowa × konopie stepowe (ruderalis) — proporcji nikt nie ujawnia
Aromat
Cytrynowy
Indica 35% Sativa 65%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Mexican Airlines ma w nazwie jeden kraj, a w rodowodzie trzy regiony. Meksyk jest tylko jednym z nich. Drugi to Kolumbia, a trzeci leży tak daleko od równika, jak to w konopiach możliwe. To hasło jest o tym, co nazwa przemilcza.

Mexican Airlines w skrócie

Zapisy nazwy Mexican Airlines, Mexican Airlines Auto
Hodowca Fast Buds
Rodowód meksykańska odmiana miejscowa × kolumbijska odmiana miejscowa × konopie stepowe
Typ sativa; hodowca deklaruje 65/35, sprzedawcy zapisują „powyżej 60%”
Cykl około dziewięciu do dziesięciu tygodni od nasiona do zbioru
Wysokość 60–120 cm według hodowcy; jeden sprzedawca podaje około 140 cm
Zapach cytryna, sosna i ziemia w większości opisów; jeden sprzedawca pisze o imbirze

Trzeci składnik, którego nazwa nie wymienia

Wszystkie znane nam opisy podają ten sam skład. Są to materiał meksykański, materiał kolumbijski i konopie stepowe.

Ten trzeci składnik bywa nazywany ruderalis. To dziko rosnąca postać konopi z chłodnych stepów Azji Środkowej i Europy Wschodniej.

Rośnie nisko, kwitnie krótko i nie czeka na zmianę długości dnia. Kwitnienie uruchamia w niej sam wiek rośliny.

Ta jedna cecha jest tu całym pomysłem. Roślina zaczyna kwitnąć po kilku tygodniach od wschodu, niezależnie od pory roku.

Dwie pozostałe strony rodowodu opisaliśmy już osobno. To pule z Meksyku i z Kolumbii, obie z pasa równikowego.

Materiał równikowy ma jedną kłopotliwą cechę. Kwitnie długo i w europejskim klimacie zwykle nie zdąży dojrzeć przed chłodami.

Dwa sposoby na to samo

Nasze hasło o odmianach meksykańskich opisuje inne rozwiązanie tego kłopotu.

Tam do materiału z Oaxaki dołożono Durban Poison i szybko kwitnącą odmianę pakistańską. Wynik miał zdążyć w Europie.

Tutaj cel jest ten sam, a droga inna. Zamiast szukać szybkiej rośliny w innym rejonie równika, sięgnięto po roślinę spoza tropiku.

Różnica jest zasadnicza. Pierwsze rozwiązanie skraca kwitnienie, drugie odcina roślinę od kalendarza świetlnego w ogóle.

Efekt praktyczny bywa mylący. Deklarowany cykl od nasiona do zbioru to około dziewięciu do dziesięciu tygodni, ale nie jest to sam czas kwitnienia.

Liczbę tę trzeba więc czytać inaczej niż przy odmianach światłozależnych. Obejmuje ona całe życie rośliny, a nie jego drugą połowę.

Kolumbia znika z nazwy, choć stoi w rodowodzie

Warto zauważyć, czego nazwa nie mówi.

Kolumbijska strona rodowodu jest w opisach wymieniana zawsze. W nazwie handlowej nie ma po niej śladu.

To ten sam mechanizm, który opisaliśmy przy meksykańskim składniku odmian założycielskich. Materiał przetrwał w roślinach, ale wypadł z zapisów.

Wybór nazwy ma tu prostą logikę handlową. „Mexican” jest w konopiach nazwą rozpoznawalną od pół wieku, a lotnicza końcówka dokłada żart.

Nasze hasło Acapulco Gold opisuje starszą warstwę tego nazewnictwa. Tam nazwy brały się z regionów, a nie z hodowli.

Tutaj jest odwrotnie. Nazwa regionu została użyta jako znak handlowy dla rośliny zbudowanej z trzech pul naraz.

Deklaracje, które nie mogą być prawdziwe naraz

Liczby przy tej pozycji rozjeżdżają się mocniej niż przy większości nowych linii.

Hodowca podaje plon w uprawie zamkniętej rzędu 400–500 gramów z metra kwadratowego. Duży europejski sprzedawca opisuje ten sam plon jako niski i podaje mniej niż 250 gramów.

To różnica dwukrotna, przy tej samej nazwie i tym samym opakowaniu.

Podobnie jest z wysokością. Hodowca podaje 60–120 cm, sprzedawca około 140 cm.

Na zewnątrz hodowca deklaruje 50–200 gramów z rośliny. Sprzedawca zawęża to do 75–150 gramów.

Udział sativy też nie jest jednakowy. Hodowca pisze o 65 procentach, sprzedawca o wartości powyżej sześćdziesięciu.

Przy roślinach kwitnących z wieku rozrzut ma prosty powód. Roślina ma z góry ustalony czas życia, więc każdy tydzień straty przy wschodzie odbija się na wielkości zbioru.

Cytryna, sosna i jeden imbir

Opisy zapachu są zgodne w rdzeniu i rozchodzą się na obrzeżach.

Rdzeń to cytryna, sosna i ziemiste tło. Tak pisze hodowca i większość sprzedawców.

Część opisów dokłada nutę owocową i drzewną. To wciąż ten sam kierunek.

Jeden z amerykańskich sprzedawców wyłamuje się zupełnie. Opisuje smak jako kwaśny i korzenny, z wyraźnym imbirem.

Imbiru nie wymienia przy tej odmianie nikt inny. Zapisujemy to jako pojedynczy opis, a nie jako cechę linii.

Oznaczeń laboratoryjnych dla tej pozycji nie znaleźliśmy. Nie znamy więc żadnego wykazu związków zapachowych.

Warto pamiętać o zastrzeżeniu z hasła o odmianach meksykańskich. Profil zapachowy zależy od warunków uprawy, a rodowód nie.

Budowa rośliny

Sylwetka opisywana jest jako smukła i wyraźnie wyciągnięta w pionie. Pęd główny prowadzi, a ramiona odchodzą na boki.

To zarys typowy dla materiału równikowego. Konopie stepowe ciągną tę sylwetkę w dół, więc roślina zostaje niższa niż czysta sativa.

Listki opisywane są jako wąskie i jasnozielone. Kwiatostany narastają piętrowo wzdłuż ramion.

Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów po to, by łapać pyłek, opisywane są jako pomarańczowe i liczne.

Uprawiający zwracają uwagę na jedną rzecz. Roślina kwitnąca z wieku nie daje drugiej szansy, bo nie da się przedłużyć jej wzrostu.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.

Wracają w nich pobudzenie, wrażenie uniesienia i skłonność do rozmowy. Z tego powodu pozycja bywa opisywana jako dzienna.

Część relacji dokłada wątek nietypowy. Opisuje zmienioną ostrość barw i dźwięków.

Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem.

Zbiór jest przy tym mały, a badań klinicznych dla tej pozycji nie ma. Nie wszyscy opisują to samo.

Działania niepożądane i ryzyka

Te same zestawienia wymieniają skutki nieprzyjemne.

Najczęstsze są suchość w ustach i suchość oczu. Dalej pojawiają się zawroty głowy.

Wraca też niepokój, czyli odczucie odwrotne do opisywanego wyżej pobudzenia. Reakcje bywają skrajnie indywidualne.

Przy pozycjach opisywanych jako pobudzające ten wątek wraca regularnie. Nie da się go przewidzieć z góry.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Skład rodowodu podajemy za hodowcą i za sprzedawcami. Nikt nie ujawnia, z których stanów ani z których lat pochodzi materiał wyjściowy.

Proporcji między trzema składnikami również nikt nie podaje. Deklarowany udział sativy jest oceną, a nie wynikiem badania.

Rozbieżności w plonie, wysokości i cyklu opisaliśmy wyżej i pozostawiamy nierozstrzygnięte. Podajemy zakresy, a nie pojedyncze liczby.

Nie znaleźliśmy dla tej pozycji żadnego wyniku konkursowego ani oznaczenia laboratoryjnego.

Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.

Terpeny w Mexican Airlines

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Mexican Airlines”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek