Maui Wowie, znana też jako Maui Waui, to hawajski landrace z lat 60. — jedna z najstarszych nazw, które przetrwały do dziś w obiegu. Nazwa nie pochodzi od hodowcy ani od banku nasion, bo żadnego nie było: wzięła się z miejsca i z okrzyku, którym materiał z wyspy komentowano na kontynencie.
Maui Wowie w pigułce
| Cecha | Szczegóły |
|---|---|
| Nazwy w obiegu | Maui Wowie · Maui Waui · Maui |
| Pochodzenie | wyspa Maui, Hawaje; landrace |
| Typ | odmiana o wyraźnej przewadze pochodzenia sativa (ok. 80/20) |
| Terpen dominujący | limonen |
Wyspa, turyści i droga na kontynent
Hawaje weszły do amerykańskiego obiegu nazw inaczej niż jakikolwiek inny region. Nie przez port i nie przez granicę lądową, tylko przez ruch turystyczny lat 60. — fala młodych ludzi jeżdżących na Maui i Hawaiʻi w okresie kontrkultury wracała na kontynent z materiałem uprawianym po tamtejszych dolinach, a przy okazji z nazwą. „Wowie” nie opisuje rośliny; to zapisany w nazwie okrzyk zdumienia z ówczesnego slangu, ten sam, który dał „wow”.
Ma to dwie konsekwencje, obie widoczne do dziś. Po pierwsze, nazwa jest geograficzna, a nie hodowlana — mówi, skąd materiał pochodził, i nic ponadto; tak samo działają Hawaiian, Jamaican i Thai. Po drugie, droga była jednokierunkowa i nieformalna: nikt nie prowadził zapisu, kto co przywiózł i z której doliny, więc pod jedną nazwą wrócił materiał z wielu miejsc naraz.
Landrace to zresztą pojęcie, które warto rozumieć dosłownie: materiał utrzymywany lokalnie przez pokolenia i dostrojony do warunków jednego miejsca, bez celowej pracy hodowlanej. Nie powstawał w wyniku selekcji pod żaden pojedynczy parametr — kształtowały go klimat, wilgotność, presja szkodników i to, które rośliny w tych warunkach wytrzymywały. Wyspy dały takiego materiału przykłady wyjątkowo wyraziste, bo izolacja geograficzna ograniczała mieszanie się populacji.
Roślina spod dwudziestego równoleżnika
Najciekawsze w hawajskim materiale jest to, czego nie widać: sposób, w jaki odmierza czas. Konopie należą do roślin dnia krótkiego — przejście z fazy wzrostu w fazę generatywną uruchamia u nich wydłużanie się nocy, mierzone przez barwnik zwany fitochromem, który przełącza się między dwiema formami w zależności od tego, ile światła czerwonego i dalekiej czerwieni do niego dociera.
Na Maui, leżącym w okolicach dwudziestego równoleżnika, ta zmiana jest minimalna. Najdłuższy dzień w roku trwa tam około trzynastu godzin, najkrótszy niewiele ponad jedenaście — rozpiętość dwóch godzin na przestrzeni całego roku. Sygnał, który w Europie Środkowej ma rozpiętość ponad ośmiu godzin, tam jest słaby i rozciągnięty, a roślina, która się do niego dostroiła, reaguje na niego powoli i późno. To ta sama cecha, która sprawia, że materiał równikowy przeniesiony na wyższe szerokości zachowuje się nietypowo: dostaje bodziec gwałtowny, jakiego jego przodkowie nie znali.
Botanika nazywa to normą reakcji: jeden i ten sam genotyp daje różne fenotypy w różnych środowiskach, a zakres tych odpowiedzi sam jest cechą dziedziczną. Landrace ma normę reakcji wąską — jest wyspecjalizowany. Dlatego roślina z Maui poza Maui wygląda inaczej, a opisy jej wyglądu bywają ze sobą sprzeczne, choć wszystkie są prawdziwe. Sprzeczność jest tu pozorna: opisują one nie tyle roślinę, ile spotkanie tej rośliny z konkretnym miejscem.
Skład i profil
Profil prowadzi limonen o nucie cytrusowej, obok niego mircen i pinen. Osobno warto wymienić ocymen — terpen, który w nowszych liniach spotyka się rzadko, a w starszych, równikowych bywa jednym z rozpoznawalnych składników; szerzej piszemy o nim przy Humble Warrior.
Ocymen jest w tej grupie związkiem nietypowym pod względem budowy. Większość monoterpenów zamyka się w pierścień — limonen ma jeden, pinen dwa zrośnięte. Ocymen pierścienia nie ma wcale: to łańcuch otwarty, z trzema wiązaniami podwójnymi, i właśnie ta budowa czyni go chwiejnym. Utlenia się szybko i łatwo przechodzi między odmianami różniącymi się ustawieniem wiązań, więc jego udział w tym samym materiale potrafi zmienić się w czasie bardziej niż udział związków pierścieniowych. Nazwę wziął od bazylii — Ocimum basilicum — z której olejku został wyodrębniony, i to bazyliowo-ziołowy ton wnosi do profilu.
W odbiorze zapach jest ananasowy i tropikalny, wyraźnie słodki, z cytrusowym otwarciem. To profil jasny i lekki, bez ziemistego czy paliwowego spodu typowego dla współczesnych krzyżówek. Po rozkruszeniu materiału cytrusowość wyostrza się; w smaku po waporyzacji tropikalna słodycz utrzymuje się do końca.
Najczęstsze pytania
Czy Maui Wowie i Maui Waui to ta sama odmiana?
Tak — to dwa zapisy tej samej nazwy, funkcjonujące równolegle od lat 60. Rozbieżność wzięła się stąd, że nazwa krążyła najpierw w mowie, a dopiero potem w druku.
Dlaczego opisy wyglądu Maui Wowie tak się od siebie różnią?
Bo landrace jest dostrojony do warunków jednego miejsca i poza nimi wygląda inaczej. Botanika nazywa ten zakres odpowiedzi normą reakcji — u materiału miejscowego bywa on wąski, a różnice między opisami mówią więcej o warunkach niż o samej roślinie.
Nota redakcyjna
Pochodzenie odmian miejscowych opiera się na relacjach i tradycji, nie na dokumentacji — rodowodu w rozumieniu hodowlanym Maui Wowie nie ma i mieć nie może. Materiał sprzedawany dziś pod tą nazwą bywa krzyżówką nawiązującą do pierwotnej linii, a nie samym landrace’em; część opisów przypisuje mu też pochodzenie z sąsiednich wysp. Etymologia członu „Wowie” jest środowiskowa i nie została nigdzie udokumentowana.
Zestawienie ma charakter informacyjny i encyklopedyczny. Nie stanowi porady medycznej ani zachęty do stosowania.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.