Kona Gold nie jest nazwą linii hodowlanej. To nazwa okręgu na wyspie Hawaiʻi z doklejonym określeniem barwy. Kto sprzedaje dziś nasiona pod tą nazwą, sprzedaje etykietę miejsca — a nie zapis krzyżówki.
Kona Gold w skrócie
| Nazwy w obiegu | Kona Gold, Kona, Hawaiian Gold; w zestawach nasiennych także Thai Kona Gold |
| Pochodzenie | okręg Kona na zawietrznej stronie wyspy Hawaiʻi; etykieta z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych |
| Hodowca | brak — materiał miejscowy; nasiona prowadzą dziś projekty zachowawcze |
| Typ | sativa; linie nasienne deklarują 100%, jedna z baz odmian podaje 70/30 |
| Kwitnienie | deklaracje rozbieżne: od 70–77 dni do 11–14 tygodni |
| Wysokość | w uprawie zewnętrznej podawana nawet powyżej trzech metrów |
| Zapach | opisy rozbieżne — raz cytrus i ananas, raz igliwie i żywica |
Okręg po suchej stronie wyspy
Kona to okręg na zachodnim brzegu największej z wysp hawajskich. Leży po stronie zawietrznej, czyli osłoniętej od wilgotnych wiatrów.
Różnica z drugą stroną tej samej wyspy jest ogromna. Nad Hilo i w okręgu Puna pada tyle, że to jedno z najbardziej deszczowych miejsc w Stanach Zjednoczonych.
Rośliny z obu stron rosły więc w zupełnie innych warunkach. Mimo to obie trafiały na kontynent pod wspólną etykietą hawajską.
Stąd wzięły się nazwy okręgowe. Obok Kona Gold krążyły Puna Butter i Kauai Electric, każda od innego kawałka archipelagu.
Złoto z tego samego wzoru co Acapulco
Drugi człon nazwy nie opisuje ani genetyki, ani zapachu. Opisuje wygląd wysuszonej partii.
To wzór wypracowany wcześniej w Ameryce Łacińskiej. Złocisty odcień suszu dał Acapulco Gold, czerwonawe szypułki — Panama Red.
Hawajskie etykiety zbudowano według tego samego schematu: miejsce plus barwa. Powód był ten sam, co przy nazwach meksykańskich i tajskich.
Towar przyjeżdżał bez oznaczenia u źródła. Port albo dolina były jedyną informacją, którą dało się przekazać dalej.
Kona Gold nigdy jednak nie wyszła poza obieg regionalny tak, jak zrobiła to Maui Wowie. O przyczynach piszemy przy tamtym haśle.
Jedna nazwa w środku drugiej nazwy
Nasze hasło Hawaiian opisuje pulę roślin z całego archipelagu. Kona Gold mieści się w niej w całości.
To układ dwóch etykiet, jedna w drugiej. Szersza obejmuje kilka wysp, węższa jeden okręg jednej z nich.
Żadna z nich nie jest nazwą odmiany miejscowej w ścisłym sensie. Odmiana miejscowa to dawna populacja ukształtowana w jednym regionie bez krzyżowania z innymi, a konopie trafiły na Hawaje stosunkowo późno.
Pierwsza wzmianka o nich w hawajskiej prasie pochodzi z 1842 roku. To daje najwyżej kilkadziesiąt pokoleń roślin, znacznie mniej niż w pulach azjatyckich i afrykańskich.
Praktyczny wniosek jest taki sam jak przy szerszej etykiecie. Dwa oznaczenia „Kona Gold” od różnych dostawców mogą opisywać wyraźnie różne rośliny.
Hawajski ślad da się natomiast prześledzić w późniejszych rodowodach. Jednym z rodziców Pineapple Express jest materiał z tych wysp.
Deklaracje, które nie trzymają się jednej rośliny
Zestawienie dzisiejszych opisów wypada nieciekawie dla samej nazwy.
Typ podawany jest raz jako sativa w stu procentach, raz jako podział siedemdziesiąt do trzydziestu. To dwie różne deklaracje, nie zaokrąglenie.
Kwitnienie rozjeżdża się jeszcze mocniej. Jedno źródło podaje 70–77 dni, drugie od jedenastu do czternastu tygodni. Górna granica drugiego zakresu to trzy tygodnie więcej niż górna granica pierwszego.
Deklarowana moc rozchodzi się w tych samych opisach ponad dwukrotnie. Liczb nie podajemy, bo przy etykiecie obejmującej kilka różnych roślin nie opisywałyby niczego.
Sam ten rozrzut jest jednak informacją. Dla rośliny opisywanej jako dawna populacja miejscowa nie da się go wytłumaczyć różnicą między partiami.
Zgodne pozostaje jedno: wysokość. Opisy uprawy zewnętrznej mówią o roślinach przekraczających trzy metry, co pasuje do materiału o długim kwitnieniu.
Kto dziś prowadzi te nasiona
Materiał pod tą nazwą utrzymują dziś projekty zachowawcze, a nie banki nasion w zwykłym rozumieniu.
Najczęściej wymieniana jest spółdzielnia nasienna z Mount Zion oraz kolektyw działający pod nazwą Pua Mana. Oba przypisują sobie prowadzenie materiału hawajskiego przez pokolenia.
Nazwa bywa przy tym łączona z innymi. Jeden z hawajskich sprzedawców prowadzi pozycję zapisaną jako Thai Kona Gold.
Taki zapis mówi coś ważnego. Etykieta okręgowa przestała być nazwą partii, a stała się członem nazwy handlowej, który można z czymś zestawić.
Ciągłości materiału nie da się przy tym sprawdzić. Nazwa nadana poza obiegiem prawnym nie ma rejestru, procedury ani nikogo, kto by jej pilnował.
Cytrus czy igliwie
Opisy zapachu rozchodzą się tu na dwie strony i nie da się ich pogodzić.
Pierwsza grupa opisów mówi o owocach tropikalnych. Wracają w nich ananas, cytrus, pomarańcza i mango, a pod spodem nuta paliwowa.
Druga grupa opisuje coś zupełnie innego. Na czele stawia igliwie i żywicę, a owoc dokłada dopiero jako skórkę limonki w tle.
Ta druga wersja przypisuje odmianie terpinolen, czyli świeży, żywiczny zapach znany z jałowca i drzewa herbacianego. Podaje jednak wartości opisane wprost jako szacunkowe, a nie jako wynik badania.
Rozjazd ma prawdopodobnie to samo źródło, co reszta rozbieżności. Pod jedną etykietą okręgową krąży kilka różnych roślin.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.
W jednym z serwisów dwa najczęstsze określenia to dobry humor i euforia. Podano je jako udział wśród opisujących: pierwsze u nieco ponad połowy, drugie u nieco poniżej.
Drugi zbiór wymienia dodatkowo kreatywność, energię i podniesienie nastroju. Z tego powodu materiał hawajski bywa opisywany jako dzienny.
Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem.
Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały. Dochodzi problem opisany wyżej: część opisujących miała po prostu inną roślinę.
Działania niepożądane i ryzyka
Zestawienia relacji dla tej nazwy są małe i lista skutków nieprzyjemnych jest w nich niepełna.
Wymieniane są suchość oczu, bóle głowy oraz niepokój. Niepokój bywa opisywany jako narastający przy większych ilościach.
Jest to odczucie odwrotne do pogodnego nastroju, o którym pisze inna część tych samych osób. Reakcje bywają wyraźnie indywidualne.
Przy dawnych populacjach miejscowych dochodzi jeszcze jedno. Rozrzut między pojedynczymi roślinami z tej samej partii nasion bywa duży.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje dla tej nazwy rozchodzą się ponad dwukrotnie, więc nie mówią o niej nic pewnego.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Kona Gold nie ma hodowcy, daty powstania ani zapisu krzyżówki. Wszystko, co podajemy o pochodzeniu, to przekaz środowiskowy i geografia wyspy.
Przypisanie materiału do konkretnych projektów zachowawczych pochodzi z ich własnych deklaracji. Ciągłości materiału nie potwierdza żadna dokumentacja.
Deklaracje typu, czasu kwitnienia i mocy są rozbieżne w stopniu, którego nie tłumaczy różnica między partiami. Podajemy zakresy i wskazujemy rozjazd.
Wartości terpenowe z jednego z opracowań opisano tam jako szacunkowe. Nie traktujemy ich jako wyniku oznaczenia i nie wpisujemy do metryczki.
Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.