G13 Haze jest zbudowana wokół rośliny, której prawdopodobnie już nie ma. Pierwszy człon nazwy odsyła do G13, klonu z opowieści o tajnym programie rządowym. Ten klon uchodzi za martwy od dziesięcioleci. Pytanie, co naprawdę kryje się dziś pod tą nazwą, jest więc uzasadnione.
G13 Haze w skrócie
| Inne nazwy w obiegu | G-13 Haze, G13 x Haze |
| Hodowca | Barney’s Farm, Amsterdam |
| Rodowód | sporny — hodowca podaje G13 z hawajską sativą, inne przekazy wskazują linię haze |
| Typ | przewaga sativy według deklaracji hodowcy, podawana jako 80 do 20 |
| Terpen wiodący | zależnie od oznaczenia — mircen albo terpinolen |
| Wyróżnienie | Cannabis Cup 2007, pierwsze miejsce w kategorii głównej |
Drugi rodzic ma trzy różne wersje
Sam hodowca podaje rodowód krótko: G13 skrzyżowana z hawajską sativą. Tak brzmi opis na jego własnej stronie i tak powtarzają go banki nasion.
Druga wersja mówi o hawajskiej linii haze, a nie o czystej hawajskiej sativie. Różnica wydaje się drobna, ale zmienia połowę rodowodu.
Trzecia wersja jest jeszcze dalej. Według niej drugim rodzicem była Neville’s Haze, czyli europejska linia haze o zupełnie innej historii.
Rozjazd ma prostą przyczynę. Słowo „haze” bywa w branży używane jak przymiotnik, a nie jak nazwa konkretnej rośliny. Opisy Haze i jej pochodnych zlewają się przez to w jedno.
Czy w tej odmianie w ogóle jest G13?
To pytanie zadają sobie sami hodowcy na forach branżowych. Powód jest praktyczny: oryginalny klon G13 od dawna nie krąży.
Roślina, która nie wydaje nasion i istnieje wyłącznie jako sadzonka, znika razem z ostatnią kopią. Relacje z tamtego środowiska mówią, że G13 zniknęła w ten sposób.
Skoro tak, materiał sprzedawany dziś pod nazwą G13 Haze musi pochodzić od potomstwa, a nie od samego klonu. Najczęściej wskazywanym rozwiązaniem jest męska roślina wyselekcjonowana z wcześniejszych nasion tej linii.
Warto dodać, że pomysł na taką krzyżówkę nie jest nowy. Podobne połączenie figurowało w amsterdamskim katalogu nasiennym już w 1989 roku i było sprzedawane tylko przez jeden sezon.
Puchar z 2007 roku i błąd, który się przy nim przykleił
Ta odmiana ma wyróżnienie, które da się sprawdzić w archiwum konkursu. W 2007 roku wygrała kategorię główną amsterdamskiego Cannabis Cup.
Przy nazwie krąży jednak druga informacja: że wygrała dwa razy, w 2006 i 2007 roku. Archiwum tego nie potwierdza. Rok wcześniej kategorię główną wygrała inna odmiana, wystawiona przez inną firmę.
To typowy mechanizm w tej branży. Zwycięstwo zapamiętuje się chętniej niż rok, a kolejne opisy dopisują do niego następne.
Co ta linia zostawiła po sobie
G13 Haze bywa dziś ważniejsza jako rodzic niż jako roślina sama w sobie.
Hiszpańska hodowla użyła jej męskiej rośliny do stworzenia Cannatonic. To jedna z pierwszych linii, przy których selekcja poszła świadomie w stronę odwrotną niż w całej ówczesnej hodowli.
Drugim rodzicem była tam MK Ultra, czyli krzyżówka G13 z OG Kush. W tym rodowodzie G13 pojawia się więc dwukrotnie.
Z tej samej linii wywodzi się też XJ-13, znana głównie w Kalifornii.
Zapach: cytrus, kadzidło i coś korzennego
Opisy zapachu są tu zaskakująco zgodne, co przy odmianie o spornym rodowodzie zdarza się rzadko.
Hodowca pisze o słodkim owocu i cytrusie, z korzennym, ziołowym tłem. Opisy niezależne dokładają kadzidło, wilgotną ziemię i skórkę cytrynową.
W smaku powtarzają się dwa określenia: słodycz przypominająca cukierki i nuta przyprawowa. Część opisów wskazuje szałwię, część drzewo sandałowe.
Terpeny: dwa różne układy pod jedną nazwą
Zestawienia terpenów, czyli związków zapachowych rośliny, rozchodzą się dla tej odmiany na dwie strony.
W jednym układzie prowadzi mircen — ten sam zapach, co w chmielu i tymianku, spotykany też w mango. Za nim idzie kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
W drugim układzie na czoło wychodzi terpinolen o świeżym, żywicznym zapachu znanym z jałowca i drzewa herbacianego. To on tłumaczy nutę kadzidła, której mircen sam z siebie nie daje.
Obok nich wymieniane są limonen o zapachu skórki cytryny oraz karen i felandren, oba o żywiczno-cytrusowym charakterze.
Budowa rośliny
Jak na linię z udziałem haze roślina jest niska. Hodowca podaje 100–110 cm w pomieszczeniu i 150–180 cm na otwartym powietrzu.
Pokrój, czyli ogólny kształt i sylwetka rośliny, jest raczej zwarty niż rozstrzelony. Odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi są krótkie, co odróżnia ją od klasycznych haze.
Deklaracje co do długości kwitnienia rozchodzą się między 65 a 75 dniami, a opisy niezależne przesuwają widełki do jedenastu tygodni.
Co raportują użytkownicy
Poniższe zestawienie nie jest naszą oceną odmiany. To streszczenie relacji zebranych poza naszą redakcją.
W opisach najczęściej wraca kolejność odczuć: najpierw warstwa myślowa, dopiero potem cielesna. Bywa opisywana jako dzienna właśnie z tego powodu.
Powtarzają się też euforia i wzmożona rozmowność. Część osób opisuje mrowienie w ciele, którego inni nie zgłaszają wcale.
Te relacje trzeba czytać ostrożnie. Pochodzą od osób, które same zgłosiły wrażenia, więc nie są badaniem. Brak badań klinicznych, które by je potwierdzały.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa wymienia również odczucia nieprzyjemne.
Najczęstsze to suchość w ustach i suchość oczu. Dalej pojawiają się zawroty głowy oraz niepokój.
Osoby bez wcześniejszych doświadczeń opisują ten drugi objaw wyraźnie częściej. Reakcje bywają indywidualne i nie da się ich przewidzieć z góry.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowodu tej odmiany nie da się dziś rozstrzygnąć. Opis pochodzi od hodowcy i nie ma niezależnego potwierdzenia. Wersje o innym drugim rodzicu krążą głównie na forach i traktujemy je jako przekaz środowiskowy.
Wynik konkursowy z 2007 roku sprawdziliśmy w zestawieniu zwycięzców. Powtarzanego drugiego zwycięstwa z 2006 roku nie potwierdza żadne archiwum, więc go nie podajemy.
Deklaracje co do wysokości i długości kwitnienia są rozbieżne — podajemy zakresy, a nie pojedyncze liczby.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.