Przejdź do treści
Delahaze — wizualizacja poglądowa pąka odmiany, kadr studyjny na białym tle

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Sativa

Delahaze

Hodowca: Paradise Seeds, Amsterdam

Rodowód
sporny — hodowca podaje White Widow × Super Silver Haze, rynek Mango Haze × California Lemon Skunk
Terpen dominujący
terpinolen
Aromat
Cytrusowy
Indica 30% Sativa 70%
🏆 Nagrody konkursowe: 2
  • 🥇 Highlife Cup 2013 Best Haze Hydro — 402 pkt
  • 🥈 High Times Cannabis Cup 2008 sativa — za Utopia Haze, przed Integrity
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Delahaze ma rodowód, który zmienił się w 2025 roku. Zmienił go sam hodowca. Przez kilkanaście lat nie podawał on nazw rodziców, więc rynek wypełnił tę lukę własną wersją. Wiosną 2025 hodowca podał wreszcie rodowód — zupełnie inny niż ten powtarzany od lat.

Delahaze w skrócie

Zapisy nazwy w obiegu Delahaze, DelaHaze, Dela Haze; poza Europą także Luminarium
Hodowca Paradise Seeds, Amsterdam
Rodowód sporny — hodowca podaje White Widow × Super Silver Haze, rynek Mango Haze × California Lemon Skunk
Typ sativa według deklaracji hodowcy, zapis 70/30; na tej samej stronie także 75/25
THC / CBD 15–24% / poniżej 1% (deklaracje zmieniane przez lata)
Terpen wiodący zależnie od oznaczenia — terpinolen albo mircen
Kwitnienie od 63 dni do jedenastu tygodni, zależnie od źródła
Nagrody drugie miejsce w kategorii sativa, Amsterdam 2008; pierwsze w kategorii haze, Highlife 2013

Trzy zapisy nazwy, dwa różne opisy rośliny

Nazwa krąży w trzech zapisach. Są to Delahaze, DelaHaze i Dela Haze. Sam hodowca pisze ją łącznie, jednym słowem i bez wielkiej litery w środku.

To nie jest tylko kwestia ortografii. Duża anglojęzyczna baza odmian prowadzi dziś dwa osobne hasła: jedno pod zapisem łącznym, drugie pod rozdzielnym. Opisują tę samą roślinę zupełnie inaczej.

W haśle rozdzielnym kwiatostany są jasnozielone i mają kształt pikowego liścia. Włoski opisano jako cienkie i bursztynowe. Smak to słodka lemoniada truskawkowa, a deklarowane THC wynosi 18–20%.

W haśle łącznym te same kwiatostany są ciemnozielone i podłużne, a włoski pomarańczowe. Smak to dojrzałe mango, cytrusy i skunkowa ostrość. THC podano jako 15–18%.

Obie wersje rozeszły się dalej. Opis z lemoniadą truskawkową powtórzył co najmniej jeden duży serwis poradnikowy. Opis z mango powtórzyło znacznie więcej stron.

Cały ten rozjazd zaczął się od spacji w nazwie. Ktoś kiedyś rozdzielił jedno słowo na dwa i baza założyła nowe hasło.

Poza Europą dochodzi jeszcze jeden zapis. Kanadyjski producent prowadzi tę genetykę pod własną nazwą handlową Luminarium. Największy serwis z opisami odmian tytułuje ją dziś podwójnie: DelaHaze, znana też jako Luminarium.

Piętnaście lat bez nazw rodziców

Paradise Seeds to amsterdamska hodowla działająca od 1994 roku. Delahaze startowała w konkursie już w 2008 roku, więc powstała wcześniej.

Opis z 2010 roku nie zawiera ani jednej nazwy rodzica. Podaje za to liczby: dziewięć tygodni kwitnienia, 15–18% THC, zapach cytrusów i mango.

Opis z 2021 roku ma już osobny akapit zatytułowany „rodowód”. Zaczyna się zdaniem, że genetyka haze w tej roślinie nie jest tajemnicą. Po tym zdaniu nie pada żadna nazwa.

Sprzedawcy nasion pisali to wprost. Jeden z dużych europejskich sprzedawców notował przy tej pozycji, że dokładna genetyka pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą hodowli.

Rodowód rynkowy powstał z rozpoznania po zapachu

W tej luce urodziła się wersja, którą dziś podaje niemal cały rynek. Brzmi ona: Mango Haze skrzyżowana z California Lemon Skunk.

Skąd się wzięła? Najstarszy trop prowadzi na stronę samego hodowcy, ale nie do jego opisu, tylko do komentarzy pod nim.

W lipcu 2012 roku zostawił tam relację jeden z uprawiających. Opisał dwa fenotypy, czyli dwa różne wyglądy roślin wyrosłych z jednej partii nasion. Jeden nazwał w stu procentach mangowym, drugi w stu procentach cytrynowo-skunkowym.

Nazwał je więc odmianami, które sam znał. To rozpoznanie po zapachu i po pokroju, czyli po ogólnym kształcie i sylwetce rośliny. Dokumentem hodowlanym nie jest.

Kolejność zdarzeń warto zapamiętać. Najpierw uprawiający nazwali fenotypy znanymi sobie odmianami. Potem te nazwy zaczęły krążyć po katalogach jako rodowód.

Ten sam komentarz zawiera zdanie, które przeczy hodowcy. Autor pisze o zbyt dużej zmienności fenotypów jak na linię wypuszczoną do sprzedaży.

Wiosną 2025 hodowca podał inne nazwy

W lutym 2025 strona hodowcy powtarzała jeszcze stary akapit bez nazw rodziców. W maju 2025 stało tam już co innego.

Nowy zapis brzmi: White Widow skrzyżowana z Super Silver Haze. Z wersją rynkową nie ma to wspólnego ani jednego rodzica.

Wspólna jest tylko ogólna idea. Obie wersje mają w sobie haze i obie mają składnik skunkowy. Poza tym nie zgadza się nic.

Ta sama strona w innym miejscu nazywa odmianę opartą na Lemon Haze. To trzecia wersja rodowodu, w jednym dokumencie z drugą.

Lemon Skunk z wersji rynkowej i White Widow z wersji hodowcy to rośliny o zupełnie innym pochodzeniu. Przy zapisie krzyżówki nie da się ich pomylić.

Nie wiadomo, co skłoniło hodowcę do zmiany. Przy nowym rodowodzie nie ma żadnego wyjaśnienia.

Deklarowane THC rosło przez piętnaście lat

Przy tej samej odmianie i tym samym sprzedawcy liczba na karcie rosła.

W 2010 roku hodowca podawał 15–18% THC. W 2021 roku było to 18–22%. Dziś w karcie widnieje 22%, a w sekcji pytań wartość do 24%.

Ten sam dokument podaje też dwa różne udziały sativy. W tekście jest 70%, a na wykresie obok 75%.

To nie jest dowód, że roślina się zmieniła. Równie dobrze zmienić się mogła sama konwencja opisu.

Nagrody: drugie miejsce, nie pierwsze

Delahaze zbierała nagrody przez ponad dekadę i na trzech kontynentach.

Najczęściej wymieniany jest konkurs w Amsterdamie w 2008 roku. Część serwisów pisze o pierwszym miejscu w kategorii sativa. Archiwum konkursu podaje drugie — przed nią stanęła wtedy Utopia Haze.

Sam hodowca również pisał o drugiej nagrodzie. To układ rzadki: rynek przypisuje odmianie więcej, niż deklaruje jej twórca.

Pozostałe wyniki są mniej sporne. W 2009 roku odmiana zajęła drugie miejsce w konkursie hiszpańskim, a w 2011 pierwsze w kanadyjskim.

W 2013 roku wygrała holenderski Highlife Cup w kategorii haze z uprawy hydroponicznej. Zdobyła 402 punkty. Bliźniaczą kategorię z uprawy w ziemi wygrała tam Amnesia Haze.

Później doszły dwa konkursy kolumbijskie, w 2015 i 2017 roku. Pierwszy z nich odmiana wygrała w kategorii uprawy zewnętrznej.

Budowa rośliny i rozjazd liczb

Roślina ciągnie w górę i wyraźnie rośnie po zmianie oświetlenia na kwitnienie. Zestawienie relacji uprawiających podaje przyrost rzędu trzystu kilkudziesięciu procent.

Charakterystyczną cechą jest spiralny układ kwiatostanów na szczytach pędów. Opisuje ją sam hodowca.

Przylistki, czyli łuskowate osłonki otulające pojedynczy kwiat, są tu liczne w stosunku do liści. To z nich składa się szyszka, więc taki układ oznacza mniej pracy przy obróbce.

Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów i łapiące pyłek, opisywane są raz jako bursztynowe, raz jako pomarańczowe.

Liczby rozchodzą się mocno. Kwitnienie podawane jest jako 63 dni, jako dziewięć do dziesięciu tygodni, jako 65–75 dni i jako dziesięć do jedenastu tygodni.

Z wysokością jest podobnie. Hodowca podawał kiedyś 150 cm w uprawie zamkniętej i 300 cm na zewnątrz. Dziś ta sama karta mówi o wartości powyżej 120 cm.

Relacja z uprawy opublikowana przez samego hodowcę daje jeszcze inny obraz. Pięć roślin osiągnęło 65, 83, 87, 93 i 100 cm. Średni zbiór wyniósł 40 g z rośliny.

Deklarowany plon to 500 g z metra kwadratowego w uprawie zamkniętej i 1000 g z rośliny na zewnątrz. Część serwisów przepisuje tę drugą liczbę jako 100 g, czyli dziesięć razy mniej.

Uprawiający opisują tę linię jako odporną na pleśń i wybaczającą błędy w nawożeniu. Pojawiają się natomiast pojedyncze doniesienia o kwiatach męskich na roślinach żeńskich pod koniec kwitnienia.

Zapach: mango, cytryna i coś jeszcze

Opisy zapachu są zgodne w rdzeniu i rozjeżdżają się na obrzeżach.

Rdzeń to cytrusy i mango na hazowym tle. Tak pisze hodowca od 2010 roku i tak samo opisują to bazy odmian.

Na obrzeżach robi się ciekawiej. Ta sama karta, która mówi o cytrusach i mango, w tabeli cech ma wpisane dwie zupełnie inne nuty. Są to nuta orzechowa i skunkowa.

Relacje uprawiających dokładają ananasa, słodką cytrynę i porównanie do musującej tabletki witaminowej.

Rozjazd ma tu proste wytłumaczenie. Fenotyp mangowy i fenotyp cytrynowo-skunkowy pachną po prostu inaczej.

Terpeny: dwa różne wykazy

Oznaczenia terpenowe stawiają na czele jeden z dwóch związków.

Kanadyjski producent i największa baza odmian podają terpinolen. To świeży, żywiczny zapach znany z jałowca i drzewa herbacianego.

Zaraz za nim idzie mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku; spotyka się go też w mango. Trzeci jest pinen, czyli nuta igliwia znana z sosnowego lasu.

Trzecie zestawienie odwraca dwa pierwsze miejsca. Mircen wychodzi tam na czoło, a terpinolen zostaje tuż za nim.

Dalej pojawiają się w nim limonen o zapachu skórki cytryny oraz kariofilen, który daje ostrość czarnemu pieprzowi. Na końcu jest ocymen, delikatny i słodkawo-drzewny.

Różnica między dwoma liderami wynosi w tym zestawieniu jeden punkt. To mieści się w zwykłym rozrzucie między partiami.

Sam terpinolen wart jest odnotowania. W konopiach rzadko wychodzi on na pierwsze miejsce, a przy tej odmianie wraca w kolejnych oznaczeniach.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.

W większym serwisie odmianę opisało sto dwadzieścia pięć osób. Trzy najczęstsze określenia to skupienie, energia i kreatywność.

Drugi serwis zebrał sto dziewięć relacji. Tam na czele wyszła wesołość, dalej uniesienie i energia.

Oba zbiory są małe. Przy takiej liczbie relacji kolejność potrafi się zmienić po kilkunastu nowych wpisach.

Sam hodowca deklaruje działanie narastające powoli i utrzymujące się do czterech godzin. To deklaracja sprzedawcy nasion, a nie wynik pomiaru.

Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.

Dochodzi do tego problem opisany wyżej. Skoro pod jedną nazwą krążą co najmniej dwa wyraźnie różne fenotypy, część osób opisywała po prostu inną roślinę.

Działania niepożądane i ryzyka

Ta sama grupa opisuje też skutki nieprzyjemne. Jeden z nich wybija się na czoło.

W większym serwisie na pierwszym miejscu listy negatywnej stoi niepokój. Dopiero za nim idą suchość w ustach i zawroty głowy.

W drugim serwisie kolejność jest odwrotna. Suchość w ustach zgłosiło dziesięć osób, niepokój pięć, a suchość oczu trzy.

Duży serwis poradnikowy również wymienia niepokój jako pierwszy z możliwych skutków ubocznych tej linii.

Warto zestawić to z poprzednią sekcją. Ta sama roślina bywa opisywana jako energetyzująca i jako wywołująca niepokój. Reakcje bywają więc skrajnie indywidualne.

Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje dla tej linii sięgają dziś 24%, a piętnaście lat temu sięgały 18%.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Rodowodu tej odmiany nie da się dziś rozstrzygnąć. Podajemy obie wersje, bo pochodzą z różnych źródeł i żadna nie ma dokumentacji hodowlanej.

Wersja hodowcy pojawiła się dopiero w 2025 roku i nie ma przy niej wyjaśnienia. Wersja rynkowa wywodzi się z rozpoznania fenotypów przez uprawiających, a nie z zapisu krzyżówki.

Daty zmian na stronie hodowcy ustaliliśmy z zarchiwizowanych kopii tej strony. Kopie z lutego i z maja 2025 różnią się treścią akapitu o rodowodzie.

Deklaracje co do wysokości, plonu, czasu kwitnienia i zawartości THC są rozbieżne. Podajemy zakresy, a nie pojedyncze liczby.

Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.

Rodowód — 1 pokolenie wstecz

2 linie · 1 źródło miejscowe

Diagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.

  • Delahaze
    • Super Silver Haze, rynek Mango Haze
    • California Lemon Skunkbrak

Kursywą — populacja miejscowa, nie linia hodowlana.

Terpeny w Delahaze

Terpen dominujący
terpinolen

Profil owocowo-ziołowy, charakterystyczny dla rodziny hazowej. Występuje też w gałce muszkatołowej.

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Delahaze”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek