Clementine to hybryda z przewagą sativy, wyhodowana przez Crockett Family Farms z krzyżówki Tangie i Lemon Skunk. W katalogu odmian pełni funkcję ogniwa — sama bywa mniej znana niż jej potomstwo, ale pojawia się w rodowodach kilku popularniejszych nazw. Jest też dobrym pretekstem do jednego pytania: co właściwie znaczy, że odmiana „pachnie cytrusowo”.
Clementine w pigułce
| Cecha | Szczegóły |
|---|---|
| Nazwy w obiegu | Clementine · Clementine Kush |
| Hodowca | Crockett Family Farms, Kalifornia |
| Rodowód | Tangie × Lemon Skunk |
| Typ | hybryda z przewagą sativy (ok. 75/25) |
| Terpeny dominujące | terpinolen, limonen |
| Terpeny towarzyszące | mircen, pinen |
Cytrus, którego nie ma w składzie
Nuta cytrusowa w konopiach kojarzy się przede wszystkim z limonenem — tym samym związkiem, który odpowiada za zapach skórki pomarańczy. W profilu Clementine limonen jest, ale na czele stoi zwykle terpinolen, terpen owocowo-ziołowy, znany też z gałki muszkatołowej i jabłek. Sam w sobie nie pachnie cytrusem — daje wrażenie świeżości i lekkiej ostrości, które nos składa z resztą profilu w obraz cytrusowy.
To dobry moment, żeby powiedzieć rzecz, którą opisy odmian najczęściej zaciemniają: zapach nie jest sumą pojedynczych związków, tylko wrażeniem wywołanym przez całą mieszaninę. Poszczególne terpeny wzajemnie się wzmacniają i wzajemnie maskują, a nos nie rozkłada mieszaniny na składniki — dopasowuje ją do wzorca, który już zna. Wzorzec „mandarynka” uruchamia się przy określonym układzie proporcji, nawet gdy żaden z obecnych związków nie jest tym, który nadaje zapach samej mandarynce.
Zapach prawdziwego owocu też nie stoi na jednym terpenie. Obok limonenu budują go aldehydy i estry — związki z zupełnie innych grup chemicznych, których konopie w ogóle nie wytwarzają. Podobieństwo między odmianą a owocem jest więc częściowe i zbudowane z innych cegieł. Nazwa owocowa w nazwie odmiany opisuje wrażenie, nigdy pochodzenie ani skład.
Stąd bierze się rozbieżność widoczna w źródłach: część opisów nazywa Clementine odmianą limonenową, część terpinolenową. Obie strony mają rację, bo obie nazywają to samo wrażenie od strony innego składnika, a udziały tych dwóch terpenów są w tej linii na tyle bliskie, że kolejność potrafi się zmieniać między partiami.
Genetyka i rodowód
Stronę pierwszą stanowi Tangie — odmiana o wyrazistym profilu mandarynkowym, sama wywodząca się z linii California Orange. Stronę drugą Lemon Skunk, cytrynowa gałąź rodziny Skunk #1.
Oba rodzice ciągną w tę samą stronę zapachową i jest to zabieg celowy. Krzyżowanie dwóch linii o zbliżonym profilu zawęża rozrzut w potomstwie: skoro obie strony wnoszą podobny zestaw genów odpowiadających za zapach, potomstwo ma mniej możliwości, żeby wypaść inaczej. Łączenie przeciwieństw daje wynik ciekawszy, ale trudniejszy do powtórzenia.
Clementine pojawia się później w rodowodach odmian z gałęzi cytrusowo-deserowej, obok takich nazw jak Mimosa, która również się z niej wywodzi.
Skąd bierze się pomarańczowy element wyglądu
Skojarzenie z nazwą podtrzymuje barwa, ale jej źródło warto opisać dokładnie, bo w potocznych opisach mówi się o „włoskach”, a chodzi o organ rozrodczy.
Pojedynczy kwiat żeński konopi jest bardzo prosty i pozbawiony płatków. Nie ma korony, nie ma niczego, co byłoby ozdobne w rozumieniu roślin owadopylnych — bo konopie zapyla wiatr i nie mają kogo przywabiać. Kwiat składa się z zalążni okrytej drobnym liściem przykwiatowym oraz z dwóch nitkowatych znamion wystających poza tę osłonę. Znamiona wyłapują niesiony wiatrem pyłek; to one są tym, co w opisach nazywa się włoskami.
Ich barwa zmienia się w czasie. Świeże są białawe albo kremowe, z wiekiem przechodzą w żółć, pomarańcz i rdzę, ponieważ tkanka znamienia zamiera po spełnieniu swojej funkcji. U Clementine faza pomarańczowa jest wyjątkowo wyraźna i to ona, na tle jasnozielonych liści przykwiatowych, daje efekt kojarzony z nazwą. Zbieżność jest przypadkowa — nikt nie prowadził selekcji pod barwę znamion — ale dobrze pokazuje, jak nazwa odmiany zaczyna z czasem sterować tym, co się w niej widzi.
Aromat i smak
Otwarcie jest pomarańczowe i słodkie, bliższe skórce mandarynki niż sokowi, z wyraźną świeżością na wierzchu. Po rozkruszeniu wychodzi spod niej warstwa ziołowa i lekko siarkowa, dziedziczona po stronie skunkowej. W parze po waporyzacji cytrus prowadzi, a ziołowość zostaje w tle.
Najczęstsze pytania
Dlaczego różne źródła podają inny terpen wiodący?
Bo udziały terpinolenu i limonenu są w tej linii bliskie, więc kolejność zmienia się między partiami. Obie nazwy opisują to samo wrażenie zapachowe, tylko od strony innego składnika.
Czy Clementine jest spokrewniona z Mimosą?
Tak — jest jednym z jej rodziców. To najczęściej spotykane miejsce, w którym nazwa Clementine pojawia się w polskich opisach odmian.
Nota redakcyjna
Rodowód Clementine jest podawany zgodnie przez źródła hodowlane, natomiast profil terpenowy bywa opisywany różnie — stąd osobna sekcja o rozbieżności. Opis budowy kwiatu dotyczy cech gatunku, nie pomiarów wykonanych na tej odmianie.
Podział na indicę i sativę opisuje pochodzenie hodowlane rośliny, a nie sposób, w jaki wpływa ona na organizm.
Zestawienie ma charakter informacyjny i encyklopedyczny. Nie stanowi porady medycznej ani zachęty do stosowania.
Rodowód — 3 pokolenia wstecz
4 linie · 2 źródła miejscoweDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Clementine
- Tangielinia skunkowa
- California Orangeznaleziony w Kalifornii, ustabilizowany w Amsterdamie w latach 80.; wersja amerykańska podaje 24K
- Orange Valley OG i opisuje inną roślinę
- California Orangeznaleziony w Kalifornii, ustabilizowany w Amsterdamie w latach 80.; wersja amerykańska podaje 24K
- Lemon Skunk
- Tangielinia skunkowa
Kursywą — populacja miejscowa, nie linia hodowlana.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.