
Pod jednym oznaczeniem S-LAB stoi nie jedna roślina, tylko kilkadziesiąt różnych. Zapis „Cannabis Flos THC 18% CBD ≤ 1% (S-Lab)” nie jest nazwą odmiany. Opisuje postać surowca i deklarowaną zawartość dwóch związków. Nazwa rośliny nie mieści się w nim w ogóle. W katalogu tego serwisu stoi pod dwoma oznaczeniami S-LAB 50 pozycji. Kryje się za nimi 38 różnych nazw hodowlanych.
Co dokładnie znaczy zapis „Cannabis Flos THC 18% CBD ≤ 1% (S-Lab)”
Zapis wygląda na jedną nazwę, a składa się z czterech niezależnych członów. Każdy pochodzi z innego porządku i mówi o czym innym.
Cannabis Flos to nazwa łacińska postaci surowca. „Flos” znaczy kwiat, więc chodzi o wysuszony kwiatostan. Ten człon nie odróżnia niczego — mają go wszystkie oznaczenia wszystkich podmiotów.
THC 18% to deklarowana zawartość tetrahydrokannabinolu w surowcu. Liczba pochodzi z badania serii, a nie z opisu rośliny. Ta sama roślina prowadzona w innych warunkach da inną liczbę.
CBD ≤ 1% to górna granica zawartości kannabidiolu, czyli drugiego z dwóch mierzonych związków. Znak „mniejsze lub równe” jest tu istotny. Nie podaje wartości, tylko pułap, którego seria nie przekracza.
(S-Lab) to nazwa podmiotu w nawiasie. Ten człon mówi, kto wprowadza surowiec do obrotu. Nie mówi, kto roślinę wyhodował. Rozróżnienie tych ról opisuje osobny tekst o tym, jak czytać oznaczenie producenta odmiany.
Suma tych czterech członów daje etykietę regulacyjną. Opisu rośliny nie daje. W żadnym z członów nie ma miejsca na nazwę hodowlaną.
„Cannabis Flos” to nie marka i nie odmiana
Człon „Cannabis Flos” myli osobno i warto go rozbroić od razu. Nie jest to nazwa własna niczyjego produktu.
To łaciński zapis postaci surowca roślinnego, zbudowany tak samo jak setki innych w tej samej konwencji. „Flos” znaczy kwiat, więc zapis mówi tyle, że surowcem jest wysuszony kwiatostan konopi.
Ten sam człon otwiera oznaczenia wszystkich podmiotów obecnych na polskim rynku. Wpisanie samego „cannabis flos” w wyszukiwarkę nie zawęża więc niczego. Odpowiada temu mniej więcej pytanie „susz” — prawdziwe, ale niewystarczające do rozpoznania czegokolwiek.
Zawężają dopiero dwa dalsze człony: liczby i nazwa w nawiasie. Dopiero one odróżniają zapis jednego podmiotu od zapisu drugiego.
Warto to wiedzieć, bo w obiegu potocznym „cannabis flos” bywa używane jak nazwa gatunku albo marki. Nie jest ani jednym, ani drugim.
Dlaczego pod jednym oznaczeniem stoi kilkadziesiąt roślin
Oznaczenie opisuje surowiec, a nie linię hodowlaną. Jeśli dwie zupełnie różne rośliny dadzą surowiec o zbliżonych liczbach, obie zmieszczą się pod tym samym zapisem.
Stąd bierze się nieporozumienie, które wraca najczęściej. Czytający bierze cały zapis za nazwę jednej rzeczy. Tymczasem stoją pod nim u nas 23 różne nazwy hodowlane.
Drugie oznaczenie, z liczbą 22, obejmuje kolejne 26 nazw. Jedna pozycja — Sweet Berry Kush — zapisana jest w naszym katalogu z rozstępem 18–22%.
Ten mechanizm nie jest specyficzny dla S-LAB. Tak samo wygląda u pozostałych podmiotów. Oznaczenie jest szufladą o określonej szerokości, a nie imieniem rośliny. Różnica polega na tym, ile roślin dany podmiot do tej szuflady włożył. S-LAB włożył ich dużo, więc na tej marce widać to najwyraźniej.
Konsekwencja jest prosta i niewygodna. Dwa opakowania z identycznym napisem mogą zawierać surowiec z dwóch różnych roślin, o innym rodowodzie i innym zapachu.
Rośliny zapisane pod oznaczeniem z liczbą 18
Pod oznaczeniem z liczbą 18 opisane są u nas 23 nazwy hodowlane.
| Animal Rntz | Beach Crasher | Black Tuna | Blueberry |
| Cataract Kush | Galaxy Walker OG | Girl Scout Cookies | Headband |
| Island Sweet Skunk | Jack Herer | Jean Guy | Lemon Haze Gelato |
| Lilac Diesel | Mango | Master Kush | Pink Certz |
| Pink Kush | Purps | Rockstar | Sherbert Scotti |
| Sour Diesel | Spiced Latte | White Widow |
Rozstęp między tymi nazwami jest większy, niż sugeruje wspólna etykieta. Jack Herer to jedna z najstarszych nazw w obiegu. Wyprowadzono ją w Holandii w latach osiemdziesiątych. Master Kush wywodzi się z materiału z pogranicza afgańsko-pakistańskiego.
Obok nich w tej samej szufladzie stoi Lemon Haze Gelato. Oba człony tej nazwy pochodzą z zupełnie innej epoki hodowlanej. Wspólnego z Jackiem Hererem ma tyle, że badanie serii dało zbliżoną liczbę.
Nazwa Pink Kush zajmuje w tej grupie miejsce szczególne. Jest to najczęściej wyszukiwana nazwa całego katalogu. Człon „pink” odsyła w niej do barwy drobnych włosków na kwiatostanie, a nie do barwy pąka.
Rośliny zapisane pod oznaczeniem z liczbą 22
Drugie oznaczenie, z liczbą 22, obejmuje w katalogu 26 nazw.
| Animintz | Beach Crasher | Biscuit Runtz | Frosted Cherry Cookies |
| Galaxy Walker OG | Ghost Train Haze | Headband | Inzane in the Membrane |
| Island Sweet Skunk | King Sherb | Lilac Diesel | Master Kush |
| Mimosa | Northern Berry | Pink Certz | Pink Kush |
| Powdered Donuts | Purple Octane | Purps | Rockstar |
| Sirius | Sour Diesel | Spiced Latte | Triangle Mints |
| Wappa | Wedding Pie |
Ta grupa jest młodsza. Przeważają w niej nazwy amerykańskie z ostatniej dekady. Budowane są z członów deserowych i cukierniczych. Powdered Donuts, Wedding Pie i Frosted Cherry Cookies należą do tej samej mody.
Wyjątkiem są dwie pozycje o rodowodzie hazowym. Ghost Train Haze i Mimosa prowadzą wątek starszy, sięgający linii hazowych i cytrusowych.
Osobno warto odnotować Sirius. To jedna z niewielu nazw w całym katalogu, przy której nie udało się ustalić autora ani rodowodu z dwóch niezależnych źródeł.
Dwanaście nazw powtarza się w obu oznaczeniach
Najciekawsze w tym zestawieniu widać dopiero po nałożeniu obu list na siebie. Dwanaście nazw występuje w obu oznaczeniach naraz.
| Beach Crasher | Galaxy Walker OG | Headband | Island Sweet Skunk |
| Lilac Diesel | Master Kush | Pink Certz | Pink Kush |
| Purps | Rockstar | Sour Diesel | Spiced Latte |
Ta sama nazwa hodowlana stoi więc raz pod liczbą 18, raz pod liczbą 22. Nie jest to błąd zapisu ani dwie różne rośliny o wspólnej nazwie.
Wyjaśnienie leży w tym, co liczba w oznaczeniu w ogóle mierzy. Mierzy surowiec z konkretnej serii, a nie roślinę. Ta sama linia prowadzona w innych warunkach daje surowiec o innej zawartości, a wynik badania decyduje, do której szuflady seria trafi.
Praktyczny wniosek jest taki, że liczba w oznaczeniu nie jest cechą rośliny. Jest cechą partii. Dlatego Beach Crasher zapisany raz jako 18 i raz jako 22 to wciąż ta sama linia hodowlana, opisana w katalogu jednym hasłem.
Odwrotny wniosek też jest prawdziwy i rzadziej wyciągany. Skoro dwanaście nazw przeskakuje między oznaczeniami, to liczba przy nazwie nie pozwala odróżnić dwóch roślin od jednej.
Jak ustalić, która roślina stoi za konkretnym opakowaniem
Samo oznaczenie tego nie rozstrzyga, bo nie zawiera nazwy hodowlanej. Rozstrzygają dwa inne zapisy.
Pierwszy to numer serii. Jest to identyfikator konkretnej partii surowca. To on wiąże opakowanie z jednym badaniem i jedną rośliną. Bywa jedynym miejscem, gdzie ta informacja w ogóle istnieje.
Drugi to nazwa robocza podawana obok oznaczenia. Bywa drukowana na opakowaniu. Bywa podawana przez podmiot w materiałach informacyjnych. Bywa też, że nie ma jej nigdzie.
Kiedy nie ma ani jednego, ani drugiego, ustalenie nazwy hodowlanej jest niemożliwe. Domysł po zapachu albo po wyglądzie nie jest ustaleniem — te cechy zmieniają się między partiami tej samej linii.
Wszystko, co da się z opisu odczytać, i to, czego odczytać się nie da, rozkłada na części osobny tekst o tym, jak czytać opis odmiany.
Czego z oznaczenia S-LAB nie da się wyczytać
Warto wymienić wprost rzeczy, których w tym zapisie nie ma. Lista jest dłuższa, niż się wydaje.
Nie ma w nim nazwy hodowcy. Nawias mieści podmiot odpowiedzialny za wprowadzenie surowca do obrotu, a to zwykle inna firma niż ta, która linię wyprowadziła.
Nie ma w nim rodowodu. Zapis krzyżówki nie mieści się w oznaczeniu i trzeba go szukać w opisie linii hodowlanej.
Nie ma w nim profilu terpenowego. Mierzone są dwa związki, a terpeny do tej dwójki nie należą.
Nie ma w nim wreszcie odpowiedzi na pytanie, czy dwie partie pochodzą z tej samej rośliny. Rozstrzyga je wyłącznie numer serii.
Nie umiem też podać, skąd pochodzi materiał wyjściowy poszczególnych linii S-LAB. Krążą na ten temat wersje. Żadnej nie udało się potwierdzić w dokumencie ani w dwóch niezależnych źródłach. Wolimy to napisać wprost, niż powtarzać wersję z drugiej ręki.
Oznaczenia S-LAB — pytania o zapis, numery serii i nazwy
Ile odmian ma S-LAB
W katalogu tego serwisu stoi 38 różnych nazw hodowlanych pod dwoma oznaczeniami S-LAB. Liczba pozycji jest większa, bo 12 nazw występuje w obu. Nie jest to liczba zamknięta. Spis nazw pod oznaczeniem zmienia się w czasie.
Czym różni się S-LAB 18 od S-LAB 22
Różnicę stanowi deklarowana zawartość tetrahydrokannabinolu w surowcu z danej serii. Nie jest to różnica między dwiema grupami roślin. Dwanaście nazw występuje pod obydwoma zapisami. Liczba opisuje partię, a nie linię hodowlaną.
Czy „Cannabis Flos S-Lab” to nazwa odmiany
Nie. To zapis postaci surowca wraz z deklarowaną zawartością dwóch związków i nazwą podmiotu w nawiasie. Nazwa odmiany w tym zapisie nie występuje i trzeba jej szukać osobno.
Dlaczego ta sama nazwa stoi raz pod 18, a raz pod 22
Ponieważ liczba pochodzi z badania konkretnej serii surowca. Ta sama linia hodowlana prowadzona w innych warunkach daje inny wynik badania, a wynik decyduje o przypisaniu serii do oznaczenia.
Skąd wziąć nazwę rośliny, jeśli na opakowaniu jest samo oznaczenie
Z numeru serii albo z nazwy roboczej podawanej obok oznaczenia. Jeśli nie ma żadnego z tych dwóch zapisów, nazwy hodowlanej nie da się ustalić. Rozpoznanie po zapachu czy wyglądzie ustaleniem nie jest.
Materiał ma charakter informacyjny i encyklopedyczny. Nie stanowi porady medycznej ani zachęty do stosowania. Medyczna marihuana jest w Polsce dostępna wyłącznie na receptę, a o doborze produktu decyduje lekarz prowadzący.
Opisujemy odmiany na podstawie deklaracji producentów i dokumentacji hodowlanej. Gdy dane nie istnieją, zapisujemy to wprost, zamiast podawać domysł.
