Watermelon, czyli po prostu arbuz, to nazwa jednowyrazowa i pospolita. Nosi ją kilka różnych roślin. Żadna nie ma ujawnionego hodowcy ani udokumentowanego rodowodu. To hasło jest w znacznej części opisem tego, czego o tej odmianie nie wiadomo — i taki jest tu uczciwy wynik.
Jedna nazwa, kilka różnych roślin
Zacznijmy od kłopotu, który tę nazwę definiuje.
Sama Watermelon występuje w katalogach także jako Watermelon OG i jako Watermelon Kush. Są to trzy zapisy tej samej pozycji.
Osobną grupą są nazwy złożone. Watermelon Zkittlez, Watermelon Sugar czy Watermelon Dream to inne rośliny o innych rodowodach.
Łączy je wyłącznie pierwszy człon nazwy. Wskazuje on zapach, a nie wspólnego przodka.
Jedno z zestawień naliczyło co najmniej sześciu hodowców, którzy w latach 2016–2023 wypuścili linie z arbuzem w nazwie. Każdy startował z innego materiału.
Wniosek dla czytającego opisy jest prosty. Samo słowo „watermelon” na etykiecie nie mówi o pochodzeniu rośliny prawie nic.
Ten sam problem dotyczy naszego katalogu. Hasła o nazwach zaczynających się od tego samego słowa opisują różne rośliny i nie są ze sobą spokrewnione.
Watermelon w skrócie
| Zapisy nazwy w obiegu | Watermelon, Watermelon OG, Watermelon Kush |
| Hodowca | nieujawniony; żadne źródło nie podaje nazwiska ani firmy |
| Rodowód | sporny — jedna wersja podaje Mendocino Purps × Hash Plant, druga mówi o rodzicach nieznanych |
| Typ | indica według deklaracji sprzedawcy nasion, zapis 80/20 |
| Postać handlowa | w nasionach dostępna jest wersja powielona z jednej rośliny, nie krzyżówka |
| Zapach | dojrzały arbuz, jagody, owoce tropikalne, tło winogronowe |
| Kwitnienie | 7–8 tygodni według opisów sprzedażowych |
Dwie opowieści o pochodzeniu i żaden dokument
O tym, skąd wzięła się ta roślina, krążą dwie relacje. Wykluczają się.
Pierwsza mówi o hodowcy anonimowym. Miał wyprowadzić tę linię w ukryciu i nigdy nie przyznać się do autorstwa.
Druga jest znacznie bardziej szczegółowa. Umieszcza początek na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, przy granicy stanów Vermont i Massachusetts.
Według tej wersji rośliny zapylały się swobodnie w ogrodzie pełnym dzikich jeżyn, truskawek i winorośli. Sąsiedztwo miało odbić się na zapachu.
Drugą relację warto czytać ostrożnie. Zapach rośliny nie bierze się od zapachów sąsiadujących z nią krzewów.
To opowieść o miejscu, a nie opis mechanizmu dziedziczenia. Jako historia bywa powtarzana, jako wyjaśnienie się nie broni.
Żadna z dwóch wersji nie ma za sobą dokumentacji hodowlanej. Obie krążą wyłącznie w opisach handlowych.
Rodowód: dwie nazwy albo milczenie
Rodowód podawany jest w dwóch wariantach i jeden z nich jest po prostu pusty.
Wariant z nazwami wskazuje Mendocino Purps skrzyżowaną z Hash Plant.
Pierwsza z nich wnosi ciemne wybarwienie i tło jagodowe. Druga to stara linia haszyszowa o krępej sylwetce i krótkich odstępach między piętrami gałęzi.
Taki układ rodziców tłumaczyłby ciemne odcienie i owocowe tło. Nie tłumaczy jednak samej nuty arbuzowej.
Wariant drugi mówi wprost o rodzicach nieznanych. Dopuszcza przy tym udział rodziny OG Kush, ale wyłącznie jako przypuszczenie.
Za tym drugim wariantem przemawia jedna rzecz. Nazwa Watermelon OG sama w sobie sugeruje pokrewieństwo z tamtą rodziną.
Sugestia zawarta w nazwie nie jest jednak dowodem. Nazwy w tej części rynku nadaje się po zapachu.
Poradniki o roślinie, której autor poradnika nie sprzedaje
Przy tej odmianie zdarzyła się rzecz nietypowa dla rynku nasion.
Duża amsterdamska hodowla opublikowała obszerne omówienie tej rośliny. W tym samym tekście zaznacza, że nie ma jej w swojej ofercie.
Proponuje w zamian dwie własne linie z arbuzem w nazwie. Obie są jednak czymś innym.
To dobrze pokazuje wagę samej nazwy. Słowo przyciąga czytających niezależnie od tego, czy ktokolwiek sprzedaje opisywaną roślinę.
Podobnie działa to u innego dużego sprzedawcy. Jego Watermelon nie jest krzyżówką, tylko powieleniem jednej rośliny z jej własnym pyłkiem.
Zabieg ten daje potomstwo w całości żeńskie. Powiela jednak roślinę wyjściową, więc nie wyjaśnia jej pochodzenia.
Ten sam sprzedawca pisze wprost, że rodowód rośliny wyjściowej pozostaje nieznany. To rzadka szczerość w opisie handlowym.
Zapach jest jedynym spoiwem tej nazwy
Wszystkie opisy zgadzają się co do jednego. Zapach naprawdę przypomina przekrojony arbuz.
Pod spodem wracają jagody i owoce tropikalne. Część opisów wysuwa na pierwszy plan winogrona zamiast arbuza.
Wykaz związków zapachowych stawia na czele mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku; spotyka się go też w mango.
Drugi jest limonen o zapachu skórki cytryny, trzeci kariofilen, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Wykaz pochodzi z opracowania sprzedażowego, a nie z badania. Nie podano przy nim ani laboratorium, ani wartości liczbowych.
Ciekawe jest to, czego w tym wykazie nie ma. Żaden ze związków z pierwszej trójki nie pachnie arbuzem.
Nuta arbuzowa w konopiach nie ma jednego znanego nośnika. Powstaje z połączenia kilku związków, a nie z obecności jednego.
Dlaczego zapisujemy tę odmianę jako indicę
Kategorię ustalamy według deklaracji hodowcy, a nie według opisów rynkowych.
Tutaj deklaracja istnieje i jest zgodna u kilku sprzedawców. Podają 80% indiki i 20% sativy.
Próg dla naszego katalogu wynosi 65%, więc odmiana trafia do indiki.
Jedno zastrzeżenie trzeba jednak zapisać. Skoro rodowód jest nieznany, to i ta proporcja jest deklaracją, a nie wynikiem pomiaru.
Nota redakcyjna
Nie ustaliliśmy autora tej odmiany. Żadne ze sprawdzonych źródeł nie podaje nazwiska ani firmy.
Nie ustaliliśmy też roku powstania. Najstarsze wiarygodne ślady tej nazwy pochodzą z drugiej połowy poprzedniej dekady.
Obie krążące opowieści o pochodzeniu podajemy obok siebie, bo żadnej nie da się dziś potwierdzić ani obalić.
Rodowód z dwiema nazwami podajemy jako jedną z wersji, nie jako ustalenie.
Nazwy rozpoczynające się od tego samego słowa opisują w naszym katalogu różne rośliny. Nie należy ich ze sobą łączyć na podstawie samej nazwy.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
1 linia · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Watermelon
- Hash Plant, druga mówi wprost o rodzicach nieznanych


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.