Przejdź do treści
MK Ultra — wizualizacja poglądowa pąka odmiany, kadr studyjny na białym tle

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Indica

MK Ultra

Hodowca: T.H.Seeds, Amsterdam

Rodowód
OG Kush × G13 (zgodnie we wszystkich źródłach; sporne pozostaje pochodzenie użytego materiału G13)
Aromat
Cytrusowy
Indica 80% Sativa 20%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

MK Ultra to odmiana, którą wiele osób zna z nazwy, a mało kto z pochodzenia. Nazwa odsyła do amerykańskiego programu rządowego z lat pięćdziesiątych. Roślina nie ma z nim nic wspólnego — to chwyt nazewniczy sprzed ponad dwudziestu lat.

MK Ultra w skrócie

Inne zapisy nazwy MK-Ultra, MKU, MK Ultra OG
Hodowca T.H.Seeds, Amsterdam
Rodowód OG Kush z G13
Typ przewaga indiki według deklaracji hodowcy
Oznaczenia terpenowe brak publikowanych analiz; opisy wskazują nutę sosnowo-ziemistą
Wyróżnienia pierwsze miejsce w kategorii indica, Cannabis Cup Amsterdam 2003; drugie miejsce w 2004
Znana głównie jako matka Cannatonic

Nazwa, która nie opisuje rośliny

MK-Ultra to kryptonim programu prowadzonego przez amerykański wywiad od lat pięćdziesiątych. Program dotyczył badań nad wpływem substancji na zachowanie człowieka.

Został ujawniony w latach siedemdziesiątych i jest dziś faktem historycznym. Powstały o nim książki, filmy i raporty komisji senackiej.

Hodowca sięgnął po tę nazwę na początku lat dwutysięcznych. Był to zabieg czysto nazewniczy, obliczony na skojarzenie.

Warto powiedzieć wprost, co z tego wynika. Nazwa odmiany nie opisuje tego, co roślina robi, i niczego nie zapowiada.

Nazwy odmian konopi bywają budowane właśnie tak. Sięgają po nazwiska sportowców, tytuły filmów, marki cukierków i wydarzenia historyczne.

W tym wypadku skojarzenie okazało się trwalsze niż informacja. Nazwa jest rozpoznawalna, a rodowód zna garstka osób.

Amerykański materiał w holenderskiej hodowli

Firma T.H.Seeds powstała w Amsterdamie w 1993 roku. Założyli ją dwaj Amerykanie, którzy prowadzili tam wcześniej sklep i punkt informacyjny o konopiach.

Jeden z założycieli przyjechał do Amsterdamu jako dziewiętnastolatek. Pracował potem w muzeum konopi prowadzonym przez rodzinę stojącą za inną znaną firmą nasienną.

Przełom przyszedł w 1999 roku. Założyciel pojechał do Stanów i przywiózł stamtąd sadzonki dwóch odmian.

Były to OG Kush i Sour Diesel. W Europie ten materiał był wtedy praktycznie nieobecny.

Obie linie rozeszły się po amerykańskim Zachodnim Wybrzeżu, ale za ocean nie trafiły. MK Ultra powstała właśnie z tego przywozu.

To jedna z pierwszych europejskich krzyżówek z udziałem linii OG. Ta data ma dla całej gałęzi OG w Europie znaczenie porządkujące.

Drugi rodzic i jego własna legenda

Drugim rodzicem jest G13. To linia obrosła opowieściami o rządowym programie hodowlanym.

Zbieżność jest tu zabawna i chyba nieprzypadkowa. Odmiana o nazwie odsyłającej do wywiadu ma za rodzica linię z własną legendą o rządowym laboratorium.

Który dokładnie materiał G13 tu użyto, nie jest pewne. Jeden z przekazów wskazuje sadzonkę pochodzącą z innej amsterdamskiej firmy nasiennej.

Potwierdzenia u hodowcy dla tego szczegółu nie ma. Sam rodowód, czyli OG Kush z G13, podają natomiast zgodnie wszystkie źródła.

Dwie nagrody z jednego konkursu

Wyniki konkursowe tej odmiany należą do lepiej udokumentowanych. Podaje je i hodowca, i niezależne zestawienia.

W 2003 roku MK Ultra wygrała kategorię indica na konkursie Cannabis Cup w Amsterdamie. Rok później zajęła w tej samej kategorii drugie miejsce.

Warto zaznaczyć jedną rzecz. Amsterdamski konkurs, w którym te wyniki padły, nie odbywa się od 2014 roku.

Nagrody z lat 2003 i 2004 są więc zamkniętym rozdziałem. Dzisiejsze konkursy o podobnie brzmiących nazwach to inne wydarzenia.

Roślina, która poszła w przeciwną stronę

Najciekawsze w tej odmianie jest jej potomstwo. Hiszpańska firma Resin Seeds użyła jej w 2008 roku jako matki.

Ojcem był materiał z linii Haze połączonej z G13. Z tego krzyżowania wybrano jedną roślinę i nazwano ją Cannatonic.

Cannatonic przeszła do historii z powodu składu. Była jedną z pierwszych odmian, w których zawartość CBD dorównywała zawartości THC.

CBD i THC to kannabinoidy, czyli grupa związków charakterystycznych dla konopi. W większości odmian z tamtego okresu jeden z nich wyraźnie przeważał.

Kierunek jest tu wart odnotowania. Odmiana o tak dobranej nazwie dała początek linii o zupełnie odwrotnym składzie.

Sosna, ziemia i ostra nuta

Opisy zapachu są zgodne co do rdzenia. Na pierwszym planie stoi sosna, pod nią wilgotna ziemia.

Dalej opisujący wskazują cytrus i ostrą, korzenną nutę. Sam hodowca mówił, że lubi rośliny, które smakują tak, jak pachną.

Oznaczeń terpenowych dla tej odmiany prawie nie ma. To rzecz typowa dla linii z tamtego okresu, sprzed epoki rutynowych analiz.

Z opisów da się jednak wnioskować o składzie. Nuta sosnowa wskazuje na pinen, ten sam związek, co w sosnowym lesie.

Ostrość wskazuje z kolei na kariofilen, który daje ostrość także czarnemu pieprzowi. Cytrus w tle sugeruje limonen o zapachu skórki cytryny.

Budowa rośliny

Rośliny są zwarte i niewysokie. Hodowca podaje sto do stu dwudziestu centymetrów pod dachem.

Kwitnienie deklarowane jest na osiem do dziewięciu tygodni. W dniach daje to od pięćdziesięciu sześciu do sześćdziesięciu trzech.

Pokrój, czyli ogólny kształt i sylwetka rośliny, jest krępy i krótko rozgałęziony. Kwiatostany układają się w wydłużone skupienia na końcach gałęzi.

To układ typowy dla linii kushowych. Odróżnia je od smukłych, luźno rozgałęzionych roślin hazowych.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.

W opisach powtarzają się rozluźnienie i wyciszenie. Relacje podkreślają też, że odczucie trwa długo.

Ciekawa jest tu sprzeczność w samych opisach. Część źródeł pisze o odczuciu głównie umysłowym, część o wyraźnie cielesnym.

Zdarza się, że oba opisy stoją na tej samej stronie. To dobra ilustracja tego, jak niepewny jest ten rodzaj materiału.

Relacji tych nie należy czytać jak badania. Pochodzą od osób, które same zgłosiły wrażenia, a badań klinicznych dla tej odmiany nie ma.

Działania niepożądane i ryzyka

Ta sama grupa wymienia też skutki nieprzyjemne. Najczęściej podawane są suchość w ustach i suchość oczu.

Opisujący wspominają dalej zawroty głowy oraz niepokój. Część relacji zwraca uwagę, że osoby bez doświadczenia opisują odczucie jako zbyt intensywne.

Reakcje bywają więc wyraźnie indywidualne. Konopie wpływają przy tym na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn.

Osobną grupą ryzyka są osoby przed dwudziestym piątym rokiem życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają też interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Genezę nazwy podajemy jako fakt kulturowy. Nie jest ona opisem działania rośliny i nie należy jej tak czytać.

Rodowód jest zgodny we wszystkich źródłach. Sporne pozostaje wyłącznie pochodzenie użytego materiału G13.

Wyniki konkursowe z lat 2003 i 2004 podaje sam hodowca, a potwierdza je niezależne zestawienie.

Historię firmy relacjonujemy za wywiadami i materiałami branżowymi. Nie mamy dla niej dokumentacji pierwotnej.

Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją i nie są danymi z badań klinicznych.

Rodowód — 1 pokolenie wstecz

2 linie · 0 źródeł miejscowych

Diagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.

  • MK Ultra
    • OG Kush
    • G13 (zgodnie we wszystkich źródłach

Terpeny w MK Ultra

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „MK Ultra”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek