Face Off OG powstała z nasion, które większość hodowców po prostu by wyrzuciła. Pochodziły z rośliny obupłciowej, czyli takiej, która zawiązała pyłek sama na sobie. Dwadzieścia lat później ta „wadliwa” linia stoi w rodowodzie kilkudziesięciu odmian.
Face Off OG w skrócie
| Nazwy w obiegu | Face Off OG, Face/Off OG, Face Off, FOOG, Face Off OG BX1 |
| Hodowca | Fletcher Watson, występujący jako ThaDocta, Archive Seed Bank, Portland |
| Powstanie | Kalifornia Południowa, koniec lat dziewięćdziesiątych |
| Rodowód | wybrana roślina z nasion OG Kush; oboje rodziców to OG Kush |
| Typ | indica według zgodnych opisów rynkowych |
| Znana głównie jako | ojciec Do-si-dos i podstawa katalogu Archive Seed Bank |
Nasiona, których nie powinno być
Roślina konopi bywa obupłciowa. Zdarza się to zwykle pod wpływem stresu i kończy się tym, że żeński egzemplarz zawiązuje własny pyłek.
Nasiona z takiej rośliny mają w hodowli złą sławę. Skłonność do obupłciowości bywa dziedziczna, więc materiał tego rodzaju zwykle idzie do kosza.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych do rąk hodowcy z Portland trafiła garść takich właśnie nasion. Pochodziły z obupłciowej rośliny OG Kush z południa Kalifornii.
Zamiast je odrzucić, wysiał je i przejrzał potomstwo. Wybrał roślinę numer cztery. To ona jest dzisiejszym Face Off OG.
Cały ten wybór opiera się na jednym siewie kilku nasion. Odmiana, która niesie dziś rodowody całej fali z lat dwudziestych, jest pojedynczym fenotypem — konkretnym wyglądem rośliny wyrosłej z nasiona, wyłowionym z garści.
Nazwa z kina, nie z hodowli
Nazwa odsyła do filmu „Face/Off” z 1997 roku, z Nicolasem Cage’em i Johnem Travoltą. Bohaterowie zamieniają się w nim twarzami.
Hodowca użył tego skojarzenia jako żartu o sile odmiany. W obiegu funkcjonują oba zapisy — z ukośnikiem i bez.
Konsekwencja jest praktyczna. Wyszukiwarki i katalogi rozdzielają „Face Off OG” i „Face/Off OG” na dwie pozycje, choć chodzi o jedną roślinę.
Co znaczy „BX1” w nazwie
Przy tej odmianie stale pojawia się dopisek BX1. To skrót od backcross, czyli krzyżowania wstecznego.
Mechanizm jest prosty. Potomstwo krzyżuje się z powrotem z jednym z rodziców. Cyfra mówi, ile razy to powtórzono — BX1 oznacza jedno takie zawrócenie.
Po co? Klon sam z siebie nie da nasion. Żeby przekazać jego cechy dalej, trzeba mieć męską roślinę, która je nosi.
Właśnie po to powstał Face Off OG BX1. Hodowca zawrócił linię do pierwotnego klonu i wyselekcjonował z niej samca. Ten samiec stał się narzędziem, którym Archive przez lata krzyżował resztę katalogu.
Dlatego w rodowodach częściej widuje się „Face Off OG BX1” niż samo „Face Off OG”. Pierwsze jest ojcem, drugie tylko klonem.
Co z tego wyrosło
Najbardziej znanym potomkiem jest Do-si-dos. Powstał ze skrzyżowania samca BX1 z klonem OG Kush Breath.
Dalej idą kolejne linie tej samej pracowni: Moonbow, Oregon Lemons, Rainbow Belts. Hodowca ma na koncie ponad dwadzieścia krzyżówek z udziałem tego samca.
Warto to zestawić z pochodzeniem linii. Materiał uznawany za wybrakowany okazał się jednym z najczęściej używanych ojców dekady.
Budowa rośliny
Face Off OG rośnie wysoko i luźno. Pokrój, czyli ogólny kształt i sylwetka rośliny, jest wyciągnięty i chudy.
Międzywęźla, czyli odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi, są długie. Gałęzie są przy tym cienkie i pod ciężarem kwiatostanów kładą się na boki.
To cecha typowa dla starych linii OG i jeden z powodów, dla których uchodzą one za wymagające. Sama sylwetka niewiele się różni od pierwotnego OG Kusha.
Zapach: paliwo z nutą kwiatową
Opisy zgadzają się co do podstawy. Dominuje ziemistość i wyraźna nuta paliwowa, typowa dla całej rodziny OG.
Na tym tle pojawia się coś nieoczekiwanego. Część opisów wskazuje nutę kwiatową, której u innych linii OG się nie spotyka.
Oznaczenia terpenowe dla tej odmiany są skąpe i pochodzą od sprzedawców, nie z laboratoriów. Wymieniany bywa mircen o zapachu znanym z chmielu i tymianku. Dalej idzie limonen o zapachu skórki cytryny. Trzeci bywa kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Rzetelnego oznaczenia z laboratorium dla tej linii nie znaleźliśmy. Kolejność podajemy więc jako orientacyjną.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.
Powtarzają się dwa określenia: wyciszenie i pogodny nastrój. Część osób relacjonuje też senność, inna zaś zamglenie i trudność ze skupieniem.
Relacje nie są badaniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły wrażenia, a rozrzut między nimi bywa duży. Badań klinicznych dla tej odmiany nie ma.
Odmiana jest przy tym rzadka poza Stanami Zjednoczonymi. Materiału relacyjnego jest więc mniej niż przy odmianach z półki masowej.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa opisuje również skutki nieprzyjemne. Najczęściej wymieniane są suchość w ustach i suchość oczu.
Dalej pojawiają się zawroty głowy oraz niepokój. Niepokój jest odczuciem odwrotnym do wyciszenia, o którym pisze inna część tych samych osób. Reakcje bywają wyraźnie indywidualne.
Konopie wpływają na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają też interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Historia obupłciowej rośliny i wyboru fenotypu numer cztery pochodzi od hodowcy oraz z opracowań, które go cytują. Niezależnego potwierdzenia nie ma.
Rok powstania podajemy jako okres. Źródła mówią zgodnie o końcu lat dziewięćdziesiątych, ale żadne nie wskazuje daty.
Profil terpenowy oznaczyliśmy jako orientacyjny, bo brakuje dla tej linii publicznych wyników laboratoryjnych.
Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją. Traktujemy je jako materiał poglądowy, nie jako ustalenie.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.