Chemango Kush to nazwa złożona z trzech członów i każdy z nich coś obiecuje. Rzecz w tym, że rodowód tej odmiany jest jawny — tylko nie tam, gdzie się go szuka. Kanadyjski hodowca podaje go wprost, a opisy krążące w Europie mówią, że go nie ma.
Chemango Kush w skrócie
| Inne nazwy w obiegu | CMK, Pedanios 28/1, T28 |
| Hodowca | Aurora Cannabis, ośrodek hodowlany w Comox w Kolumbii Brytyjskiej |
| Rodowód | (OG Kush × Wedding Cake) × (GMO × Fuel) według hodowcy |
| Typ | indica według deklaracji producentów |
| THC / CBD | 24–33% / poniżej 1% (deklaracje rozbieżne) |
| Terpen wiodący | zależy od rynku — limonen albo kariofilen |
Rodowód, którego nie ma tylko po jednej stronie oceanu
Opisy tej odmiany krążące w Europie zgodnie podają, że linie rodzicielskie są nieujawnione. Tymczasem kanadyjska marka tego samego właściciela publikuje je otwarcie.
Rodowód wygląda tak: OG Kush skrzyżowana z Wedding Cake, a osobno GMO skrzyżowana z linią o nazwie Fuel. Potem połączono obie pary.
Ten sam zapis powtarza urzędowy wykaz prowincji Ontario oraz niezależne bazy odmian. To nie jest zatem pojedyncza deklaracja marketingowa.
Roślinę wyselekcjonowano w ośrodku hodowlanym w Comox w Kolumbii Brytyjskiej. Opis europejski powiela zresztą zdanie o tym ośrodku niemal dosłownie — a mimo to rubrykę z rodowodem zostawia pustą.
Człon „Chem” prowadzi dalej, niż się wydaje
Sylaba „Chem” odsyła zwykle do rodziny Chemdawg, znanej z ostrego, paliwowo-chemicznego zapachu. Przy tej odmianie odesłanie jest uzasadnione, ale nie wprost.
Chemdawg nie stoi bowiem wśród rodziców Chemango Kush. Stoi pokolenie wcześniej. GMO powstała z połączenia klonu Chem D z Girl Scout Cookies, a Chem D należy właśnie do rodziny Chemdawg.
Nazwa jest więc trafna, tylko przez pośrednika. To rzadki przypadek, bo człon „Chem” bywa najczęściej dopisywany do linii bez żadnego związku z tą rodziną.
„Kush” opisuje kształt rośliny, nie jej pochodzenie
Hindukusz to pasmo górskie na pograniczu Afganistanu i Pakistanu. Rośliny konopi z tamtejszych populacji są niskie, krępe i szerokolistne.
Różnicę widać na pierwszy rzut oka. W formie równikowej listek bywa nawet ośmiokrotnie dłuższy niż szerszy. W formie górskiej stosunek ten spada w okolice trzech.
Do tego dochodzą krótkie międzywęźla, czyli małe odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi na łodydze. Roślina, która ma krótki sezon, nie inwestuje w wydłużanie pędu.
Tutaj człon „Kush” akurat ma pokrycie w rodowodzie, bo stoi w nim OG Kush. Zwykle jednak zapowiada tylko budowę rośliny i bywa dopisywany do linii spoza tej rodziny.
Mango: jest w opisie hodowcy, nie ma w deklaracji
Najciekawszy rozjazd dotyczy środkowego członu nazwy.
Kanadyjski opis hodowcy wymienia mango wprost. Wśród nut smakowych podaje paliwo, sosnę, ziemistość i właśnie mango. Owoc z nazwy jest tam więc potwierdzony.
Deklaracja krążąca w Europie wymienia zupełnie inne kierunki: owocowość, kwaśność i nutę chemiczną. Mango nie pada w niej ani razu.
Mircen, ten sam terpen, który współtworzy zapach dojrzałego mango, występuje w obu profilach. Jest to zresztą ten sam zapach, co w chmielu i tymianku. W żadnym z zestawień nie stoi jednak na czele.
Wniosek jest ostrożny. Nuta mango w tej odmianie bywa opisywana, ale zależy od partii i od tego, kto opisuje.
Ten sam rodowód, dwa różne profile
Zestawienia terpenów rozchodzą się między rynkami wyraźnie.
Kanadyjskie i brytyjskie opisy stawiają na czele limonen o zapachu skórki cytryny. Za nim idą kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi, oraz humulen znany z goryczkowego zapachu chmielu w piwie.
Deklaracja z obiegu europejskiego odwraca tę kolejność. Prowadzi w niej kariofilen, a zaraz za nim staje nerolidol o delikatnym, kwiatowo-drzewnym zapachu, spotykany w kwiatach pomarańczy i imbirze. Limonen spada na trzecie miejsce.
Nerolidol na tak wysokiej pozycji jest rzadkością. W większości deklaracji ustępuje miejsca mircenowi albo pinenowi o zapachu igliwia.
To dobra ilustracja zjawiska, które w konopiach powtarza się stale. Ta sama genetyka u różnych producentów daje różne profile zapachowe.
Cztery zestawy liczb
Zawartość THC podawana jest dla tej odmiany na cztery sposoby.
Kanadyjski hodowca mówi o przedziale od 24% do 30%. Inny serwis tej samej marki podaje od 26% do 33%. Oznaczenie brytyjskie mówi o 27%, a europejskie o 29%.
Wspólny mianownik to materiał o wysokiej zawartości THC i CBD poniżej 1%. Pojedynczych liczb nie warto traktować dosłownie.
Co raportują użytkownicy
Ta odmiana nie ma własnego zestawienia relacji w dużych bazach odmian. Nie da się więc podać, jak często powtarza się dane odczucie.
Opisy pojedynczych osób i sprzedawców mówią najczęściej o rozluźnieniu ciała i wyciszeniu. Część relacji wspomina też o senności.
Są to relacje nieusystematyzowane i nie zastępują badania. Nie ma badań klinicznych dotyczących tej odmiany, a reakcje bywają indywidualne.
Działania niepożądane i ryzyka
Opisy skutków nieprzyjemnych są przy tej odmianie równie skąpe jak opisy odczuć przyjemnych.
Dla materiału o zbliżonym składzie użytkownicy wymieniają najczęściej suchość w ustach i suchość oczu. Dalej pojawiają się zawroty głowy oraz niepokój.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje dla tej odmiany sięgają 33%, czyli górnej granicy tego, co w ogóle bywa podawane.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowód podajemy za hodowcą oraz za niezależnym od niego wykazem urzędowym w Kanadzie. Nie jest to jednak dokumentacja genetyczna, tylko deklaracja powtórzona przez kilka podmiotów.
Wcześniejsza wersja tego hasła podawała rodowód jako nieujawniony. Było to ustalenie błędne i zostało poprawione.
Deklaracje zawartości THC różnią się między rynkami i partiami — podajemy zakres, nie pojedynczą liczbę. Kolejność terpenów podajemy osobno dla każdego rynku, bo zestawienia są ze sobą sprzeczne.
Opisy odczuć pochodzą spoza naszej redakcji i nie mają oparcia w usystematyzowanym zestawieniu. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.