Blackberry Kush bywa sprzedawana z dwoma różnymi rodowodami naraz — i to na jednej stronie. W rubryce z danymi stoi jeden zestaw rodziców, a dwa akapity niżej zupełnie inny. Nie jest to wpadka jednego sklepu, tylko stan wiedzy o tej odmianie.
Jedna karta produktu, dwa rodowody
Amerykański sprzedawca nasion podaje w tabeli krótko: Afghani skrzyżowana z Blackberry. W opisie pod tabelą pisze co innego — że to mieszanka afgańskiej linii, Blueberry i Bubba Kush.
Zaraz dalej dorzuca zdanie, że „może być w tym też trochę OG”. Trzy zapisy różnią się liczbą rodziców i ich nazwami.
Drugi sprzedawca postępuje uczciwiej. W rubryce podaje jeden zestaw, ale wprost zaznacza, że rodowód tej odmiany jest sporny.
Wylicza przy tym trzy krążące wersje. To rzadki widok: sklep przyznaje, że nie wie dokładnie, co sprzedaje.
Cztery wersje pochodzenia
Zebrane razem, wersje układają się w cztery zapisy. Wszystkie mają wspólną tylko jedną rzecz.
Pierwsza mówi o krzyżówce Afghani z odmianą Blackberry. To wersja najczęściej powtarzana.
Druga zamienia drugiego rodzica na Blueberry w wydaniu amerykańskiego hodowcy znanego jako DJ Short. Nazwy różnią się jedną literą, więc pomyłka jest łatwa.
Trzecia dokłada trzeciego rodzica: krzyżówkę afgańską z Blackberry łączy jeszcze z Bubba Kush. Czwarta zostawia z tego samą Blueberry i Bubba Kush.
Wspólnym mianownikiem jest strona afgańska. Dawne odmiany miejscowe z gór Hindukuszu, do których należy Hindu Kush, wracają w każdym zapisie — raz wprost, raz przez Bubba Kush.
Klon i nasiona nie mogą być tą samą rośliną
Najczęściej powtarzana wersja pochodzenia mówi o klonie. Klon to jedna roślina rozmnażana z sadzonek — wszystkie egzemplarze są genetycznie identyczne.
Miał go wyprowadzić pod koniec lat dziewięćdziesiątych amerykański hodowca występujący pod pseudonimem ORGNKID. Nasion nigdy pod tą nazwą nie wydał.
Tymczasem co najmniej trzy firmy sprzedają dziś Blackberry Kush jako nasiona żeńskie. Z definicji nie może to być ta sama roślina, bo klonu nie da się rozmnożyć nasionami bez utraty tożsamości.
To wyjaśnia większość rozbieżności. Każda firma odtworzyła nazwę własną krzyżówką, dobierając rodziców pod zapach, a nie pod zapis rodowodu.
Stąd też różne liczby przy kwitnieniu. Jedna deklaracja mówi o 55 do 65 dniach, druga o ośmiu do dziesięciu tygodni, trzecia o siedmiu do dziewięciu.
Nawet typ bywa podawany dwa razy inaczej
Duży serwis z opisami odmian umieszcza tę pozycję w dziale hybryd. W pierwszym zdaniu opisu nazywa ją jednak odmianą typu indica.
Nagłówek i tekst na jednej stronie mówią więc co innego. Sprzedawcy nasion są tu bardziej zgodni i podają 80% udziału indiki wobec 20% sativy.
Z tego powodu prowadzimy hasło w kategorii indica. Podstawą są deklaracje producentów nasion, a nie opis serwisowy.
Igliwie przed jagodami
Nazwa zapowiada owoc, a oznaczenie zapachowe stawia na czele co innego. Najwyższy wynik ma pinen, czyli nuta igliwia znana z sosnowego lasu.
Za nim idzie mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku; spotyka się go też w mango. Trzeci jest kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Dalej wymieniane są humulen, odpowiadający za goryczkowy zapach chmielu w piwie, oraz linalol o kwiatowym zapachu lawendy. Limonen o zapachu skórki cytryny zamyka listę.
Jagodowa nuta nie ma tu więc własnego związku na czele. Bierze się z układu kilku, a nie z jednego wyraźnego lidera.
Opisy zapachu to potwierdzają. Zaczynają się od ziemi i paliwa, a słodycz wchodzi dopiero na końcu, przy dłuższym kontakcie.
Budowa rośliny
Roślina jest niska i rozłożysta. Deklarowana wysokość mieści się w wartościach średnich, a odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi na łodydze są krótkie.
Barwa bywa bardzo ciemna. Opisy mówią o głębokim fiolecie z domieszką żółci i o partiach niemal czarnych, a znamiona — cienkie włoski wyrastające z kwiatów i łapiące pyłek — są pomarańczowe.
Za fiolet odpowiadają antocyjany, czyli te same barwniki, co w jagodach i czerwonej kapuście. Ich wybarwienie zależy od temperatury nocy.
Deklarowany plon rozjeżdża się między firmami. Podawane są wartości od 350 do 450 g z metra kwadratowego w uprawie zamkniętej oraz od 450 do 800 g z rośliny na zewnątrz.
Krążące odmiany różnią się też między sobą. Uprawiający notują odmienne tempo kwitnienia i różną siłę wybarwienia w zależności od tego, skąd wzięli materiał.
Co raportują użytkownicy
Poniższe zestawienie nie jest naszą oceną. To relacje zebrane poza naszą redakcją.
Najczęściej powtarzają się spokój, dobry nastrój i senność. Wymieniany bywa też wzrost apetytu.
Część osób opisuje wyraźną ociężałość w ciele. Inna część pisze o samym uspokojeniu, bez działania nasennego.
Relacje pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia. Nie są badaniem i badań klinicznych dla tej linii nie ma.
Dochodzi do tego kłopot opisany wyżej. Skoro pod jedną nazwą krąży materiał z co najmniej czterech różnych krzyżówek, część osób opisywała inną roślinę.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa opisuje też skutki nieprzyjemne. Na czoło wysuwają się zawroty głowy przy większej ilości.
Wymieniane są także suchość w ustach i suchość oczu. Osobno zgłaszana bywa nadmierna senność, opisywana jako uciążliwa w ciągu dnia.
Reakcje bywają skrajnie różne. Ta sama roślina bywa opisywana jako łagodnie uspokajająca i jako silnie usypiająca.
Konopie wpływają na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają też interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowodu nie rozstrzygamy. Podajemy cztery krążące wersje, bo żadna nie ma dokumentacji hodowlanej, a różnią się nawet liczbą rodziców.
Nie zestawiamy tego hasła z osobnym hasłem o odmianie Blackberry. Trwa nad nim praca i przedwczesne wiązanie obu nazw utrwaliłoby jedną z wersji rodowodu.
Przypisanie pierwszego klonu konkretnemu hodowcy pochodzi z relacji środowiskowych. Nie ma przy nim źródła pierwotnego ani daty.
Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
1 linia · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Blackberry Kush
- Blackberry


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.