Przejdź do treści
Afghan Hash Plant — wizualizacja poglądowa pąka odmiany, kadr studyjny na białym tle

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Indica

Afghan Hash Plant

Hodowca: Barney's Farm, Amsterdam

Rodowód
selekcja z nasion zebranych w okolicach Mazar-i-Sharif w latach 70.; brak zapisu pary rodziców
Aromat
Cytrusowy
Indica 100% Sativa 0%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Trzy nazwy, jedna okolica, zero wspólnego rodowodu. Afghan Hash Plant brzmi jak połączenie Afghani i Hash Plant. Nie jest ani jednym, ani drugim, ani ich krzyżówką. To osobna pozycja amsterdamskiej hodowli, a jej nazwa opisuje przeznaczenie materiału, nie pokrewieństwo.

Dlaczego to nie jest Hash Plant

Nasze hasło o Hash Plant opisuje linię z rodowodem. Po jednej stronie stoi tam oryginalny klon, po drugiej Northern Lights #1.

Odmiana ta zadebiutowała w katalogu nasiennym w 1987 roku i ma wskazanego hodowcę.

Reklama GanjaFarmer.com.pl — nasiona marihuany

Afghan Hash Plant nie ma z tym zapisem nic wspólnego. Nie ma w niej Northern Lights, nie ma amerykańskiego klonu, nie ma daty z lat osiemdziesiątych.

Hodowca opisuje ją jako czystą linię afgańską. Punktem wyjścia były nasiona zebrane w latach siedemdziesiątych.

Zbieżność nazw wynika z konwencji. Człon „hash plant” działa w holenderskich zapisach jak etykieta składnika, a nie jak nazwisko rodziny.

Czytany dosłownie mówi tylko tyle: po tej stronie stoi materiał hindukuski wybierany pod kątem wyrobu haszyszu.

Warto o tym pamiętać przy czytaniu rodowodów. Dwie pozycje z tym samym członem w nazwie nie muszą mieć wspólnego przodka.

Dlaczego to nie jest po prostu Afghani

Różnica idzie w drugą stronę niż przy Hash Plant.

Afghani jest etykietą zbiorczą. Obejmuje całe populacje miejscowe regionu i nie wskazuje żadnej konkretnej rośliny.

Afghan Hash Plant to pozycja z jednym wskazanym hodowcą i jednym wskazanym źródłem materiału. Jest w tym bliższa Mazarowi niż zbiorczej etykiecie.

Zbieżność z Mazarem nie jest przypadkowa. Oba wywodzą się z okolic tego samego miasta w północnym Afganistanie.

Zapis nazwy tej okolicy krąży w kilku wersjach. Hodowca używa formy Mazari Sharif, inne opisy podają Mazar-i-Sharif.

Relacja hodowcy jest przy tym oszczędna. Mówi o nasionach od tamtejszych wytwórców haszyszu i o kilku latach wybierania roślin.

Nie pada w niej ani nazwisko, ani rok wprowadzenia odmiany do sprzedaży. Tej daty nie znaleźliśmy nigdzie.

Pokrój afgański, czyli czego się spodziewać

Pokrój, czyli ogólny kształt i sylwetka rośliny, jest tu podręcznikowo afgański.

Roślina jest niska i krępa. Międzywęźla, czyli odstępy między kolejnymi piętrami gałęzi na łodydze, są skrócone.

Liście są ciemne i szerokie, o zaokrąglonej blaszce, czyli płaskiej części liścia bez ogonka.

Kwiatostany wyrastają kuliste i osadzone blisko siebie na krótkich odcinkach pędu.

Ta budowa jest wspólna dla materiału z pasma Hindukuszu. Odnajdziemy ją tak samo w Afghan Kush i w Hindu Kush.

Wyróżnia tę linię co innego: deklarowana odporność na pleśń i wyrównanie roślin w partii.

Osiem tygodni, które trwają sześć

Deklaracje liczbowe rozjeżdżają się nawet w obrębie jednej karty.

Kwitnienie podane jest jako 50–60 dni. Ta sama karta opisuje je zaraz potem jako osiem tygodni.

Pięćdziesiąt dni to jednak siedem tygodni z małym okładem, a nie osiem. Sprzedawcy przepisują tę drugą liczbę bez sprawdzenia.

Wysokość podawana jest jako 80–100 cm w pomieszczeniu. Dla uprawy zewnętrznej ta sama karta podaje raz 150–180 cm, raz 150–200 cm.

Duży pośrednik podaje natomiast ten sam przedział 80–100 cm dla obu sposobów uprawy. To wyraźnie kłóci się z kartą hodowcy.

Plon z metra kwadratowego deklarowany jest jako 500 gramów u hodowcy i jako 550–600 u pośrednika. Dla uprawy zewnętrznej pada zgodnie 700 gramów z rośliny.

Termin zbioru na zewnątrz podawany jest jako trzeci i czwarty tydzień września. Inne opisy przesuwają go na przełom września i października.

Sandałowiec, czyli zapach spoza zwykłego zestawu

Opis zapachu jest tu nietypowy i warto go odnotować.

Hodowca stawia na pierwszym miejscu sandałowiec, czyli ciepłą nutę drzewną znaną z kadzideł. Pod nią idzie ziemia.

Na to nakłada się akcent cytrusowy, opisywany jako niespodziewany przy materiale afgańskim.

Pośrednicy dokładają nutę kwiatową i owocową. Trzeci opis mówi o sośnie.

Sandałowiec pojawia się w opisach odmian rzadko. W tej rodzinie jest to nuta wyróżniająca, bo materiał hindukuski opisuje się zwykle jako ziemisty i korzenny.

Oznaczeń terpenowych z podanym laboratorium nie znaleźliśmy. Wszystkie dostępne opisy są wyłącznie słowne.

Rozjazd przy zawartości CBD

Karta hodowcy nie podaje przy tej odmianie żadnej wartości CBD.

Duży pośrednik podaje za to liczbę konkretną. Jest ona wyraźnie wyższa od typowych deklaracji dla linii afgańskich.

Nie znaleźliśmy dla niej ani laboratorium, ani daty oznaczenia. Traktujemy ją jako deklarację sprzedawcy, a nie pomiar.

To sytuacja warta zapamiętania. Liczba, której nie podaje hodowca, pojawia się u pośrednika i stamtąd wchodzi do obiegu.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.

Zbiór jest mały. Przy karcie hodowcy i u pośredników znaleźliśmy zaledwie kilka relacji.

Powtarza się w nich rozluźnienie ciała i spokój. Jedna relacja opisuje wzmożony apetyt.

Sam hodowca deklaruje działanie narastające falami. To deklaracja sprzedawcy nasion, a nie wynik pomiaru.

Przy tak małej liczbie relacji kolejność potrafi się zmienić po kilku nowych wpisach. Reakcje bywają przy tym indywidualne.

Relacje pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia. Nie są badaniem i nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.

Działania niepożądane i ryzyka

Dla tej konkretnej pozycji nie znaleźliśmy zestawienia skutków nieprzyjemnych. To luka, a nie dowód ich braku.

Dla materiału z tej samej puli wracają w relacjach suchość w ustach, suchość oczu i zawroty głowy.

Przy liniach opisywanych jako wieczorne wraca też uwaga o senności w porze niepożądanej.

Pojawia się również niepokój, czyli odczucie odwrotne do spokoju opisywanego przez innych.

Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie wraz z zawartością THC.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Rozdzielenie tej pozycji od Hash Plant opieramy na porównaniu rodowodów podawanych przez obu hodowców. Nie ma między nimi wspólnego rodzica.

Relacja o nasionach zebranych w latach siedemdziesiątych pochodzi wyłącznie od hodowcy. Nie ma niezależnego potwierdzenia i tak ją podajemy.

Roku wprowadzenia odmiany do sprzedaży nie ustaliliśmy. Nie podaje go ani hodowca, ani żaden z pośredników.

Nie znaleźliśmy dla tej linii żadnej nagrody konkursowej. Zapisujemy to jako brak, nie jako przeoczenie.

Deklaracje wysokości, plonu i czasu kwitnienia są rozbieżne, więc podajemy zakresy. Sprzeczność wewnątrz karty hodowcy odnotowujemy osobno.

Opisy odczuć pochodzą z bardzo małej liczby relacji zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.

Terpeny w Afghan Hash Plant

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Afghan Hash Plant”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek