Przejdź do treści
Mule Fuel — wizualizacja poglądowa pąka odmiany, kadr studyjny na białym tle

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Hybryda

Mule Fuel

Hodowca: Thug Pug Genetics, Michigan

Rodowód
GMO zapylona pyłkiem linii Lurch
Aromat
czosnek
Indica 90% Sativa 10%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Mule Fuel nigdy nie była sprzedawana w nasionach. Powstała z zapylenia jednej pobranej rośliny i dalej krąży wyłącznie jako sadzonka. Mimo to katalogi podają przy niej udział pochodzenia indica z dokładnością do jednego punktu. Hodowca nie podał w tej sprawie ani jednej liczby.

Mule Fuel w skrócie

Nazwy w obiegu Mule Fuel, The Mule Fuel
Hodowca Thug Pug Genetics, Michigan
Rodowód GMO zapylona pyłkiem linii Lurch
Typ hybryda; hodowca nie deklaruje udziałów, katalogi podają 90/10 z przewagą pochodzenia indica
Forma obiegu wyłącznie sadzonki; nasion pod tą nazwą nie znaleźliśmy w żadnym z dużych banków
Zapach olej napędowy, skunk, korzenne zioła, ziemia

„Fuel” w tej nazwie nie opisuje zapachu

Człon „fuel” znaczy po angielsku „paliwo”. Przy konopiach czyta się go zwykle jako opis ostrego, rozpuszczalnikowego zapachu.

Przy tej rodzinie nazw bywa jednak inaczej. Opisaliśmy to przy haśle Jet Fuel G6, gdzie „fuel” okazało się nazwą własną linii, a nie opisem woni.

Reklama GanjaFarmer.com.pl — nasiona marihuany

Tutaj sprawa wygląda podobnie. Żaden z rodziców nie ma w nazwie paliwa, a ostrość wnosi GMO, czyli linia czosnkowo-cebulowa.

Pierwszy człon nazwy nie ma zaś z zapachem nic wspólnego. „Mule” to po angielsku muł, czyli potomek osła i klaczy.

Zwierzę to jest znane głównie z jednej cechy. Muły są prawie zawsze bezpłodne, więc nie da się z nich wyhodować kolejnego pokolenia.

Nazwy tej hodowca nigdzie nie tłumaczy. Zbieżność z formą obiegu tej odmiany, która też nie idzie dalej z nasion, odnotowujemy jako zbieżność, a nie jako ustalenie.

Krzyżówka z rośliną, która nie ma własnego hasła

Rodowód podawany jest zgodnie: GMO zapylona pyłkiem rośliny męskiej linii Lurch.

GMO ma w katalogach własną, obszerną historię. Lurch nie ma prawie żadnej.

Lurch jest linią domową tej samej hodowli. Firma używa jej jako rodzica w kolejnych krzyżówkach, na przykład w połączeniu z linią Gelatti.

Do sprzedaży trafiają więc potomkowie Lurcha, a nie sam Lurch. Jego własny rodowód nie został opublikowany.

To układ częsty przy hodowlach pracujących na roślinach męskich. Rodzic pyłkowy zostaje w firmie, a nazwa krąży tylko w zapisach krzyżówek.

Skutek jest taki, że połowy tego rodowodu nie da się sprawdzić. Znamy nazwę, ale nie wiemy, co za nią stoi.

Skąd wzięło się „90/10”

Katalogi odmian opisują tę linię jako silnie przechyloną w stronę pochodzenia indica. Podawany zapis to 90/10.

Taka precyzja przy nowej krzyżówce jest myląca. Nie stoi za nią żadne oznaczenie ani deklaracja hodowli.

Jeden z rodziców, czyli GMO, sam bywa opisywany raz jako zrównoważony, raz jako indiczny. Drugi rodzic nie ma opublikowanego rodowodu w ogóle.

Z dwóch takich składników nie da się wyliczyć proporcji. Liczba 90/10 jest opisem wrażenia, a nie wynikiem rachunku.

Dlatego prowadzimy tę pozycję jako hybrydę. Paska udziałów przy niej nie rysujemy.

Zapach: czosnek pod paliwem

Opisy zapachu są tu zgodniejsze niż liczby.

Rdzeń to ostra nuta paliwowa ze skunkowym tłem. Pod nią wraca ziemistość i korzenne zioła.

Charakterystyczny jest przy tym składnik czosnkowy. Wnosi go GMO, znana też jako Garlic Cookies.

W smaku opisy wskazują słodycz z korzennym wykończeniem. Skunkowa nuta wraca na końcu.

Ta rodzina zapachów krąży pod wspólną etykietą „gas”. Osobno opisaliśmy ją przy Modified Gas i przy Grape Gasoline.

Wykazu związków zapachowych z laboratorium dla tej odmiany nie znaleźliśmy. Opisy wymieniają zwykle kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi, ale bez żadnych wartości.

Budowa rośliny

Opisy kwiatostanów są krótkie i pochodzą z kart sprzedażowych, a nie z relacji uprawiających.

Kwiatostany opisywane są jako wydłużone, oliwkowozielone, z ciemnofioletowym podbarwieniem. Fiolet dają antocyjany, czyli te same barwniki, co w jagodach i czerwonej kapuście.

Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów i łapiące pyłek, opisywane są jako liczne i pomarańczowe.

Czasu kwitnienia, wysokości ani plonu nie podaje żadna z kart, do których dotarliśmy. Wynika to wprost z formy obiegu tej odmiany.

Materiał nasienny nigdy nie trafił do sprzedaży. Nie powstała więc karta uprawowa, jaką hodowle dołączają do nasion.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.

W jednym z serwisów odmianę opisało piętnaście osób. Powtarzają się tam wyciszenie, odczucia cielesne i senność.

Inny serwis podaje jeszcze węższy obraz. Niemal wszystkie relacje sprowadzają się tam do jednego słowa: rozluźnienie.

Zbiory są małe i jednostronne. Przy kilkunastu wpisach nie da się mówić o rozkładzie.

Część relacji wymienia obok tego uniesienie i poprawę nastroju. Nie wszyscy opisują więc to samo.

Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem. Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.

Działania niepożądane i ryzyka

Systematycznego zestawienia skutków nieprzyjemnych dla tej linii nie znaleźliśmy.

Jest to samo w sobie warte odnotowania. Serwis, który zbiera relacje o efektach, przy tej pozycji nie prowadzi listy negatywnej.

Przy liniach opisywanych jako usypiające w relacjach wracają zwykle ociężałość i suchość w ustach. Bywa też zgłaszany niepokój.

Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Autorstwo i rodowód podajemy za opisami rynkowymi. Własnej karty tej odmiany hodowla nie opublikowała.

Udziału pochodzenia indica i sativy nie podajemy w liczbach. Zapis 90/10 pochodzi z katalogów, a nie od hodowcy.

Brak nasion pod tą nazwą sprawdziliśmy w kilku dużych bankach nasiennych. Wynik był wszędzie ten sam.

Znaczenie słowa „mule” podajemy jako fakt językowy. Hodowca nie potwierdza, że nazwa odwołuje się do bezpłodności zwierzęcia.

Odnotowaliśmy jedną wzmiankę o wyróżnieniu konkursowym dla tej odmiany. Nie potwierdziliśmy jej drugim niezależnym źródłem, więc jej nie podajemy.

Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.

Terpeny w Mule Fuel

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Mule Fuel”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek