Gumbo to odmiana bez ujawnionego rodowodu. Nie wiadomo, kto ją wyhodował ani z czego. Zgody nie ma nawet co do tego, skąd wzięła się nazwa — a dwa krążące wyjaśnienia wzajemnie się wykluczają.
Gumbo w skrócie
| Rodowód | nieujawniony; w obiegu cztery niezgodne wersje, żadna z dokumentacją |
| Hodowca | nieustalony; środowisko uprawiających wskazuje hodowlę z rejonu Zatoki San Francisco |
| Pierwsze wzmianki | około 2019 roku, rynek nieoficjalny wschodniego wybrzeża |
| Skąd nazwa | dwa wykluczające się wyjaśnienia — patrz niżej |
| Typ | hybryda; przy nieznanym hodowcy nie ma czyjej deklaracji zapisać |
| Terpen wiodący | mircen, wskazywany zgodnie w trzech opisach |
| Cecha rozpoznawcza | nazwa działa jak parasol dla całej grupy odmian z przymiotnikiem |
Rodowodu nie podaje nikt
Większość opisów kończy temat jednym zdaniem. Rodzice tej odmiany nie są znani.
To nie jest ostrożność redakcyjna. Nie istnieje hodowla, która by się do tej krzyżówki przyznała.
Środowisko uprawiających wskazuje jedną hodowlę z rejonu Zatoki San Francisco i rok 2019. Ta wersja krąży po forach, ale nie ma potwierdzenia u samej hodowli.
Inne opisy umieszczają początki odmiany po drugiej stronie kraju, na nieoficjalnym rynku wschodniego wybrzeża.
Jedno opracowanie podaje wersję konkretną. To Triangle Kush, czyli wybór z linii OG Kush pochodzący z Florydy, skrzyżowany z wybraną rośliną Bubble Gum.
Ta wersja nie wraca nigdzie indziej. Samo źródło podaje ją z zastrzeżeniem, że zależy od tego, o którym wariancie mowa.
Jeden sprzedawca nasion zapisuje rodowód jeszcze inaczej. Drugi człon tego zapisu nie jest nazwą żadnej odmiany, którą dałoby się odnaleźć.
Cztery wersje, żadnego dokumentu. To sytuacja typowa dla nazw, które wyszły z obiegu nieoficjalnego i dopiero potem trafiły do katalogów.
Dwa wyjaśnienia nazwy, które się wykluczają
Gumbo to nazwa gęstej potrawy z Luizjany, gotowanej w jednym garnku z wielu składników.
Pierwsze wyjaśnienie ten trop wprost odrzuca. Mówi, że nazwa pochodzi od smaku gumy balonowej, a nie od potrawy.
Drugie wyjaśnienie pochodzi od osób, które wypuściły odmianę pod własną marką. Opisały pomysł jako połączenie wielu dobrych rzeczy w jednym garnku.
To jest dokładnie logika tej potrawy, tylko bez wymienienia jej z nazwy.
Mamy więc dwa wyjaśnienia od stron zainteresowanych. Jedno odsyła do cukierka i zaprzecza potrawie, drugie opisuje potrawę i nie nazywa jej.
Rozstrzygnąć się tego nie da. Warto natomiast zauważyć, że oba pasują do tego samego smaku i do tej samej nazwy.
Nazwa, która stała się parasolem
Gumbo nie funkcjonuje dziś jak jedna odmiana. Funkcjonuje jak rodzina nazw.
W obiegu są warianty z przymiotnikiem: fioletowy, wiśniowy, różowy i błękitny. Każdy ma własny opis barwy i zapachu.
Marka, która wypuściła odmianę, dokłada do tego kolejne warianty o nazwach fantazyjnych. Sama mówi o nich jak o zbiorze pod wspólnym parasolem.
To tłumaczy, dlaczego rodowodu nie da się ustalić. Pytanie o rodziców zakłada, że mówimy o jednej roślinie.
Przy nazwie parasolowej takie pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Każdy wariant może pochodzić z innej krzyżówki.
Podobny mechanizm opisaliśmy przy innych nazwach z tej samej mody nazewniczej. Tam też przymiotnik oznaczał osobną roślinę, a nie odcień tej samej.
Zapach: guma balonowa, sosna i ziemia
Opisy zapachu są tu zaskakująco zgodne, mimo całego bałaganu z rodowodem.
Na wierzchu jest wyraźna słodycz gumy balonowej. Pod nią idzie nuta żywiczna i ziemistość.
Część opisów dokłada jagody, lawendę i ślad skunkowy. Po rozkruszeniu wychodzi nuta przypominająca haszysz.
Wykazy związków zapachowych stawiają na czele mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku.
Drugi jest pinen, czyli zapach igliwia znany z sosnowego lasu. Trzeci to kariofilen, który daje ostrość czarnemu pieprzowi.
Ten układ jest wart odnotowania. Pinen rzadko wychodzi w konopiach tak wysoko, a tutaj pojawia się w trzech niezależnych wykazach.
Budowa rośliny
Kwiatostany opisywane są jako niemal kuliste. Jeden opis porównuje je do marmurowych kulek.
Barwa idzie od ciemnej zieleni po fiolet i błękit, zależnie od wariantu. Fiolet dają antocyjany, czyli te same barwniki, które odpowiadają za kolor jagód i czerwonej kapusty.
Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów i łapiące pyłek, są ceglastopomarańczowe.
Pokrój, czyli ogólny kształt i sylwetka rośliny, opisywany jest jako zwarty i krzaczasty. Boczne gałęzie rozchodzą się szeroko.
Z wysokością źródła się nie zgadzają. Jedno podaje półtora metra, inne od półtora do dwóch.
Czas kwitnienia podawany jest zgodnie jako osiem do dziesięciu tygodni. Zbiór na zewnątrz wypada w połowie października.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.
W opisach powtarzają się wyciszenie ciała, pogodny nastrój i śmiech.
Część relacji mówi o wyraźnej senności. Inne opisują raczej spokojne rozluźnienie bez zasypiania.
Relacji tych nie należy czytać jak badania. Pochodzą od osób, które same zgłosiły wrażenia.
Badań klinicznych dla tej odmiany nie ma. Reakcje bywają przy tym wyraźnie indywidualne.
Dochodzi tu problem opisany wyżej. Skoro nazwa obejmuje wiele różnych roślin, część osób opisywała po prostu co innego.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa wymienia również skutki nieprzyjemne. Najczęściej pojawiają się suchość w ustach i zaczerwienienie oczu.
Opisywane bywają też zawroty głowy oraz wzmożony apetyt. Część relacji mówi o trudności z podniesieniem się z miejsca.
Konopie wpływają na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby przed dwudziestym piątym rokiem życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają też interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowodu tej odmiany nie podajemy, bo nikt go nie ujawnia. Wymieniamy tylko krążące wersje i zaznaczamy, że żadna nie ma dokumentacji.
Brak danych jest tutaj wynikiem, a nie luką w naszej pracy. Odmiana wyszła z obiegu nieoficjalnego i taka jej historia pozostaje.
Nazw osób stojących za marką nie podajemy. Ich wypowiedź o pomyśle na nazwę przytaczamy bez przypisania nazwiskiem.
Warianty z przymiotnikiem traktujemy jako osobne rośliny. Nie są to odcienie jednej odmiany.
Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją. Nie są danymi z badań klinicznych.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.