Grease Monkey spina w jednej roślinie dwie najczęściej kopiowane amerykańskie linie ubiegłej dekady. Obie mają przy tym kłopot z własną tożsamością: jedna musiała oddać nazwę w sądzie, drugiej autorstwo przypisuje się dwóm różnym hodowlom.
Nazwa z warsztatu samochodowego
„Grease monkey” to angielskie potoczne określenie mechanika. Dosłownie znaczy „małpa od smaru”.
Nazwa pasuje do rodziny, z której odmiana pochodzi. Rodzicem jest Gorilla Glue, czyli linia nazwana od marki kleju.
Konwencja jest tu konsekwentna. Klej, smar, warsztat — całe nazewnictwo tej gałęzi ciągnie w stronę przemysłową, a nie deserową.
To wyjątek na tle rynku ostatnich lat. Współczesne nazwy odmian idą raczej w słodycze i owoce.
Rodzic, który musiał oddać nazwę
Gorilla Glue przegrała w Stanach Zjednoczonych spór o oznaczenie z producentem kleju. Po ugodzie z 2017 roku funkcjonuje tam jako GG4 albo Original Glue.
Opisujemy to szerzej w osobnym haśle. Tu ważny jest jeden skutek uboczny tamtej sprawy.
Rodowody potomstwa zapisuje się dziś raz przez starą nazwę, raz przez nową. Ta sama krzyżówka bywa więc opisana jako Gorilla Glue #4 i jako GG4.
Sama Gorilla Glue powstała z trzech odmian. Są to Chem’s Sister, Sour Dubb i Chocolate Diesel.
Układ ról w tej trójce jest sporny. Katalogi podają go inaczej niż relacje samego hodowcy.
Drugi rodzic i spór o jego autorstwo
Drugim rodzicem jest Cookies and Cream. Ta odmiana wywodzi się z Girl Scout Cookies skrzyżowanej ze Starfighterem.
Autorstwo Cookies and Cream przypisuje się dwóm różnym firmom. Większość źródeł wskazuje amerykańską hodowlę Exotic Genetix, jedno zestawienie zupełnie inną.
Sporu nie da się rozstrzygnąć dostępnymi dokumentami. Odnotowujemy go, bo dotyczy połowy rodowodu Grease Monkey.
Starfighter wnosi tu jeszcze jedną gałąź. Przez niego rodzina sięga linii Alien i dalej materiału afgańskiego.
Tą samą drogą Grease Monkey jest spokrewniona z Mac 1. Obie mają Starfightera w rodowodzie.
Deklarowany typ nie zgadza się z pokrojem
Opisy rynkowe podają układ mniej więcej siedemdziesiąt do trzydziestu, z przewagą indiki. Sam hodowca żadnego procentu nie publikuje.
Relacje uprawiających mówią co innego. Roślina rośnie wysoko i wyraźnie się wyciąga, więc bywa przycinana.
Pokrój, czyli ogólny kształt i sylwetka rośliny, jest tu zatem wyciągnięty. Nie odpowiada to obiegowemu wyobrażeniu o roślinie z przewagą indiki.
Rozjazd nie jest tu jednak sprzecznością. Podział na indicę i sativę opisuje pochodzenie hodowlane rośliny, a nie jej wygląd ani sposób, w jaki wpływa ona na organizm.
Dlatego w naszej metryczce udziału procentowego nie ma. Liczba z opisu sklepowego nie jest deklaracją hodowcy.
Budowa rośliny
Roślina buduje jeden wyraźny pęd główny i mocne odgałęzienia boczne. Kwiatostany są wydłużone i osadzone wzdłuż pędu.
Przylistki, czyli łuskowate osłonki otulające pojedynczy kwiat, są tu drobne i licznie osadzone. Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów i łapiące pyłek, opisywane są jako pomarańczowe.
Barwa liści bywa ciemna, miejscami z fioletowym nalotem. Odpowiadają za to antocyjany, czyli barwniki znane z jagód i czerwonej kapusty.
Kwitnienie podawane jest zgodnie jako osiem do dziewięciu tygodni. Na zewnątrz źródła wskazują październik.
Zapach: wanilia na oleju napędowym
Zapach tej odmiany opisywany jest jako dwuwarstwowy. Pierwsza warstwa to olej napędowy odziedziczony po Gorilla Glue.
Druga to wanilia i nuta orzechowa po Cookies and Cream. Część relacji dopisuje jeszcze ton winogronowy i ziemisty.
Opisy różnią się co do charakteru słodyczy. Jedne nazywają ją ciastkową, inne lodową.
Na czele wymienianych związków stoi kariofilen, który daje ostrość czarnemu pieprzowi. Dalej idą mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku, oraz limonen o zapachu skórki cytryny.
Kolejność pochodzi z zestawień rynkowych. Oznaczenia z liczbami i wskazanym laboratorium dla tej linii nie znaleźliśmy.
Co raportują użytkownicy
Poniższe zestawienie nie jest naszą oceną odmiany. To relacje zebrane poza naszą redakcją.
Najczęściej powtarzane określenia to rozluźnienie ciała i pogodny nastrój. Dalej wraca senność pod koniec.
Część relacji opisuje jednak początek pobudzający. Kolejność odczuć bywa więc podawana odwrotnie.
Jedno z zestawień podaje, że pełne odczucie narasta w ciągu kilkunastu do kilkudziesięciu minut. To relacja, a nie pomiar.
Relacje pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia. Nie są badaniem i nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa opisuje również odczucia nieprzyjemne. Najczęściej wracają suchość w ustach i suchość oczu.
Dalej wymieniane są zawroty głowy, niepokój oraz stany paranoiczne. Reakcje bywają skrajnie indywidualne.
Jedno z zestawień zaznacza, że pobudzenie umysłowe może nasilać niepokój. Dotyczy to zwłaszcza osób, które zgłaszają go również przy innych odmianach.
Konopie wpływają na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje u nich wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają też interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowód samej Grease Monkey jest zgodny we wszystkich źródłach. Sporne są rodowody obojga jej rodziców.
Autorstwo Cookies and Cream podajemy jako sporne. Wersję z Exotic Genetix wskazuje większość źródeł, ale nie wszystkie.
Udziału indiki i sativy nie podajemy. Liczba siedemdziesiąt do trzydziestu pochodzi z opisów sklepowych, a nie od hodowcy.
Nagród konkursowych dla tej odmiany nie potwierdziliśmy u żadnego organizatora. Dlatego ich nie podajemy.
Opisy odczuć pochodzą z relacji zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał, a nie jako ustalenie.
Rodowód — 4 pokolenia wstecz
8 linii · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Grease Monkey
- Gorilla Glue #4
- Cookies and Cream
- Starfighter
- Alien Tahoe OG
- Lemon Alien Dawg
- Alien Dawg
- Lemon Kush
- Girl Scout Cookies
- Starfighter


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.