Przejdź do treści
Forbidden Fruit — wizualizacja poglądowa pąka odmiany, kadr studyjny na białym tle

Wizualizacja poglądowa. Obraz nie przedstawia konkretnej partii ani produktu leczniczego.

Hybryda

Forbidden Fruit

Hodowca: Chameleon Extracts (hodowca występujący jako Joseph), Santa Clara, Kalifornia

Rodowód
Tangie zapylona pyłkiem Cherry Pie, następnie dwukrotnie skrzyżowana wstecznie z Cherry Pie
Terpen dominujący
mircen
Aromat
mandarynkowy
Indica 70% Sativa 30%
Reklama 420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany420Market - sklep z waporyzatorami i akcesoriami dla użytkowników marihuany

Forbidden Fruit zapisywana jest wszędzie tak samo: Cherry Pie razy Tangie. Zapis ten pomija dwa dalsze kroki, które hodowca wykonał już po tej krzyżówce. Bez nich nie byłoby tej rośliny.

Forbidden Fruit w skrócie

Zapisy nazwy w obiegu Forbidden Fruit, Forbidden Fruits; skrót FF
Hodowca Chameleon Extracts, Santa Clara w Kalifornii; hodowca występujący jako Joseph
Rok 2015 albo 2016 — źródła podają obie daty
Rodowód Tangie zapylona pyłkiem Cherry Pie, a następnie dwukrotnie skrzyżowana wstecznie z Cherry Pie
Typ hybryda; opisy rynkowe podają 70/30 z przewagą indiki, hodowca procentu nie ogłasza
Terpen wiodący mircen, dalej kariofilen, limonen i linalol
Kwitnienie 8–10 tygodni według opisów rynkowych
Nagrody pierwsze miejsce w kategorii uprawy zewnętrznej, konkurs w Oregonie 2019 — wynik gospodarstwa Sugar Tree Farm

Trzydzieści siedem siewek, jedna kolorowa

Hodowca opisał tę selekcję w wywiadzie prasowym.

Z krzyżówki wyrosło trzydzieści siedem roślin. Wszystkie ciągnęły wyglądem w stronę matki.

Reklama GanjaFarmer.com.pl — nasiona marihuany

Jedna z nich odróżniała się od pierwszego dnia. Była fioletowa i jako jedyna w całej partii pokazywała jakikolwiek kolor.

Właśnie ta roślina została zachowana. Cała odmiana pochodzi więc z jednej siewki, a nie z partii nasion.

To tłumaczy, dlaczego nie sprzedaje się jej w nasionach od hodowcy. Rozmnaża się ją przez klony, bo z nasion nie da się jej odtworzyć.

Wybrano tu roślinę po barwie, a nie po zapachu ani po plonie. Nazwa i sława przyszły później.

Dwa kroki, o których zapis milczy

Na wyborze siewki praca się nie skończyła.

Hodowca skrzyżował ją jeszcze dwa razy z tym samym ojcem, czyli z Cherry Pie. Takie łączenie potomka z jego własnym przodkiem nazywa się krzyżówką wsteczną.

Każde takie powtórzenie zwiększa udział przodka w potomstwie. Po dwóch krokach roślina ma w sobie znacznie więcej Cherry Pie niż po pierwszej krzyżówce.

Sam hodowca podał powód tych dwóch kroków. Chodziło o wzmocnienie rośliny i o wyraźniejszy posmak wiśniowy.

Zapis „Cherry Pie razy Tangie” jest więc prawdziwy tylko dla pierwszego kroku. Opisuje początek pracy, a nie roślinę, którą dziś się uprawia.

To odwrotność mechanizmu, który znamy z innych haseł. Tam rodowód gubił człony przy przepisywaniu, tu gubi całe późniejsze etapy pracy.

Kto jest kim w tym rodowodzie

Matką była roślina Tangie z kolekcji gospodarstwa Crockett Family Farms.

Ta linia jest tam utrzymywana od lat, a jej korzenie sięgają lat dziewięćdziesiątych. Wnosi ostry, pomarańczowy cytrus.

Pyłek pochodził od Cherry Pie z hodowli osoby występującej jako Jigga. Ten sam hodowca stoi za Girl Scout Cookies i za Gelato.

Cherry Pie zapisuje się zwykle jako połączenie Granddaddy Purple z Durban Poison.

Stąd bierze się fiolet i skłonność do ciemnych barw. Ta sama para rodziców daje też nutę winogronową.

Rodowód łączy więc dwie odrębne szkoły kalifornijskie. Jedną cytrusową, drugą ciastkowo-winogronową.

Nagroda z kategorii uprawy zewnętrznej

Przy tej odmianie krąży kilka wzmianek o wygranych konkursach.

Jedną z nich udało się potwierdzić w wynikach ogłoszonych przez organizatora. Chodzi o konkurs w Oregonie z października 2019 roku.

Pierwsze miejsce w kategorii uprawy zewnętrznej zajęło zgłoszenie gospodarstwa Sugar Tree Farm. Zgłoszona odmiana to właśnie Forbidden Fruit.

Warto zauważyć, komu przypada ten wynik. Nagrodę dostało gospodarstwo za swoją partię, a nie hodowca linii.

Kategoria też jest tu znacząca. To wynik z uprawy pod otwartym niebem, a nie z kategorii kwiatów spod dachu.

Pozostałych wzmianek o nagrodach nie znaleźliśmy w żadnym archiwum organizatora. Podajemy więc tylko tę jedną.

Budowa rośliny i barwa

Roślina opisywana jest jako średniej wysokości i podatna na formowanie.

Podawana wysokość w uprawie zamkniętej to 80–120 cm, na zewnątrz do 160 cm. Po zmianie oświetlenia na kwitnienie wydłuża się półtora do dwóch razy.

Kwiatostany są niewielkie i zaokrąglone. Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów i łapiące pyłek, są pomarańczowe.

Ciemny fiolet obejmuje liście i całe partie kwiatostanu. Odpowiadają za to antocyjany, barwniki dające fiolet i bordo — te same, co w jagodach i czerwonej kapuście.

Chłodne noce pod koniec kwitnienia pogłębiają ten kolor. Opisy podają jako próg okolice siedemnastu stopni.

Kwitnienie podawane jest jako osiem do dziesięciu tygodni. Plon w uprawie zamkniętej opisy rynkowe określają na 450–500 g z metra kwadratowego.

Liczby te pochodzą od sprzedawców sadzonek. Hodowca własnej karty uprawowej nie prowadzi.

Wiśnia, mandarynka i las

Opisy zapachu układają się w trzy warstwy.

Pierwsza to słodka wiśnia i owoce tropikalne. Druga to skórka mandarynki i grejpfruta, czyli ślad po matce.

Trzecia warstwa jest ciemniejsza. Powtarza się w niej igliwie, ziemia i nuta piżmowa.

Posmak wiśniowy przy wydechu bywa opisywany jako delikatny. To ta cecha, którą hodowca chciał wzmocnić dwiema krzyżówkami wstecznymi.

Oznaczenia stawiają na czele mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku; spotyka się go też w mango. Jedno zestawienie podaje dla niego około pół procenta suchej masy.

Za nim idą kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi, oraz limonen o zapachu skórki cytryny. Listę zamyka linalol o kwiatowym zapachu lawendy.

Nazwa, która nie należy do nikogo

Popularność przyniosła tej odmianie kłopot typowy dla klonów.

Pod tą samą nazwą trafiał na rynek materiał z różnych źródeł. Część opisów mówi wprost o uprawach słabszych od pierwowzoru.

Nazwa nie jest przy tym niczyją wyłącznością. Podobne określenie nosiły wcześniej inne rośliny i wyroby.

Dlatego opisy odczuć i zapachu bywają przy tej odmianie rozbieżne. Nie muszą dotyczyć tego samego materiału.

Co raportują użytkownicy

To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.

W zbiorze liczącym blisko osiemdziesiąt opinii powtarzają się cztery określenia. Są to rozluźnienie, wesołość, euforia i senność.

Część relacji opisuje odmianę jako wieczorną. Inne wskazują na fazę podniesienia nastroju na początku.

Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem.

Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały. Reakcje bywają indywidualne.

Dochodzi tu problem opisany wyżej. Pod jedną nazwą krążył materiał z różnych upraw i różnej jakości.

Działania niepożądane i ryzyka

Ta sama grupa opisuje też skutki nieprzyjemne.

Najczęściej wymieniane są suchość w ustach, suchość oczu i zawroty głowy.

Pojedyncze relacje wspominają o niepokoju. Inne osoby z tego samego zbioru piszą o rozluźnieniu, więc opisy są sprzeczne.

Deklaracje siły działania dla tej linii są rozbieżne i pochodzą od sprzedawców, a nie z pomiaru partii. Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC.

Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.

Nota redakcyjna

Opis selekcji pochodzi z wywiadu z hodowcą opublikowanego w prasie branżowej. Liczba trzydziestu siedmiu siewek powtarza się w kilku niezależnych relacjach z tego wywiadu.

Rok powstania podajemy jako sporny. Jedne źródła piszą o 2015, inne o 2016, a hodowca daty nie ogłasza.

Dwie krzyżówki wsteczne z Cherry Pie podaje ten sam wywiad. Nie potwierdza ich żaden zapis hodowlany.

Nagrodę z konkursu w Oregonie sprawdziliśmy w wynikach ogłoszonych przez organizatora. Przypisujemy ją zgłaszającemu gospodarstwu, a nie odmianie ani hodowcy.

Pozostałych krążących nagród nie znaleźliśmy w archiwach organizatorów. Nie twierdzimy, że ich nie było — twierdzimy, że nie mamy ich potwierdzenia.

Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.

Terpeny w Forbidden Fruit

Terpen dominujący
mircen

Najpowszechniejszy terpen konopny, o ziemistym i lekko piżmowym zapachu. Ten sam związek występuje w tymianku i chmielu.

Aromat

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Forbidden Fruit”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceny cząstkowe (opcjonalnie)

Reklama Kliniki konopne — katalog placówekKliniki konopne — katalog placówek