Darth Vader OG wygląda na nazwę wziętą wprost z filmu. Według relacji hodowli trafiła tam jednak okrężną drogą — przez przezwisko człowieka, który tę roślinę prowadził. A rodowód, który podaje sama hodowla, zawiera nazwę tej samej odmiany.
Darth Vader OG w skrócie
| Nazwy w obiegu | Darth Vader OG, Vader OG, Vader Kush, Dark Vader |
| Hodowca | Ocean Grown Seeds, Stany Zjednoczone |
| Rok | 2006 — początek prac według hodowcy; wydanie ustabilizowane około 2009 |
| Rodowód | sporny — hodowca podaje Vader Kush × Ocean Grown #3, rynek co najmniej trzy inne wersje |
| Typ | rozbieżny — hodowca pisze po prostu „hybryda”, pośrednicy podają 70% indiki |
| THC | 24–28% według hodowcy; oznaczenia partii bywają dużo niższe |
| Kwitnienie | 60–70 dni |
Nazwa przyszła przez człowieka, nie przez film
Nazwa odsyła do postaci z tej samej serii filmowej, co Skywalker. Rozdzielenie tamtych nazw opisujemy osobno.
Tutaj droga była inna i warto ją prześledzić. Według relacji hodowli nazwa pochodzi od przezwiska jednego z jej hodowców.
Człowiek ten był w środowisku znany właśnie jako Vader. Roślina dostała nazwę po nim, a nie wprost po postaci.
To dwa różne mechanizmy nazewnicze, choć dają ten sam napis. Pierwszy to zapożyczenie z fikcji, drugi to nazwa od osoby.
Różnica nie jest tylko ciekawostką. Nazwa od osoby ma zwykle datę i świadków, a zapożyczenie z fikcji nie ma ani jednego, ani drugiego.
Rodowód, w którym stoi własna nazwa odmiany
Karta hodowcy podaje rodowód w dwóch członach. Matką ma być Vader Kush, ojcem roślina oznaczona jako Ocean Grown #3.
Pierwszy człon jest kłopotliwy. Vader Kush figuruje bowiem w katalogach jako druga nazwa tej samej odmiany.
Zapis mówi więc, że roślina pochodzi od rośliny o tej samej nazwie. Bez wyjaśnienia hodowcy nie da się tego rozstrzygnąć.
Możliwe są dwa odczyty. Albo nazwa handlowa została z czasem przeniesiona z matki na potomstwo, albo katalogi zrównały dwie różne rośliny.
Drugi człon ma z kolei własną historię. Oznaczenia Ocean Grown od pierwszego do trzeciego to rodzeństwo z jednej selekcji.
Ich nazwa jest ukłonem w stronę opowieści o pochodzeniu skrótu „OG”. Opisujemy ją przy haśle OG Kush jako najczęstszą z krążących wersji.
Trzy wersje rynkowe i jedna hodowlana
Rynek podaje przy tej nazwie zupełnie inne pary rodziców.
Wersja pierwsza i najczęstsza mówi o SFV OG połączonej z Larry OG. Druga podaje Skywalker OG z Larry OG.
Trzecia wymienia Purple Kush ze Skywalker OG. Czwarta mówi o OG Kush ze Skywalker Kush.
Trzy z tych czterech wersji zawierają człon Skywalker. To prawdopodobnie skutek samej nazwy, a nie zapisu hodowlanego.
Nazwy z tej samej serii filmowej rynek chętnie ze sobą łączy. Ten sam odruch opisujemy przy haśle Galaxy Walker OG.
Relacja hodowli jest przy tym najbardziej szczegółowa ze wszystkich. Mówi o zapyleniu materiału SFV i Larry OG samcem z partii nasion o nieznanym pochodzeniu.
Samiec ten miał w hodowli własne przezwisko. Wybrane potomstwo skrzyżowano potem z odbitką krążącą pod nazwą Hells.
Ta wersja tłumaczy, dlaczego zapisy rynkowe wymieniają SFV i Larry OG. Te nazwy są w niej prawdziwe, tylko stoją o pokolenie wcześniej.
Liczby, które nie chcą się zgodzić
Hodowca podaje zawartość THC na poziomie 24–28 procent. To wartość wysoka nawet jak na dzisiejsze deklaracje.
Zestawienia pośredników podają 18–25 procent. Serwis zbierający oznaczenia partii pokazuje natomiast przedział od ośmiu i pół do dwudziestu dwóch procent.
Dolna granica tego ostatniego przedziału mówi wiele. Pod tą nazwą trafiał na rynek materiał bardzo różnej jakości.
Zawartość CBD podawana jest jako ułamek procenta. Kwitnienie to 60–70 dni według hodowcy i osiem do dziewięciu tygodni według pośredników.
Proporcja indiki i sativy również się rozjeżdża. Hodowca nie podaje żadnej liczby i pisze po prostu o hybrydzie.
Zapach: cytryna, igliwie i ciężka ziemia
Opisy zapachu są tu wyjątkowo zgodne.
Hodowca wymienia cztery nuty: cytrynę, igliwie, ciężką ziemię oraz paliwową nutę kushową.
Zestawienia oparte na relacjach potwierdzają dwie z nich. Ziemistość i paliwo pojawiają się w nich najczęściej.
Część opisów dokłada nutę winogronową i słodycz. Ta warstwa bywa wiązana z fioletowym wybarwieniem kwiatostanów.
Hodowca podaje też własny wykaz związków zapachowych. Na czele stawia mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku.
Dalej wymienia limonen o zapachu skórki cytryny oraz linalol, czyli kwiatowy zapach lawendy.
Zewnętrzne zestawienie układa to inaczej. Na pierwszym miejscu stawia humulen, który odpowiada za goryczkowy zapach chmielu w piwie.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.
Serwis z opisami odmian zebrał pod tą nazwą kilkadziesiąt wpisów. To zbiór mały, ale nie skrajnie mały.
Trzy najczęstsze określenia to rozluźnienie, senność i dobry nastrój. Z powodu dwóch pierwszych odmiana bywa opisywana jako wieczorna.
Inne zestawienie dokłada uniesienie oraz wzmożony apetyt. Kolejność bywa w nich różna.
Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem.
Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały. Dochodzi do tego rozrzut oznaczeń opisany wyżej.
Przy takim rozrzucie część relacji dotyczy materiału słabszego, a część znacznie mocniejszego. Reakcje bywają więc skrajnie indywidualne.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa opisuje też skutki nieprzyjemne.
Najczęściej wymieniane są suchość w ustach i suchość oczu. Rzadziej pojawiają się bóle głowy, zawroty oraz niepokój.
Niepokój jest odczuciem odwrotnym do rozluźnienia, o którym mówi większość relacji. Dobrze pokazuje to, jak indywidualne bywają reakcje.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje hodowcy sięgają tu dwudziestu ośmiu procent.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowodu tej odmiany nie da się dziś rozstrzygnąć. Zapis hodowcy zawiera człon, który w katalogach jest drugą nazwą tej samej rośliny.
Relację o powstaniu linii podajemy za materiałami hodowli i za przekazem środowiskowym. Dokumentacji hodowlanej nie ma.
Historię przezwiska traktujemy tak samo. To relacja hodowli o sobie samej, a nie ustalenie niezależne.
Deklaracje zawartości THC są rozbieżne w stopniu nietypowym. Podajemy zakresy i wskazujemy, kto podaje którą liczbę.
Typu rośliny nie podajemy za hodowcą, bo ten nie podaje liczby. Proporcja 70 do 30 pochodzi od pośredników.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
4 linie · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Darth Vader OG
- Ocean Grown #3; rynek m.in. SFV OG
- Larry OG, Purple Kush
- Skywalker OG, OG Kush
- Skywalker Kush


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.