Cherry Poppers i Cherry Popperz to dwie różne rośliny. Dzieli je jedna litera na końcu nazwy. Nie mają wspólnego rodzica, innego hodowcy ani wspólnego kraju pochodzenia. W wyszukiwarkach wychodzą jednak na to samo zapytanie.
Cherry Poppers w skrócie
| Hodowca | Barney’s Farm, Amsterdam |
| Rodowód | Lemon Kush × Cherry Zkittlez; na karcie hodowcy zapisany też skrótowo jako Cherry Z |
| Typ | hybryda z przewagą sativy, zapis 60/40 według hodowcy |
| Kwitnienie | 60–65 dni |
| Wysokość | 100–120 cm w uprawie zamkniętej, około 200 cm na zewnątrz |
| Zbiór na zewnątrz | pierwsze dwa tygodnie października |
| Nazwa bliźniacza | Cherry Popperz — inna odmiana, inny hodowca, inny rodowód |
Jedna litera, dwie rośliny
Wersja amsterdamska pochodzi z hodowli Barney’s Farm. Jej rodzicami są Lemon Kush i Cherry Zkittlez.
Wersja amerykańska zapisywana jest przez „z” na końcu. Przypisywana jest hodowli Exotic Genetix, a jej rodzicami mają być Red Pop i RS11.
To zupełnie inne linie. Żadna z czterech wymienionych roślin nie powtarza się po obu stronach.
Wspólna jest tylko wiśnia w nazwie i wiśnia w opisie zapachu. To za mało, żeby mówić o jednej odmianie.
Część serwisów łączy jednak obie historie w jedną. Piszą o odmianie hodowli Exotic Genetix, którą „dopracowali” hodowcy z Barney’s Farm.
Takiego związku nie potwierdza żadna z tych dwóch firm. Wygląda to na próbę pogodzenia dwóch niezgodnych zapisów.
Skąd wzięło się „Z” w nazwie drugiego rodzica
Na karcie hodowcy drugi rodzic zapisany jest dwojako. W opisie stoi Cherry Zkittlez, a w tabeli danych skrócone Cherry Z.
Ten skrót też ma swoją historię. Sama nazwa Zkittlez powstała przez podmianę litery po rozejściu się hodowców z producentem cukierków.
Skracanie do jednej litery idzie o krok dalej. Z nazwy znika już nie tylko podobieństwo do znaku towarowego, ale i całe słowo.
Tego zabiegu hodowca nigdzie nie tłumaczy. Oba zapisy stoją na jednej stronie i nic ich nie rozdziela.
Nazwa, której hodowca nie komentuje
Sama nazwa jest w angielskim dwuznaczna. „Cherry popper” to potoczne i wulgarne określenie pierwszego stosunku.
Hodowca tej dwuznaczności nigdzie nie porusza. Na jego stronie jedynym wyjaśnieniem nazwy jest wiśniowy zapach odmiany.
Amsterdamska hodowla ma zresztą dłuższą tradycję nazw prowokacyjnych. Nazwa działa tu jak chwyt, a nie jak opis rośliny.
Dla czytelnika ma to jedną praktyczną konsekwencję. Nazwy odmian bywają żartem językowym i nie mówią nic o samej roślinie.
Liczby, które nie zgadzają się same ze sobą
Karta hodowcy podaje dane uprawowe dwa razy. Raz w opisie, raz w tabeli danych.
Obie listy stoją na jednej stronie i różnią się między sobą.
Plon z uprawy zamkniętej podano w opisie jako do 600 g z metra kwadratowego. W tabeli danych stoi 650 g.
Przy uprawie zewnętrznej różnica jest dwukrotna. Opis mówi o 1000 g z rośliny, a tabela o 2000 g.
Nie jest to rozrzut między partiami ani między klimatami. To dwie liczby w jednym dokumencie, przy tej samej pozycji.
Zgodne pozostają za to wysokość i czas kwitnienia. Podano je jednakowo w obu miejscach.
Zapach i budowa rośliny
Hodowca opisuje zapach jako wiśniowy, z korzennymi jagodami i śmietankową nutą pod spodem.
W smaku wracają wiśnia i słodycz cukierkowa. Dołącza do nich nuta cytrusowa.
Wykazu związków zapachowych z laboratorium dla tej odmiany nie znaleźliśmy. Opis zapachu pochodzi wyłącznie od hodowcy.
Kwiatostany opisywane są jako wydłużone, typowe dla materiału o przewadze sativy. Mają zachowywać przy tym rozsądną zwartość.
Przylistki, czyli łuskowate osłonki otulające pojedynczy kwiat, są tu liczne w stosunku do liści. To z nich składa się szyszka, więc taki układ ułatwia obróbkę po zbiorze.
Roślina rośnie umiarkowanie i dobrze znosi prowadzenie. Boczne gałęzie opisywane są jako mocne.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie deklaracji hodowcy i relacji zebranych poza naszą redakcją.
Hodowca deklaruje działanie kreatywne, sprzyjające skupieniu i rozmowie. Dodaje do tego składnik uspokajający.
Jest to jednak deklaracja sprzedawcy nasion, a nie wynik pomiaru. Traktujemy ją jak materiał reklamowy.
Systematycznego zbioru relacji dla tej odmiany nie znaleźliśmy poza bazami, z których nie korzystamy. Nie mamy więc czego zestawić z deklaracją hodowcy.
Brak takiego zbioru sam w sobie coś mówi. Odmiana jest nowa i krąży głównie w obiegu nasiennym, a nie na rynku gotowego suszu.
Nie ma badań klinicznych dla tej linii. Reakcje bywają skrajnie indywidualne.
Działania niepożądane i ryzyka
Zestawienia skutków nieprzyjemnych dla tej odmiany również nie znaleźliśmy. Nie znaczy to, że ich nie ma.
Przy liniach o przewadze sativy w relacjach wracają zwykle niepokój i przyspieszone tętno. Obok nich wymieniane są suchość w ustach i suchość oczu.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Rodowód, liczby uprawowe i opis zapachu podajemy za stroną hodowcy. To jedyne źródło pierwotne dla tej odmiany.
Rozbieżność plonów wskazujemy zamiast wybierać jedną liczbę. Obie pochodzą z tego samego dokumentu.
Rodowód odmiany o nazwie pisanej przez „z” podajemy za opisem sklepowym. Strony hodowli Exotic Genetix z tą pozycją nie widzieliśmy.
Znaczenie angielskiego wyrażenia podajemy jako fakt językowy. Hodowca nigdzie nie potwierdza, że nazwa się do niego odwołuje.
Zawartości THC nie podajemy, bo ta odmiana nie ma odpowiednika aptecznego w Polsce.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
2 linie · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Cherry Poppers
- Lemon Kush
- Cherry Zkittlez


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.