Cali Kush to nazwa zbudowana z regionu i z rodziny odmian. Nie wskazuje żadnej konkretnej rośliny. Sprzedają ją co najmniej trzy hodowle i każda ma inny rodowód. Źródła nie zgadzają się nawet co do tego, czy odmiana ma cokolwiek wspólnego z Kalifornią.
Nazwa opisowa zamiast nazwy własnej
Problem nie jest nowy i nie dotyczy tylko tej pozycji. Opisujemy go szerzej przy haśle North American Indica.
Mechanizm jest zawsze ten sam. Nazwa mówi, skąd rzecz pochodzi i do jakiej rodziny należy, więc może ją nadać każdy.
Nikt nie musi się przy tym na nikogo powoływać. Nie powstaje żaden zapis, do którego dałoby się później wrócić.
Skutek widać po tym haśle. Mamy trzy rodowody i żadnego sposobu, by rozstrzygnąć, który jest pierwszy.
Trzy hodowle, trzy różne krzyżówki
Pierwszą wersję wiąże się z holenderską hodowlą Sumo Seeds. Rodowód zapisano tam jako Mendocino Purps skrzyżowaną z LA Confidential.
Ta wersja została wycofana ze sprzedaży. Jeden ze sprzedawców przejął potem nazwę i prowadzi ją dalej.
Drugą wersję wypuściła hiszpańska hodowla Anesia Seeds. Tu rodzicami są Strawberry Kush oraz OG Kush.
Trzecią prowadzi inna hiszpańska hodowla. Rodowód opisano tam jako nienazwaną indicę kalifornijską skrzyżowaną z nienazwaną Hindu Kush.
Trzeci zapis jest w istocie opisem zamiaru, a nie rodowodem. Podaje, co hodowca chciał osiągnąć, a nie czego użył.
Żadna z trzech wersji nie ma wspólnego rodzica z pozostałymi. To nie są warianty jednej linii.
Czy ta odmiana w ogóle powstała w Kalifornii
Tu źródła stają naprzeciw siebie. Jeden serwis pisze wprost, że Cali Kush nigdy nie została wyhodowana w Kalifornii.
Drugi otwiera opis zdaniem, że odmiana pochodzi z Kalifornii. Oba mówią o tej samej nazwie.
Rozstrzygnięcie zależy od tego, o której z trzech wersji mowa. Dwie pierwsze powstały w Europie, trzecia w Hiszpanii.
Kalifornijski jest w nich najwyżej materiał wyjściowy. Sama praca hodowlana odbyła się po drugiej stronie oceanu.
Nazwa opisuje więc styl, a nie miejsce. To dziś zjawisko powszechne na europejskim rynku nasion.
Liczby nie mają wspólnego mianownika
Deklaracje rozchodzą się tak mocno, że nie da się ich uśrednić. Zaczyna się od podziału na indicę i sativę.
Jedno źródło podaje dziewięćdziesiąt do dziesięciu. Drugie sześćdziesiąt do czterdziestu.
Przy zawartości THC różnica jest jeszcze większa. Jedno zestawienie podaje dwadzieścia cztery procent, drugie od czternastu i pół do szesnastu.
Kwitnienie opisywane jest jako siedem do ośmiu tygodni albo jako pięćdziesiąt sześć do sześćdziesięciu trzech dni. Te dwa zapisy akurat się pokrywają.
Przy wysokości robi się znowu niespójnie. Jedno źródło podaje od siedemdziesięciu pięciu do stu dwudziestu centymetrów, drugie od trzydziestu do sześćdziesięciu.
Wniosek jest jeden. Te liczby opisują różne rośliny, więc traktujemy je osobno, a nie jako zakres jednej odmiany.
Zapach: kwiaty, zioła i kawa
Opisy zapachu też się rozchodzą, ale mniej. W dwóch wracają nuty kwiatowe i ziołowe z chłodnym, miętowym akcentem.
Trzeci opis stawia na pierwszym miejscu ziemistą kuszową bazę z nutą palonej kawy. Nad nią pojawiają się cytrusy i słodkie owoce.
Posmak opisywany jest jako owocowy z korzennym wydechem. Kawa wraca również w nim.
Jedno oznaczenie terpenowe stawia na czele mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku; spotyka się go też w mango. Drugi jest karen, żywiczna nuta znana z cyprysu i sosny.
Dalej idzie kariofilen, ten sam związek, który daje ostrość czarnemu pieprzowi. Za nim walencen, czyli zapach skórki pomarańczy, i limonen o zapachu skórki cytryny.
Suma terpenów w tym oznaczeniu jest niska. Wysokie miejsce karenu jest w konopiach nietypowe.
Zapisy nazwy
W obiegu są trzy zapisy tej nazwy. Są to Cali Kush, California Kush oraz Kali Kush.
Trzeci zapis bywa czytany jako odwołanie do imienia bogini. Wygląda jednak raczej na przekręcony skrót nazwy stanu.
Wszystkie trzy zapisy odsyłają do tego samego zbioru odmian. Zbiór ten nie ma jednego desygnatu.
Co raportują użytkownicy
To nie jest nasza ocena odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.
Najczęściej wracają w nich rozluźnienie i poprawa nastroju. Opisywane bywa też zwiększone łaknienie.
Część relacji mówi o spokoju bez ciężkości w ciele. Inne opisują początek wyraźnie pobudzający, przechodzący dopiero potem w spokój.
Rozjazd nie dziwi. Pod jedną nazwą kryją się co najmniej trzy niespokrewnione rośliny.
Relacje pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia. Nie są badaniem i nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.
Działania niepożądane i ryzyka
Ta sama grupa opisuje też skutki nieprzyjemne. Zestawienie z ocenami punktowymi daje kolejność.
Na czele stoją suchość w ustach i suchość oczu, po pięć punktów na dziesięć. Dalej zawroty głowy z czterema punktami.
Niepokój z odczuciem zagrożenia dostał trzy punkty, a sam niepokój dwa. To wartości niskie, ale niezerowe.
Reakcje bywają indywidualne i nie da się ich przewidzieć. Przy tej nazwie dochodzi jeszcze niepewność co do tego, jaką roślinę ktoś opisywał.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija.
Literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Nie wskazujemy jednego rodowodu, bo nie ma podstaw do wyboru. Podajemy wszystkie trzy z nazwami hodowli.
Liczb z różnych źródeł nie łączymy w jeden zakres. Przy nazwie bez jednego desygnatu byłoby to mylące.
Nagród przy tej nazwie nie znaleźliśmy w archiwach konkursowych. Nie wymieniamy więc żadnej.
Nazwa krąży w trzech zapisach i wszystkie prowadzimy jako jedno hasło. Osobnych haseł nie zakładamy, dopóki któraś z wersji nie dostanie własnej, rozpoznawalnej nazwy.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
2 linie · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Cali Kush
- LA Confidential; Strawberry Kush
- OG Kush; nienazwana indica kalifornijska


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.