Blueberry Muffin ma w rodowodzie Blueberry — tak przynajmniej twierdzi rynek. Hodowca podaje co innego. Na jego stronie w miejscu tego rodzica stoi zupełnie inna odmiana. Wygląda na to, że nazwę wpisano do rodowodu z samej nazwy odmiany.
Blueberry Muffin w skrócie
| Zapisy nazwy | Blueberry Muffin, Blueberry Muffins; jedna z baz podaje też alias Blueberry Java |
| Hodowca | Humboldt Seed Company, Kalifornia |
| Rodowód wg hodowcy | Razzleberry × Purple Panty Dropper |
| Rodowód wg rynku | Blueberry × Purple Panty Dropper |
| Trzeci zapis | na tej samej stronie hodowcy: Bx10 × BBM#4 |
| Kwitnienie | 45 dni według hodowcy; sześć do ośmiu tygodni według jego własnego tekstu prasowego |
| Zbiór na zewnątrz | 15 września – 10 października |
Nazwa dopisała sobie rodzica
Na stronie hodowcy rodowód zapisany jest jednoznacznie. Pierwszym rodzicem jest Razzleberry, drugim Purple Panty Dropper.
Duże bazy odmian podają w tym samym miejscu Blueberry. Purple Panty Dropper zostaje bez zmian.
Podmieniony został tylko jeden człon. Ten, który brzmi jak pierwsze słowo nazwy odmiany.
Blueberry i Razzleberry to dwie różne rośliny. Pierwsza jest klasyczną linią z lat osiemdziesiątych, druga wywodzi się z hodowli kalifornijskiej.
Tłumaczenie nasuwa się samo. Skoro odmiana nazywa się Blueberry Muffin i pachnie jagodami, to Blueberry musi być rodzicem.
Wniosek jest logiczny i błędny. Nazwy odmian biorą się z zapachu równie często, co z rodowodu.
Sam hodowca pisze o nazwie żartem. Wskazuje, że wzięła się z zapachu ciasta, a nie z zapisu krzyżówki.
Warto przy tym odnotować, co Blueberry rzeczywiście ma po rodzicach. Prowadzą one do linii Afghani oraz do Purple Thai.
Żadnej z tych nazw nie widać w rodowodzie podanym przez hodowcę. Gdyby Blueberry była rodzicem, część z nich powinna się pojawić w opisach.
Trzeci rodowód, na tej samej stronie
Rozbieżność nie kończy się na sporze hodowcy z rynkiem. Strona hodowcy sama ze sobą też się nie zgadza.
W bloku danych technicznych stoi inny zapis krzyżówki. Ma postać dwóch oznaczeń roboczych: Bx10 i BBM#4.
Pierwsze oznaczenie odsyła do krzyżowania wstecznego, czyli łączenia potomka z jednym z rodziców. Liczba przy nim wskazuje, ile razy zabieg powtórzono.
Drugie oznaczenie to numer siewki wybranej z partii. Skrót BBM odsyła najpewniej do samej nazwy odmiany.
Ten sam producent podaje więc dwa zapisy w jednym dokumencie. Jeden jest handlowy, drugi roboczy.
Nie muszą się wykluczać. Jeden opisuje odległych przodków, drugi ostatni krok pracy hodowlanej.
Hodowca nigdzie tego jednak nie wyjaśnia. Zapisy stoją obok siebie bez komentarza.
Rumianek, którego nikt się nie spodziewa
Zapach opisywany jest zgodnie: świeże jagody, wypiek, słodycz. Rozbieżność zaczyna się przy trzeciej nucie.
Hodowca wymienia obok jagód i muffinów także rumianek. To nuta, której nie podaje żadna baza odmian.
Za tę nutę odpowiada bisabolol, czyli łagodny, lekko słodki zapach rumianku. W wykazie hodowcy stoi on na drugim miejscu.
Bazy odmian tego składnika w ogóle nie wymieniają. Podają za to nutę orzechową i waniliową, których z kolei nie ma u hodowcy.
Wykazy związków zapachowych też się rozjeżdżają, i to na stronach jednej firmy. Jedna podstrona stawia na czele mircen, ten sam zapach, co w chmielu i tymianku; spotyka się go też w mango.
Druga podstrona otwiera listę kariofilenem, tym samym związkiem, który daje ostrość czarnemu pieprzowi. Dalej idą limonen o zapachu skórki cytryny oraz linalol, czyli kwiatowy zapach lawendy.
Dwie podstrony tego samego producenta, dwa różne czoła listy. Przy takim rozrzucie nie wskazujemy związku wiodącego.
Roślina szeroka, kwitnienie krótkie
Hodowca opisuje tę linię jako szeroką i wysoką. Do uprawy pod dachem zaleca prowadzenie na siatce.
Deklarowany czas kwitnienia to 45 dni. Jest to wartość niska jak na roślinę tej wielkości.
W innym tekście ta sama firma podaje sześć do ośmiu tygodni. To od 42 do 56 dni, a więc rozjazd o dwa tygodnie.
Poza uprawą pod dachem zbiór wypada między 15 września a 10 października. Klimat opisywany jest jako śródziemnomorski.
Kwiatostany opisywane są jako ciemnozielone z niebieskim odcieniem i fioletowymi plamami. Za fiolet odpowiadają antocyjany, czyli barwniki obecne też w jagodach i czerwonej kapuście.
Znamiona, czyli cienkie włoski wyrastające z kwiatów i łapiące pyłek, opisywane są jako ciemnopomarańczowe.
Hodowca zwraca uwagę na wyrównanie siewek. Rośliny z jednej partii mają rosnąć podobnie do siebie.
Jest to cecha rzadka i ma proste wyjaśnienie. Linia prowadzona przez wiele krzyżowań wstecznych powtarza się wierniej.
Nagroda: szóste miejsce, którego nie potwierdziliśmy
Hodowca deklaruje szóste miejsce w kalifornijskim konkursie w 2017 roku. Innych nagród nie wymienia z nazwy.
Sprawdziliśmy archiwum wyników tego konkursu za ten rok. Zestawienie obejmuje trzy pierwsze miejsca w każdej kategorii.
Odmiany nie ma w żadnej z tych kategorii. Nie jest to jednak zaprzeczenie deklaracji.
Ten konkurs publikował także rozszerzone listy pozycji poza podium. Szóste miejsce mogło znaleźć się właśnie tam.
Nie znaleźliśmy drugiego, niezależnego źródła tego wyniku. Podajemy go więc jako deklarację hodowcy, a nie jako fakt.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.
Jeden z serwisów zebrał przy tej nazwie sto siedemdziesiąt siedem relacji. Najczęstsze określenia to odprężenie, radość i podniesienie nastroju.
Drugi serwis zebrał pięćdziesiąt cztery relacje. Tam na czele wyszły skupienie i odczucie w ciele.
Sam hodowca opisuje działanie zupełnie inaczej. W jego karcie odmiany stoi jedno słowo: pobudzające.
Ta rozbieżność jest warta odnotowania. Producent i użytkownicy opisują dwa przeciwne bieguny.
Relacje pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia. Nie są badaniem i nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały.
Reakcje bywają skrajnie indywidualne i część osób opisuje coś zupełnie innego niż większość.
Działania niepożądane i ryzyka
Serwisy z relacjami prowadzą przy tej nazwie bardzo ubogą listę skutków nieprzyjemnych. Pojedyncze wpisy wspominają o szumie w uszach.
Przy odmianach z tej gałęzi zgłaszane są przede wszystkim suchość w ustach i suchość oczu. Pojawiają się też zawroty głowy.
Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie przy wysokiej zawartości THC. Deklaracje dla tej linii rozciągają się od wartości średnich po bardzo wysokie.
Sam hodowca zaznacza, że nie jest to linia dla osób bez doświadczenia. Powodem ma być wysokie stężenie substancji czynnych.
Konopie wpływają na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija. Znaczenie mają też interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Podajemy trzy wersje rodowodu, bo trzy krążą w obiegu. Wersji hodowcy dajemy pierwszeństwo, bo pochodzi od twórcy linii.
Nie twierdzimy, że wersja rynkowa powstała w złej wierze. Wskazujemy tylko, że pokrywa się z nazwą odmiany, a nie z zapisem hodowcy.
Deklarowanego wyniku konkursowego nie potwierdziliśmy w archiwum. Zostaje jako deklaracja.
Czas kwitnienia podajemy jako zakres. Rozbieżność pochodzi z dwóch dokumentów jednej firmy.
Opisy odczuć pochodzą z relacji użytkowników zebranych poza naszą redakcją. Podajemy je jako materiał informacyjny, a nie jako ustalenie ani zalecenie.
Rodowód — 1 pokolenie wstecz
3 linie · 0 źródeł miejscowychDiagram rozpisuje samo pochodzenie hodowlane. Prowadzi wyłącznie w górę, do przodków — nie pokazuje odmian pokrewnych ani wyhodowanych z tej linii.
-
Blueberry Muffin
- Purple Panty Dropper oraz, w innym miejscu tej samej strony, Bx10
- BBM#4; rynek podaje Blueberry
- Purple Panty Dropper


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.