Afghani Hawaiian to nazwa, za którą prawdopodobnie nigdy nie stała jedna roślina. Powstała najpewniej z połączenia dwóch nazw w jedną. A roślina, którą dziś się tak nazywa, jest potomkiem odmiany, przy której ta nazwa się pojawiła.
Afghani Hawaiian w skrócie
| Zapisy nazwy w obiegu | Afghani Hawaiian, Afghan Hawaiian, Hawaiian Afghan |
| Hodowca | brak — nazwa nie ma zgłoszonego autora ani roku |
| Skąd pochodzi nazwa | z zapisu rodowodu odmiany Lavender hodowli Soma Seeds |
| Rodowód | nieustalony; dwa człony nazwy to dwie osobne, znane linie |
| Typ | hybryda z samego założenia — łączy materiał afgański i hawajski |
| Uwaga | w Kanadzie ta sama nazwa oznacza roślinę wywodzącą się od Lavender, czyli potomka |
Nazwa, która wzięła się z jednego zapisu
Ta nazwa nie ma własnej historii hodowlanej. Pojawia się prawie wyłącznie w jednym miejscu.
Tym miejscem jest zapis pochodzenia odmiany Lavender z amsterdamskiej hodowli Soma Seeds.
Duża baza odmian podaje ten rodowód w trzech członach. Trzecim członem jest właśnie „Afghani Hawaiian”, zapisane łącznie.
Strona hodowcy zapisuje to inaczej. Wymienia cztery nazwy rozdzielone znakiem mnożenia.
Są to Super Skunk, Big Skunk Korean, Afghani oraz Hawaiian. Odmianę Super Skunk opisujemy osobno.
Cztery nazwy w zapisie, trzy w zdaniu obok
Najciekawsze jest to, że hodowca przeczy sam sobie na jednej stronie.
Nad listą czterech nazw stoi zdanie o krzyżówce trójskładnikowej. Dosłownie mówi ono o „trójdrożnym skrzyżowaniu”.
Czytelnik dostaje więc cztery nazwy i informację, że są trzy. Żeby rachunek się zgodził, trzeba dwie z nich połączyć.
Najprostszym rozwiązaniem jest sklejenie dwóch ostatnich. Wychodzi wtedy „Afghani Hawaiian” jako jeden człon.
To jest naszym zdaniem cała geneza tej nazwy. Nie mamy na to dokumentu, ale żadne inne wyjaśnienie nie tłumaczy, dlaczego sklejono akurat te dwa człony.
Rozstrzygnąć tego nie sposób w drugą stronę. Nie da się wykluczyć, że hodowca miał kiedyś własną linię o takiej nazwie.
W Kanadzie nazwa oznacza potomka, nie przodka
Tu historia robi pętlę. Kanadyjski wytwórca prowadzi bowiem roślinę o nazwie Afghan Hawaiian.
Jej rodowód podaje wprost. Jest to krzyżówka brytyjskiej odbitki Cheese z odmianą Lavender.
Lavender stoi więc po stronie rodziców. A nazwa, którą ta roślina nosi, w innych zapisach opisuje rodzica samej Lavender.
Ta sama nazwa oznacza zatem raz przodka, raz potomka. Katalogi trzymają obie wersje obok siebie i żadna z nich nie sygnalizuje różnicy.
Kanadyjski wyrób ma przy tym własne dane. Deklarowana zawartość THC to około 22 procent, a opis zapachu mówi o ziemi, serze i nucie anyżowej.
Czy taka roślina mogła istnieć
Skrzyżowanie materiału afgańskiego z hawajskim nie jest niczym niezwykłym. Robiono je wielokrotnie i pod różnymi nazwami.
Obie linie mamy zresztą w katalogu osobno: Afghani oraz Hawaiian.
Problem nie leży więc w botanice. Taka krzyżówka jest oczywista i łatwa do wykonania.
Problem leży w dokumentacji. Nie ma zapisu, kto i kiedy wyprowadził linię o tej konkretnej nazwie.
To odróżnia ten przypadek od nazw zbiorczych, które opisujemy przy haśle North American Indica. Tamta nazwa obiecuje coś niemożliwego, ta obiecuje coś zwyczajnego, tylko nieudokumentowanego.
Co raportują użytkownicy
To, co niżej, nie jest naszą oceną odmiany. To zestawienie relacji zebranych poza naszą redakcją.
Trzeba przy tym pamiętać o jednej rzeczy. Wszystkie znane nam relacje dotyczą kanadyjskiego wyrobu, czyli potomka.
Opisy mówią o uniesieniu przechodzącym w rozluźnienie. Część relacji wskazuje na senność w dalszej części działania.
Materiału jest niewiele i pochodzi z jednego rynku. Przy takiej podstawie nie da się mówić o profilu odmiany.
Te relacje trzeba czytać z zastrzeżeniem. Pochodzą od osób, które same zgłosiły swoje wrażenia, więc nie są badaniem.
Nie ma badań klinicznych, które by je potwierdzały. Dla nazwy rozumianej jako rodzic Lavender nie ma zaś relacji w ogóle.
Działania niepożądane i ryzyka
Zebranych zestawień skutków nieprzyjemnych dla tej nazwy nie znaleźliśmy.
Przy odmianach o zbliżonej zawartości THC powtarzają się te same zgłoszenia. Są to suchość w ustach, suchość oczu, zawroty głowy i niepokój.
Niepokój bywa odczuciem odwrotnym do rozluźnienia opisywanego wyżej. Reakcje bywają skrajnie indywidualne.
Deklaracja dla kanadyjskiego wyrobu sięga dwudziestu dwóch procent THC. Ryzyko niepokoju i przyspieszonego tętna rośnie właśnie przy takich wartościach.
Konopie wpływają też na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługi maszyn. Osobną grupą ryzyka są osoby poniżej 25. roku życia, u których mózg wciąż się rozwija — literatura wskazuje w tej grupie wyższe ryzyko następstw psychicznych. Znaczenie mają również interakcje z przyjmowanymi lekami.
Nota redakcyjna
Nie ustaliliśmy, czy pod tą nazwą kiedykolwiek istniała odrębna linia hodowlana. Podajemy to jako pytanie otwarte, a nie jako rozstrzygnięcie.
Wyjaśnienie ze sklejenia dwóch członów jest naszym odczytem zapisu hodowcy. Opieramy je na sprzeczności między listą czterech nazw a zdaniem o trzech.
Kanadyjski rodowód podajemy za opisami wyrobu. Nie ma przy nim dokumentacji hodowlanej.
Zalecenia zdrowotne, które kanadyjski wytwórca dołącza do tego wyrobu, pomijamy w całości. Nie są to dane, które wolno nam powtarzać.
Danych o uprawie, kwitnieniu i plonie dla samej nazwy nie ma. Wszystko, co krąży, dotyczy albo Lavender, albo jej kanadyjskiego potomka.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.