Odmiana ACDC jest podręcznikowym przykładem chemotypu III — takiego, w którym przeważa CBD, a THC występuje śladowo. Nie powstała jednak z krzyżowania: to pojedyncza roślina wybrana z partii nasion Cannatonic i od tamtej pory powielana wyłącznie wegetatywnie. Cała jej historia mieści się między dwoma faktami: została znaleziona przez laboratorium i nigdy nie wróciła do rozmnażania nasiennego.
Znaleziona, nie wyhodowana
Hodowla odmiany polega na łączeniu dwóch linii i utrwalaniu tego, co z tego wyjdzie. Przy ACDC nie było ani łączenia, ani utrwalania. Z partii nasion Cannatonic wyrosło rodzeństwo o rozmaitym składzie; jedna z roślin okazała się skrajna i to ją zachowano.
Podobne rozróżnienie opisaliśmy przy Thin Mint Cookies, z jedną zasadniczą różnicą. Tam kryterium selekcji było sensoryczne — selekcjoner mógł obejrzeć i powąchać rośliny, a potem zdecydować. Tutaj kryterium było wyłącznie analityczne: bez wyniku badania nikt nie odróżniłby tej rośliny od jej rodzeństwa, bo wygląda i pachnie tak samo.
Nazwa krąży w dwóch zapisach, ACDC i AC/DC, a w części materiałów pojawia się jako Oracle. Żaden rejestr nie rozstrzyga, który zapis jest właściwy, więc wszystkie trzy krążą równolegle i wszystkie trzy odsyłają do tej samej rośliny.
Jedna roślina, tysiące sadzonek
To jest w ACDC najważniejsza cecha biologiczna i warto ją rozumieć dosłownie. Każdy egzemplarz tej odmiany jest tą samą rośliną — nie jej odpowiednikiem, nie potomkiem, tylko fragmentem jednego organizmu, ukorzenionym i wyrośniętym osobno. Konopie rozmnażają się wegetatywnie bardzo chętnie: odcięty pęd zawiązuje korzenie przybyszowe, a powstała roślina ma identyczny genom jak matka.
Dlatego przy ACDC nie ma czegoś takiego jak zmienność między osobnikami. W linii nasiennej dwie rośliny z jednej torebki mogą różnić się kształtem blaszki liściowej, tempem wzrostu i profilem zapachowym. W klonie te różnice znikają — pozostaje tylko wpływ warunków, w jakich roślina rosła.
Nie znaczy to, że klon jest wieczny i niezmienny. W długo utrzymywanych liniach klonalnych opisuje się dryf klonowy: powolne rozchodzenie się linii na skutek mutacji somatycznych, czyli zmian powstających w komórkach ciała rośliny, a nie w komórkach rozrodczych. Mutacja w pojedynczym pędzie zostaje przeniesiona do wszystkich sadzonek pobranych z tego pędu i po latach obiegu materiał podpisany jedną nazwą bywa już kilkoma nieco różnymi liniami. Przy ACDC ma to konsekwencję praktyczną: sadzonka jest jedyną drogą przekazania tej rośliny dalej, bo z nasion nie da się jej odtworzyć — potomstwo rozłoży się z powrotem po całym zakresie właściwym Cannatonic.
Co mówi zapis proporcji, a czego nie mówi
Przy odmianach z przewagą CBD spotyka się zapis dwuczłonowy, w którym pierwszy człon dotyczy CBD, a drugi THC. Zapis ten bywa czytany jak procent i jest to nieporozumienie.
Proporcja opisuje wyłącznie stosunek dwóch składników do siebie. Nie mówi nic o tym, ile ich w materiale jest. Dwie partie o identycznej proporcji mogą się między sobą różnić kilkukrotnie — proporcja pozostanie ta sama, bo oba człony rosną i maleją razem. Z tego samego powodu proporcja nie jest cechą odmiany: zmienia się między roślinami, a przy liniach nasiennych także w obrębie jednej partii.
Mircen i próg wyczuwalności
W profilu terpenowym prowadzi mircen — monoterpen o zapachu ziemistym, lekko piżmowym, obecny w chmielu, tymianku i liściu laurowym. Towarzyszą mu pinen, limonen i kariofilen.
Mircen ma cechę, która tłumaczy jego pozycję w opisach zapachu: bardzo niski próg wyczuwalności. Próg to najmniejsze stężenie w powietrzu, przy którym nos jeszcze coś rejestruje, i różni się on między związkami o kilka rzędów wielkości. Terpen o niskim progu potrafi zdominować wrażenie, mimo że w analizie zajmuje niewielką część profilu — i odwrotnie, związek liczny bywa sensorycznie prawie niemy. Kolejność w tabeli terpenów i kolejność w nosie to dwie różne kolejności.
Zapach ACDC jest ziemisty i drzewny, z cytrusowym akcentem i ziołowym tłem — praktycznie nie do odróżnienia od odmiany macierzystej. To nie jest przypadek. Terpeny i kannabinoidy powstają w roślinie różnymi szlakami i dziedziczą się niezależnie, więc przesunięcie składu kannabinoidowego nie pociąga za sobą żadnej zmiany w profilu zapachowym. Nos nie ma tu czego szukać.
Najczęstsze pytania
Czy ACDC to osobna odmiana?
To wyselekcjonowany fenotyp Cannatonic, wybrany na podstawie wyniku badania laboratoryjnego, a nie nowa krzyżówka. W obiegu funkcjonuje jednak pod własną nazwą i bywa opisywany jak osobna pozycja.
Czy da się wyhodować ACDC z nasion?
Nie. Roślina istnieje wyłącznie jako klon; nasiona dają rodzeństwo o rozmaitym składzie, w większości bliższe typowej Cannatonic.
Czy po wyglądzie albo zapachu da się rozpoznać przewagę CBD?
Nie. ACDC wygląda i pachnie tak samo jak jej rodzeństwo o zwykłym składzie — rozstrzyga wyłącznie analiza laboratoryjna.
Nota redakcyjna
Status ACDC jako fenotypu Cannatonic opiera się na relacjach środowiskowych i nie jest udokumentowany zapisem hodowlanym. Opis dryfu klonowego dotyczy zjawiska ogólnego, opisanego u wielu gatunków rozmnażanych wegetatywnie, a nie pomiaru wykonanego na tej konkretnej linii.
Zestawienie ma charakter informacyjny i encyklopedyczny. Nie stanowi porady medycznej ani zachęty do stosowania.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.